Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Winny kto inny

Długa kolejka na przejściu w Gronowie to wynik ożywionej działalności przemytników i nowego "pomysłu" Rosjan - przekonuje rzecznik Izby Celnej w Olsztynie, Ryszard Chudy.

Jak informowaliśmy, na granicy polsko - rosyjskiej znowu jest niespokojnie. Na jutro rano polscy kierowcy zapowiadają blokadę przejścia w Gronowie - Mamonowie. Kierowcy skarżą się na długie i drobiazgowe kontrole, z powodu których, aby wjechać do Polski, muszą czekać cztery doby. Winą za ten stan obarczają polskich celników. Ci jednak odpierają zarzuty. Mówią, że wykonują tylko swoje obowiązki.
     - Z naszych szacunków wynika, że około 90 procent przekraczających granicę z Rosją to osoby, które starają się przemycić większe lub mniejsze ilości - głównie papierosów - tłumaczy Ryszard Chudy. - Przemyt jest dokonywany na wielką skalę. Dość powiedzieć, że co tydzień na granicy z Rosją zatrzymujemy średnio około 50 tysięcy paczek papierosów. Nasze zadanie polega na tym, aby przemycane towary nie przedostawały się do Polski i na teren Unii Europejskiej.
     - Kontrole więc są i na pewno wydłużają czas oczekiwania na wjazd do kraju, ale w tej chwili jesteśmy do nich naprawdę przygotowani. Nasze posterunki wzmocniło bardzo wielu nowych celników, dlatego odprawiamy więcej osób i pojazdów, niż np. w ubiegłym roku - zapewnia rzecznik.
     Zdaniem celników, część winy za długie oczekiwanie na granicy ponoszą Rosjanie, którzy na początku maja otworzyli specjalny parking, gdzie kierowani są podróżni. Wyjazd z parkingu i wjazd na przejście możliwy jest dopiero po otrzymaniu przepustki.
     - Z tego, co wiemy i co słyszymy od podróżnych, to właśnie tam czeka się najdłużej - mówi Ryszard Chudy. - To długie czekanie administracja i milicja rosyjska, która kieruje ruchem, tłumaczy opieszałością polskich służb celnych. To jest jednak nieprawda, bo parking służy m.in. temu, by wymuszać nieformalne opłaty od podróżnych. Mamy szereg skarg na to, że czasami wypuszczenie pojazdu z tego parkingu kosztuje 70, a nawet 100 dolarów.
     Tymczasem kierowcy zapowiadają, że zablokują granicę i nie pozwolą celnikom odejść do domu do służbie nawet przez 48 godzin.
     - Chcemy, aby celnicy poczuli, jak to jest, kiedy się wraca do domu po czterech dniach - mówią.
     
     Zobacz także: "Jutro blokada na granicy"

