Środa 12-12-2018, imieniny Joanny, Aleksandra
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Wina deszczu

Powtórny "sąd starościński" wypowie się jutro, czy 9 rolnikom, których pola w lipcu zalała woda z niesprawnych rowów melioracyjnych, należą się odszkodowania. - Opinia powołanego przez starostę biegłego nie ma nic wspólnego z rzeczywistością - twierdzą poszkodowani.

W lipcowej powodzi zalanych zostało prawie 1000 ha żuławskich pól w okolicach Elbląga.
     Winę za zalanie i brak szybkiej interwencji, zdaniem rolników, ponosi Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Elblągu, do którego należy konserwacja urządzeń i koszenie rowów melioracyjnych, które podczas gwałtowych opadów nie przyjęły większej ilości deszczu. Od starosty elbląskiego i ZMiUW rolnicy żądają ponad 3 milionów zł odszkodowania.
     We wrześniu sąd starosty elbląskiego uznał, że o odszkodowaniach popowodziowych dla rolników powinien decydować sąd cywilny, starosta elbląski Słowomir Jezierski uznał jednak, że chce sam rozpoznać sprawę.
     - To gra na zwłokę - mówili wtedy rolnicy.
     Pod koniec października Elbląskie Starostwo powiatowe powołało biegłych, którzy wypowiedzieli się na temat przyczyn zalania pól i strat.
     Jak mówi szef wydziału ochrony środowiska starostwa, Edward Ponczek biegli uznali, że główną przyczyn zalania były "nadmierne opady deszczu, to i że na ziemiach zaklasyfikowanych jako łąki rolnicy prowadzili regularne uprawy m.in. warzyw. Eksperci przyznali jednak, że trzecią przyczyną podtopienia pól były "zaniedbania w zakresie melioracji".
     Zdaniem rolników dwie pierwsze przyczyny są niepoważne.
     - To nie opady były nadmierne, tylko urządzenia na nie nieprzygotowane, a na naszej ziemi możemy robić, co chcemy, płacimy podatki i Urząd Melioracji powinien dbać o nasze bezpieczeństwo - mówią.
     Poszkodowani rolnicy obawiają się powtórnej próby przeciągnięcia sprawy.
     - Chcemy mieć już w ręku decyzję starosty i iść do sądu - mówią rolnicy. - Jeden z nas kilka lat temu miał podobną sprawę i w sądzie ją wygrał.
AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Soczewki kontaktowe ALCON Air Optix Aqua
Okulary przeciwsłoneczne Roberto Cavalli
optyk Elbląg, okulista Elbląg, badanie wzroku
Okulary korekcyjne EVA MINGE