Niedziela 09-12-2018, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Winny po raz trzeci

Elbląg, Winny po raz trzeci Sąd ogłosił dziś wyrok w sprawie Jacka B (fot. Anna Dembińska)
Rek

Oskarżony o śmiertelne pobicie pod Bowling Clubem Jacek B. został skazany na karę pięciu lat więzienia. To trzeci wyrok, jaki w jego sprawie wydał elbląski sąd. Poprzednie kwestionował Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Obrona zapowiada kolejne odwołanie.

Jacek B. oraz Marcin P. po raz pierwszy zasiedli na ławie oskarżonych w styczniu 2008 r. Prokuratura postawiła im zarzut śmiertelnego pobicia 24-letniego Pawła. Do zdarzenia doszło kilka miesięcy wcześniej w pobliżu Bowling Clubu. Proces zakończył się dwoma wyrokami skazującymi. Do więzienia jednak trafił tylko Marcin P., który zresztą przyznał się do zadania kilku ciosów pokrzywdzonemu. Natomiast Jacek B., pseudonim „Jazon” decyzją Sądu Apelacyjnego w Gdańsku wyszedł na wolność, a jego sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia. I po raz drugi elbląski sąd wymierzył mu karę 5 lat pozbawienia wolności. Obrona złożyła kolejną apelację i w kwietniu tego roku sprawa trafiła na wokandę po raz trzeci. Jacek B. konsekwentnie nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że sam został zaatakowany przez nieznanego mężczyznę i pobiegł za nim w kierunku stacji Lotos. Do pobicia Pawła doszło zaś przy ul. Robotniczej, ale za budynkiem ZUS.
     
     Długi proces
     Dziś (2 września) sędzia Marek Omelan zakończył proces i ogłosił wyrok. Jacek B. jest winny zarzucanego czynu. Wspólnie z Marcinem P. i dwoma nieustalonymi osobami pobili Pawła M. i mogli przewidzieć skutek swojego działania.- tłumaczył sędzia.
     - Ubolewam na tym, że postępowanie toczy się już trzy lata – mówił sędzia Omelan. – Osoby najbliższe pokrzywdzonemu muszą przechodzić przez to po raz kolejny. Wraz z upływem czasu umykają też społeczne cele, jakie ten wyrok miał nieść. Jednak obecność mediów na sali świadczy o dalszym zainteresowaniu tą sprawą.
     Dlaczego wszystko tak długo trwało?
     - Organom ścigania nie udało się przerwać zmowy milczenia świadków, a wielu osobom zabrakło cywilnej odwagi, by się zgłosić i powiedzieć, co widziały – wyjaśniał sędzia. – Ponadto oskarżeni ukrywali się po zdarzeniu, a to ułatwiało im ustalenie linii obrony. To wszystko sprawiło, że proces był żmudny i skomplikowany. Nie wszyscy sprawcy zostali osądzeni. Trudno jednak oczekiwać, że po trzech latach dojdzie do ujawnienia nowych dowodów – stwierdził sędzia Marek Omelan.
     
     Silne poszlaki
     Proces był poszlakowy. Sędzia opierał się na najistotniejszych dowodach z poprzednich spraw.
     - Poszlaki te stanowią zamknięty łańcuch, który udowadnia, że Jacek B. był w grupie 4-osobowej, która ruszyła w pościg za Pawłem M, a następnie dokonała jego pobicia. Potwierdzają to zeznania kilku świadków – wyjaśniał sędzia. - Nie ma co prawda osobowych źródeł, czyli świadków, którzy widzieliby, jak Jacek B. bił Pawła M. Jednakże byłoby sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego twierdzenie, że mężczyzna ten jest niewinny.
     Sędzia powoływał się m.in. na zeznania Marcina M., kolegi pobitego Pawła, a także na słowa kilku innych mężczyzn oraz dwóch młodych kobiet. Ponadto Jacek B. po zdarzeniu ukrywał się co też nie świadczy na jego korzyść. – Między bajki można włożyć jego tłumaczenia, że obawiał się, że ze względu na swoją wcześniejszą karalność i tu zostanie podejrzanym. Osoba niewinna tym bardziej w takiej sytuacji chce tego dowieść – dodał sędzia Omelan.
     