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Rzeczywiście p. Chudy ma trochę racji. Przejście graniczne w Gronowie, a chyba także i w Bezledach jest raczej niedostępne dla cywilizowanych ludzi. Z jednej strony całe zorganizowane gangi szmuglerów, a z drugiej tabuny psedopracujących Rosjan -pograniczników, celników, milicjantów, jakiś quasi ormowców, emerytów z wojska itd. Każdy z nich wyciąga ręce po bakszysz, nie mają żadnych skrupułów, że mundur który noszą zdobią emblematy państwowe. W kolejce od Mamonowa do granicy pokornie stoją wszyscy oprócz szmuglerów i Rosjan. Szczególnie tych ostatnich nie interesują żadne cywilizacyjne normy, bardak, brud, bałagan i niesubordynację mają we krwi. Po co więc uruchomiono przejście dla obywateli Unii, jak z tamtej strony obowiązują azjatyckie normy zachowania? Jak słychać, od chwili powstania tego przejścia nic się nie zmienia. Przed sześciu laty czekałem z żoną i małym dzieckiem dwadzieścia godzin w kolejce! Nie będę pisał co przeżyłem. Od tej pory tam nie byłem i raczej tam moja noga nie stanie. Jest to chyba jedyny, skuteczny sposób na lekceważenie tego chłamu i wschodniego dziadostwa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Wessi.(2005-05-16)
  • ruscy nie stoja w zadnych kolejkach,jada swobodnie w obydwie strony.Polscy celnicy.........smiechu warte",krysztalowi "celnicy siedzą w pudle,jak i policjanci z Braniewa.Sprawa jest prosta obnizyc akcyze na polskie papierosy,albo zrownac dochody do europejskich..........czekamy kiedy powstanie Nowa Kom.Sledcza d/s przemytu.Smiechu warte...........
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    obserwatorr(2005-05-17)
  • To jest dziki i nieobliczalny kraj najlepiej omijać go z daleka.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Franek(2005-05-17)
  • im gorzej tym lepiej - doslownie - jak IM gorzej to nam lepiej (dadza)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    PG(2005-05-17)
  • Panie Chudy - to nie jest juz tajemnica, ze tzw przemyt i szmuglerzy to definicja sformulowana przez tych, ktorzy maja pewna wyplate od pierszego do pierwszego. Proponuje inna nazwe - konkurencyjny sposob dystrybucji uzywek tytoniowych, a ludzie zajmujacy sie tym zajeciem to zdeterminowani, dla ktorych nie starczylo innej pracy usakcjonowanej przez rozpsutych ,zdemoralizowanych i nie zainteresowanych innym sposobem gospodarowania wspolnym majatkiem organow wladzy panstwowej
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    PG(2005-05-17)
  • wprowadzić totalny zakaz przywozu gorzały i peta z poza unii. łamiących prawo karać odebraniem paszportu i wysokimi grzywnami z więzieniem włącznie. zrobiłbym z wami porządek. niech żyje matuszka rasija!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    stalin(2005-05-17)
  • Popieram słowa Pana PG. Nie dalej jak w piątek pojechałem do Kaliningradu. Po południu stanąłem na granicy a wjechałem do Polski w niedzielę wieczorem. Mnie nie interesuje szmuglowanie papierosów. Zrobiłem tylko drobne zakupy w Kaliningradzie. Stojąc przez dwie doby na granicy poznałem wileku tzw. przemytników. Poznałem ich dokładnie i wiem, że nikt tam nie stoi dla przyjemności i Bóg wie jakich pieniędzy. Nikt w kraju przecierz pieniędzy nie da a kraść nie chcą. To co pytam: Mają się wieszać?? Są zdesperowani i nie dziwię im się. Co za pieniądze oni z tego mają. Prawdziwi przemytnicy przekraczaja granicę 3 do 5 razy dziennie. Płacą Ruskim po min. 50 dolców i jadą a po naszej stronie układy na danej zmianie celników, bo nikt co tak płaci nie jeździ tam turystycznie. Opieszałość naszych celników (nie wszytkich) oraz dziwne działania strony rosyjskiej powodują, że Ci ludzie są naprawdę zdesperowani. Można by długo pisać o tym co się tam dzieje, ale powiem jedno. To że musiałem stać tyle dni w kolejce to nic co Ci ludzie muszą przeżywać, aby utrzymać się na powieżchni.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    turysta(2005-05-17)
  • Ja swego czasu też zostałem przez sytuacje zmuszony do wycieczek "turystycznych" do Rosji i powiem tylko jedno na granicy biorą wszyscy zaczynając od ruskich dzieciakow pałętających się o każdej porze( zawsze mogą pociąć kała itp) poprzez Gai, millicje, tamożników, naszych wopków i celników z ta różnicą ze ruscy stróże ładu , porządku i sprawiedliwości biorą od wszystkich a nasi tylko od wybranych czyt. ukladaków notabene za moich czasów prosto za nim były przejazdy bez kontroli, jak sie mialo oczywiście farta i ruskie bramy na pół dnia nie zamkneli bo wrona koło czujki przeleciła. A naloty spec grup: skarbówki, celnikow z warszawki łatwo można było przewidzieć żaden z ukladu w tym dniu sie nie pokazał . A zresztą kto tam jeździł ten wie że niejeden film dla dorosłych by tam nakrecił.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    turysta 2(2005-05-17)
  • gdybym ja miał taką możliwość jak wopek czy celnik to bym brał, brał, brał ... wykorzystajcie sytuację w 100% bo nigdy nie wiadomo kiedy może "coś" je...ć.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ch.w d. c.s.g.i p.(2005-05-17)
  • ja rowniez jezdzilem tam swego czasu bo trzeba bylo jakos zyc, ale na dzien dzisiejszy juz bym na pewno nie pojechal nawet jesli mialbym jesc tylko chleb ze smalcem i sola!!!! to co tam sie dzialo piec lat temu przechodzilo ludzkie pojecie a teraz to nawet myslec ctrach co ci biedni polacy (nasi ubodzy polacy) musza tam przezywac zeby zarobic kilka zlotych na utrzymanie!!! sam wiem jak jest i nie ma nic do pozazdroszczenia wrecz przeciwnie - wspolczuc tylko trzeba!!!!!!!!! do czego doprowadzili nasi wspaniali politycy?? na to pytanie prosze sobie samemu odpowiedziec ;( SZOK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    turysta 3(2005-05-17)
Reklama