Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Weterynarze pomogą (miasto też by mogło)

Elbląg, Weterynarze pomogą (miasto też by mogło) W Elblągu rozpoczęła się akcja sterylizacji bezpańskich kotów

W Elblągu rozpoczyna się długo oczekiwana akcja sterylizacji bezdomnych kotów.

Podobnych akcji w kraju zorganizowano dotąd kilka. W Elblągu - na apel Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami – przeprowadzą ją charytatywnie lekarze weterynarii. Każdy zabieg sterylizacji kota kosztuje około 100 złotych.
     - Sterylizacja to metoda kontroli urodzeń kotów od dawna stosowana w całej Europie - wyjaśnia Krystyna Folejewska, szefowa elbląskiego oddziału Towarzystwa. - Koty chronią miasta od nadmiaru gryzoni, ale nadmiar kotów szkodzi im samym i powiększa armię bezdomnych zwierząt.
     Dlaczego jednak pieniądze na sterylizacje nie znalazły się w budżecie miasta, o co od dawna dopominają się media?
     - Powiedziano nam, że miasto tych pieniędzy nie znajdzie, bo utrzymuje schronisko dla zwierząt - mówi Krystyna Folejewska. - Na razie zgodę na bezpłatne wysterylizowanie podwórkowych kotów wyraziło dwóch lekarzy - dr Krzysztof Tege (z lecznicy przy ul. Słonecznej) i dr Magdalena Luks (z ul. Grunwaldzkiej). To ważne, choć liczymy, że zgłoszą się kolejni, by pomóc jak największej liczbie kotów. Akcję przeprowadzą członkowie Towarzystwa.
     - Karmiciele zwierząt będą nam zgłaszać, ile kotów na ich terenie należy wysterylizować, czekamy także na sygnały od pozostałych mieszkańców - mówi szefowa TOnZ.
     Nikt nie wie, ile jest bezdomnych kotów w Elblągu. Na niemal każdym podwórku jest ich kilka, kilkanaście.
     - Nie należy ich dokarmiać w piwnicach i na korytarzach, bo koty lubią załatwiać swoje fizjologiczne potrzeby w pobliżu miejsc, w których jedzą - przestrzega Krystyna Folejewska. - Jeśli więc chcemy naprawdę pomóc i nie zniechęcać do nich administracji osiedli i tych, którzy kotów nie lubią - miseczki z jedzeniem wystawmy przed domem.
     
     ***
     
     Komentarz: O możliwości bezpłatnej sterylizacji nie tylko kotów, ale elbląskich psów, a także zwierząt, które trafiają do miejskiego schroniska, mówi się od dawna.
     Mówi się także o wszczepianych pod skórę elektronicznych chipach, dzięki którym np. straż miejska nie miałaby problemu z odnalezieniem właścicieli wałęsających się psów.
     Pytane o rozwiązanie problemu władze miasta za każdym razem odpowiadają, że pieniędzy na ten cel nie ma.
     - To na co idą nasze corocznie wpłacane podatki za posiadanie zwierząt? – ciekawi są obrońcy praw zwierząt.
     Sytuacja w mieście jest trudna - bezrobocie, bieda, ale pieniądze z "psich" i "kocich" podatków powinny iść na poprawę życia zwierzaków, które mogą przecież liczyć tylko na naszą mądrość i rozwagę. Nie każdego stać np. na kosztowną sterylizację własnego czy bezdomnego zwierzęcia.
     Nie trzeba przecież od razu miliona złotych i "uspokojenia hormonów" wszystkich zwierząt w mieście. Można to robić partiami, w każdym roku przekazując na ten cel niewielkie sumy pieniędzy. Miasto może liczyć również na finansową pomoc fundacji zajmujących się tematem.
     Może warto zająć się w końcu problemem „elblążan na czterech łapkach”? Szczególnie w mieście udekorowanym flagą Europy...

Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Racja, gdzie pieniądze!? aha! , czy mieszkańcy strefy przy nowym moście przy ul. Brzeskiej i w obrębie jej dostaną pieniądze, lub nowe okna, które ochronią przed hałasem. Przypominam tym, którzy nie wiedzą jaki hałas jest w domach przy tych właśnie ulicach. Dosłownie pod oknami przejeźdźają traktory, ciężarówki z i do EB, samochody dostawcze itp. monstra. Tylko podłoga od strony podwórka się trzęsie. Nie trzeba chodzić na zabawy techno! Czy ktoś mógłby sprawdzić poziom hałasu, w tych mieszkaniach? Mam nadzieję, że ktoś w Elblągu wie o co nam chodzi? Ps: Spróbujcie położyć spać dziecko w takim zgiełku. Pieniądze mają pochodzić z Unii. Pytanie jest jedno: czy dotrą do nas?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    aktywni z elbląga(2002-01-07)
  • A co ma teraz ulica Brzeska wspólnego z tym tematem??? I tak wiadomo, że nic nikt nie dostanie. Zresztą gdyby ktoś coś dostał to by musieli wszyscy wtedy dostać co mieszkają przy ruchliwych ulicach!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Elblążanin(2002-01-07)
  • Proponuje zmienić miejsce zamieszkania ! .Wybrać dzielnice spokojną i wówczas dzieci i Państwo będziecie mogli spokojnie spać .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Marek(2002-01-08)
Reklama