     Będzie apelacja
     Wyrok jest nieprawomocny. Obrońca oskarżonego mecenas Stanisław Borzdyński już zapowiedział apelację.
     - To trzeci wyrok w tej sprawie i w zasadzie taki sam. Poprzednie też uchylał sąd apelacyjny – mówił dziennikarzom po wyjściu z sali. – Dowody wskazują na co innego.
     - Takie jest prawo oskarżonego, że może się odwoływać – stwierdził Andrzej Sztuczka, ojciec śmiertelnie pobitego chłopaka. – Mam jednak nadzieję, że sąd apelacyjny utrzyma w mocy ten wyrok. Ja jestem z niego zadowolony, choć z drugiej strony, za zabicie człowieka tylko 5 lat?
     W wyroku ujęte są również kary finansowe. Jacek B. ma wpłacić 5 tys. zł nawiązki na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz 4 tys. zł na rzecz Andrzeja Sztuczki (koszty procesu).
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Pięć lat za morderstwo a za kradzież roweru 2 lata odsiadki. To nie zart gostek który zabrał rower spod knajpy nigdy nie był karany i taki wyrok dostał. Coś z tym prawem w Polsce jest nie tak. Dlatego nie ma sie co dziwić że wyrastaja młodzi bandyci jak grzyby po deszczu. Jak są takie kary. A nóż się upiecze a jak złapia to i tak wyjdzie po odbyciu chyba połowy kary za dobre sprawowanie. MAKABRA!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Sławek M(2010-09-02)
  • dlaczego piszą tu "pobity" a nie "zabity" ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    cywkonia(2010-09-02)
  • Dobrze jest, ze 8-10 lat będzie prawomocny wyrok
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Witkac(2010-09-02)
  • To kolejne, ,przyzwolenie" sadow i zachecanie do przemocy. .. 5 lat???? Czy my zyjemy w jakims absurdzie? Nie dziwie sie ludziom ze nie maja cywilnej odwagi!To sady i policja powinny karac surowo dla przykladu i postrachu. Nie rozumiem czemu sie tak dzieje. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Colargol(2010-09-02)
  • skandal i żenada bo tu chodzi nie o znajomego i nikogo z rodziny ale żeby to chodziło o jakąś ważną osobę z sondownictw to zobaczyli byście jaka popisówa by była a tu chodzi o zwykłego obywatela czego można się spodziewac.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-09-02)
  • często młodzi ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, czym może zakończyć się zwykła bijatyka niestety, nawet niefortunny upadek -dlatego nauczyciele, rodzice powinni przestrzegać przed tymi nieszczęsliwymi skutkami dzieci i młodzież!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-09-02)
  • tylko w polsce mozliwe sa takie smieszne wyroki!!!! 5 lat za zabicie czlowieka!!!! a za jazde po pijaku 2 !!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-09-02)
  • NIech sie odwoluje to mu jeszcze 10 przyklepia
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    gdsgh(2010-09-02)
  • "dlatego nauczyciele, rodzice powinni przestrzegać przed tymi nieszczęśliwymi skutkami dzieci i młodzież" uważaj bo może się zdarzyć że od tych "dzieci" nauczyciele i rodzice będą mogli nauczyć się niejednego
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-09-02)
  • ,l; '
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-09-02)
  • NIE ZAPOMNĘ TEGO CHLOPAKA NIGDY. .. .. na zawsze w mojej pamięci
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-09-02)
  • Jak daleko może posunąć się sąd w swojej bezsensowności.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-09-02)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kalendarz Książkowy z Grawerem
Kalendarz Książkowy A5 Firmowy
Żarówki LED
Kalendarz Książkowy z Grawerem