Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Walka z wiatrakami?

W lutym Biblioteka Elbląska umorzy wszystkie kary dla osób, które nie zwróciły książek na czas. W marcu rozpocznie się batalia o przestrzeganie bibliotecznych przepisów.

Na zwrot wypożyczonej z biblioteki książki mamy miesiąc, ale od lat m.in. z powodu niskich kar za łamanie tego przepisu wielu czytelników nie pamiętało o szybkim oddaniu tego, co wypożyczyli.
     - Książka to wspólne dobro i nie może być tak, że ktoś wypożycza książkę i przez miesiące, a nawet lata jej nie zwraca - mówi dyrektor Biblioteki Elbląskiej, Jacek Nowiński. - Postanowiłem, że w lutym nałożone dotąd na nierzetelnych czytelników kary zostaną umorzone, ale w marcu dla zapominalskich rozpoczną się gorsze czasy.
     Kary za przetrzymywanie książek będą wkrótce bardziej dolegliwe - od 10 do 50 złotych. Osobno trzeba będzie także zapłacić za koszt przygotowania i wysłania upomnienia. Sprawy nierzetelnych czytelników mają także szybciej trafiać do sądu. Problem nieterminowego oddawania książek dotyczy około 20 procent czytelników.

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • i dobrze ! W październiku zapisałam się w bibliotece na książkę, która miała być zwrócona pod koniec sierpnia (potrzebowałam jej do koła, które miałam w pierwszych dniach stycznia). W zeszłym tygodniu miła pani z biblioteki zadzwoniła i powiedziała, że książeczka "już" została zwrócona i czeka na mnie :|
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ancilla(2004-02-05)
  • Pan Nowiński przesadza. Czytelnik powinien mieć możliwośc trzymania książki przez cały semestr, aby w sposób racjonalny można z niej skorzystac. W tej bibliotece są b,złe zwyczaje. Przed sesją trzeba książkę oddać, bo minęły trzy miesiące - nawet wtedy gdy regularnie przedłuża się jej zwrot. Nie wiem o co tu chodzi. Chyba o to, żeby dręczyć czytelników. Do tego pracownicy tej biblioteki sa bardzo aroganccy, zadne tłumaczenia i prośby o przedłuzenie nie pomagają. Te nowosci Nowińskiego i tak do niczego nie doprowadzą. Bogaci sobie kupią, a biedni sa i tu szykanowani. Metody są iście ukraińskie. Wstyd p.Nowinski.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ELBA(2004-02-05)
  • dlatego nie wypozyczam ksiazek tylko szukam materialow w sieci
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    student(2004-02-05)
  • Uwazam , ze to dobry pomysl.Jezeli ludzie nie potrafia nauczyc sie szacunku do innych czytelnikow i traktuja dobro wspolne jak swoja wlasnosc trzeba radykalnych srodkow , zeby im uzmyslowic , ze sie myla.Sama potrzebuje wielu ksiazek i to na dlugi okres czasu,ale godze sie z regulaminem,bo wiem,ze to czemus sluzy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    EwaB(2004-02-05)
  • .jak łatwo zarzucić pracownikom arogancję... kto powiedział,że Biblioteka Elbląska jest biblioteką uczelnianą i ma dostosowywać swoje zasady korzystania ze zbiorów do cyklów semestralnych ? i co to znaczy "racjonalne korzystanie z książki przez cały rok akademicki '"? czy przypadkiem nie chodzi o to żeby ksiązkę mieć i tylko od czasu do czasu po nią sięgać( a tymczasem inni mniej zamożni czytelnicy mogliby również choć na krótko mieć do niej dostęp )?I taką możliwość starają się stworzyć "aroganccy pracownicy"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ***(2004-02-05)
  • A moim zdaniem Pan Nowiński wcale nie przesadza. Wszędzie jest tak, że za nie oddanie książek w terminie naliczana jest na czytelnika kara. Dlaczego w Elblągu miałoby być inaczej? Ponadto, liczba książek jest ograniczona i widome jest, że aby każdy mógł skorzystać z książki muszą być jakieś zasady. I tak nie zawsze wszyscy mogą daną książkę wypożyczyć. A jak ktoś chce trzymać wypożyczoną książkę pół roku albo dłużej, to niech lepiej sobie kupi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    czytelnik(2004-02-05)
  • Pomysl godny pochwaly, ale byc moze Pan Dyrektor najpierw sam dalby przyklad swoim czytelnikom i uregulowal swoje rachunki w innych elblaskich bibliotekach... Z bibliotekarskim pozdrowieniem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    library law(2004-02-05)
  • Tak to jest w Polsce. Dlaczego umarza sie kary? Wynika z tego, ze jak ktos oddaje ksiazki w terminie lub placi kary to jest frajerem. Bardzo niewychowawcza decyzja.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zenio(2004-02-05)
  • Co to za amnestia?? Oddajcie mi pieniądze za kary, które zapłaciłem. Ja wywiązuje się z zobowiązań z regulaminu biblioteki, dlaczego inni mają nie płacić? Jestem strasznie zły!!!! To znaczy, że niepotrzebnie płaciłem dotychczasowe kary? Niech redakcja Portelu kontynuuje ten temat i przeprowadzi wywiad z dyrektorem biblioteki, w którym wytłumaczy się czytelnikom takim jak ja.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Uczciwy Czytelnik(2004-02-05)
  • Do Uczciwego Czytelnika: skoro wywiazujesz sie z umowy i jestes taki uczciwy.. to skad te kary , za ktore teraz chcesz zwrotu pieniedzy ? ;) A to lutowe umorzenie kar,to dobry pomysl i motywacja ,dla tych ktorzy nie maja odwagi przyniesc ksiazki bunkrowanej od pewnego czasu w domu , a skoro natrafila sie miesieczna okazja , to teraz pewnie zrobia to chetniej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    EwaB(2004-02-05)
  • Do EwyB: Bo regulamin takie właśnie kary przewiduje i jeśli dostaję do domu przypomnienie, ponaglające zwrot książek, to oddaję je i uczciwie płacę karę. Zapisując się do biblioteki zgodziłem się, że w razie mojego gapiostwa, albo jeśli będę musiał dłużej korzystać z książki zapłacę karę i tak właśnie robię, a nie "bunkruję" książki przez rok. Z całego tego pomysłu wynika, że książki, któe oddałem do biblioteki 3 tygodnie temu, mogłem potrzymać dłużej i nie zapłaciłem bym nic. A tak? Dostałem wezwanie, to zapłaciłem karę, wywiązując się jednocześnie z umowy. Na następny raz proszę częściej informować czytelników o takich akcjach, a najlepiej zrobić każdego roku "luty miesiącem bez kar" - wtedy do końca stycznia półki w bibliotece będą świeciły pustkami. Podsumowując: moje skromne zdanie jest takie, że jak ktoś namieszał, to karę powinien ponieść. PS Pozdrawiam Cię i cieszę się, że chociaż Ty oddajesz książki w terminie, dzięki temu nie muszę długo czekać jeśli chcę jakąś wypożyczyć. Z drugiej strony Ci, którzy płacą kary przyczyniają się do powiększania zbiorów bibliotecznych, więc tacy jak ja również są potrzebni :-))).
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Uczciwy Czytelnik(2004-02-05)
  • Swoja droga .. czy wiecie , ze na stronie biblioteki pedagogicznej ( www.wmbp.edu.pl ) w dziale nowosci(sic!) , wiekszosc ksiazek jest z 84 i 85 roku ? To znaczy,ze sa juz pelnoletnie ;)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    EwaB(2004-02-05)
Reklama