Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Manekin Challenge Elbląg Manekin Challenge Elbląg

Walka z żywiołem

Upalna pogoda sprawiła, że strzeżone i dzikie kąpieliska w całym regionie przeżywają oblężenie.

Choć minął już półmetek wakacji, w tym roku w Elblągu i okolicach na szczęście nie było jeszcze żadnego utonięcia. Przyczyniła się do tego zapewne decyzja prezydenta miasta o tym, że wstęp na odkryty basen jest bezpłatny i wszyscy miłośnicy kąpieli mogą korzystać z niego pod okiem ratowników. Cieszą się z tego szczególnie kilkunastoletni chłopcy, których wielu tutaj przychodzi. Mówią, że to często jedyna szansa, by wolny czas spędzić inaczej niż przed telewizorem czy klatką schodową.
     Każdego dnia z kąpieliska przy ul. Spacerowej korzysta około 400 osób. Dziewięciu ratownikom WOPR oraz ratownikom społecznym na razie udaje się skutecznie strzec bezpieczeństwa kąpiących się, jednak wielu odwiedzających basen z uporem łamie obowiązujące tam zasady. Od początku sezonu ratownicy interweniowali już około 30 razy. Na basen przyjeżdżało też pogotowie i policja.
     - Sezon w tym roku jest naprawdę ciężki, choć pogoda jest w kratkę, na kąpielisko przychodzi dużo osób - mówi instruktor ratownictwa WOPR, Adam Kozakiewicz. - Wiele dzieci przychodzi jednak bez opieki, są osoby, którzy łamią zakaz picia alkoholu na basenie, palą papierosy, nie pozwalają wypocząć innym i łamią podstawowe zasady bezpieczeństwa wypoczynku nad wodą.
     Oto dramatyczny bilans tylko ostatnich dni: pijany mężczyzna skoczył na główkę do wody o głębokości 20 centymetrów. Prawdopodobnie niefortunny skoczek już do końca życia będzie sparaliżowany. Z kolei na niestrzeżonej części basenu, która jednak cieszy się sporą popularnością i dzieci, i dorosłych z materaca do wody wpadło dwóch 11-letnich chłopców. Jeden umiał pływać, drugi - zanim ratownikom udało się do niego dotrzeć - spędził pod wodą kilkadziesiąt sekund. Dziecko będzie żyło, ale - zdaniem ratowników - winę za ten i podobne wypadki ponoszą dorośli, którzy wysyłają dzieci na basen bez opieki albo nie interesują się, co ich pociecha robi w wodzie.
     Ratownicy przypominają, że podstawa bezpiecznego wypoczynku nad wodą to właściwa ocena pływackich umiejętności swoich i swojego dziecka.
     - Jeśli przychodzimy na basen, podstawą jest zapoznanie się z regulaminem - mówi Adam Kozakiewicz. - Jeśli mamy materac, to nie wolno zapomnieć, że są zasady, na jakich można z niego korzystać i miejsca, gdzie można na nim pływać. Jeśli nie pływamy zbyt dobrze, powinniśmy przebywać na tej części kąpieliska, na której głębokość zmienia się stopniowo. Nasz basen jest podzielony na część strzeżoną i niestrzeżoną, warto upewnić się, czy kąpiemy się tam, gdzie rzeczywiście chcemy.
     Nie można też zapomnieć o ochronie przed słońcem. Elbląscy ratownicy dodają, że na olbrzymim kąpielisku przydałaby się stała obecność lub częstsze wizyty patroli policji lub Straży Miejskiej, pomogłoby to ratownikom w utrzymaniu bezpieczeństwa wokół basenu.

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama