Poniedziałek 15-10-2018, imieniny Teresy, Florentyny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Czarno -białe Czarno -białe

Walka o swoje

Na czwartek w elbląskim Okręgowym Sądzie Pracy zaplanowano kolejną rozprawę byłej pracownicy sieci sklepów Biedronka. Renata Jankowska domaga się 35 tysięcy złotych za około 4 tysiące przepracowanych godzin nadliczbowych.

Renata Jankowska pracowała najpierw jako kasjerka, a następnie jako zastępca kierownika we wszystkich trzech sklepach Biedronki w Elblągu. Kobieta mówiła, że obsada w sklepach była zbyt mała i kierownicy musieli robić to samo, co inni pracownicy. Swoje obowiązki zaś wykonywała po godzinach. Powiedziała też, że kierownicy mieli zakaz zapisywania w dokumentach godzin nadliczbowych. Sąd na poprzedniej rozprawie zaproponował stronom ugodę.
     - Jednak na razie nie było żadnej propozycji ze strony firmy Jeronimo Martins - powiedział mecenas Lech Obara, pełnomocnik poszkodowanych byłych pracowników Biedronki - a wręcz firma próbuje udowodnić, że w sklepach nie było potrzeby pracy po godzinach.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • "Kobieta mówiła, że obsada w sklepach była zbyt mała i kierownicy musieli robić to samo, co inni pracownicy." - tak kierownik powinien tylko siedzieć i pic kawę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Arek(2005-03-02)
  • szkoda, ze tak malo jest osob, ktorych stac na odwage, by sie postawic... Im wiecej bedzie takich ludzi, tym jasniejsze i "normalniejsze" bedzie prawo pracy [a w szegolnosci jego stosowanie]. Tymczasem ludzie, ktorzy maja problem z obliczeniem wlasnego iq pisza jakies bzdurne komenty nie rozumiejac, ze rozkrecaja w ten sposob "wozek, na ktorym wszyscy jedziemy". Powodzenia w walce pani Renatko !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Offcah(2005-03-02)
  • W moim przypadku kiedy wysłałem byłemu pracodawcy wezwanie do zapłaty zaległych nadgodzin ten cztery czy pięć dni potem złożył doniesienie do prokuratora ze okradłem jego firmę i o dziwo kwota jaką podał jest zbliżona do tej którą ja chcem od niego może to jest nowa forma obrony pracodawców
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    abdul(2005-03-02)
  • Moim zdaniem to banda złodzieji. Korzystają z trudnej sytuacji na rynku pracy i okradają tych, najbiedniejszych, którzy nie mają siły nawet protestować, czy się bronić. Wiedzą i mają pełną świadomość tego, że na ich miejsce pracy czekają "1000" innych zdesperowanych ludzi, którzy za połowe pieniędzy będą wykonywali tę samą pracę albo i jeszcze więcej! Aby tylko pracować!W pełni popieram "Tych , którzy się odważyli i walczą o swoje", ja nie mam SIŁ.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    SMUTNA(2005-03-03)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Okulary korekcyjne JUST CAVALLI
Okulary przeciwsłoneczne DEFRAME
Okulary korekcyjne CHRISTIAN LACROIX
Okulary korekcyjne I-D TOKYO