Środa 20-06-2018, imieniny Bogny, Florentyny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Prawidłowo oznakowane skrzyżowanie? Prawidłowo oznakowane skrzyżowanie?

Winnych nie ma

Elbląska Prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące przecieku do mediów informacji z postępowania w sprawie rzekomego molestowania na plebanii kościoła św. Brygidy w Gdańsku.

Ksiądz Henryk Jankowski i jego pełnomocnik domagał się ustalenia, kto złamał tajemnicę służbową i opowiadał mediom o szczegółach postępowania powiązanego z jego osobą. Zdaniem prałata, publikacje zaszkodziły jego wizerunkowi i naraziły go na utratę dobrego imienia. Śledztwo potwierdziło, że wycieki danych objętych tajemnicą postępowania rzeczywiście miały miejsce i to nie jeden raz, a kilkakrotnie między 29 lipca a 19 sierpnia br.
     - Sprawa jednak została umorzona, bo nie udało się znaleźć osób, które udzielały dziennikarzom informacji - mówi prokurator Jerzy Waryszak.
     Prokuratura sprawdzała także, czy sami dziennikarze nie złamali prawa publikując objęte tajemnicą informacje, a także czy ich artykuły nie były formą zmuszania prałata od odejścia z parafii św. Brygidy lub by zostało wobec niego wszczęte postępowanie dyscyplinarne.
     - Postępowanie dotyczące rozpowszechniania wiadomości objętych tajemnicą śledztwa umorzono, bo prowadzący sprawę nie zdołali ustalić szczegółowo i precyzyjnie okoliczności, w jakich dziennikarze weszli w posiadanie tych informacji - mówi prokurator Jerzy Waryszak. - Jeśli zaś chodzi o zachowania, które - zdaniem pokrzywdzonego - miały polegać na zmuszaniu go przez dziennikarzy do ustąpienia ze stanowiska proboszcza, czy też do wdrożenia przeciwko niemu postępowania dyscyplinarnego, które miało odnieść taki sam efekt, prowadzący sprawę uznał, że zachowania te nie wyczerpują znamion przestępstw, o których zawiadomił pokrzywdzony.
     Postanowienie nie jest prawomocne. Prałat może się od niego odwołać.

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Dziennikarzm włos z głowy nie spadł chociaż zniszczyli Księdza >prokuratura twierdzi ,że ksiądz mpże się odwołać - tak może ale chyba tylko do Boga w w polskie prawodawstwo i sprawiedliwość nikt w tym kraju nie wierzy.ożna w tym kraju zabić człowieka nie tylko fizycznie ,ale również za pomocą gazety ,radia telewizji i nikt w tym kraju nie ponosi za to odpowiedzialności.Dziennikarze wydali wyrok na księdza Jankowskiego jeszcze wcześniej niż zrobiła to Prokuratura i życze im głębokich i spokojnych snów i spokojnego sumienia.Chociaz polskie przysłowie mówi ; SUMIENIE TO DOBRA RZECZ .ALE TRZEBA JE JESZCZE MIEĆ.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    DZwonek(2004-11-25)
  • A o cyklistach zapomniałeś Anonimku?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejscowy(2004-11-25)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Clinex Stronger
Clinex W3 Multi
Clinex Floral
Parker