Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 19-02-2018, imieniny Konrada, Arnolda
 
Rek

UWAGA!

Witek Sadowski o 2013 r.: Oj, działo się

 
Elbląg, Witek Sadowski o 2013 r.: Oj, działo się 2013 r. w obiektywie Witka Sadowskiego: Działo się (fot. WS)
Rek

Zawsze jest tam, gdzie dzieje się coś interesującego i ważnego. Dokumentuje wydarzenia polityczne, społeczne, kulturalne, sportowe. Niestety, przez obiektyw obserwuje również ludzkie tragedie. Sam przyznaje, że fotorelacje z wypadków komunikacyjnych, pożarów, powodzi kosztują go najwięcej. Rok 2013 podsumowuje fotoreporter Elbląskiej Gazety Internetowej portEl Witold Sadowski.

- Rok 2013 widziany w moim obiektywie? Oj, sporo się działo. Dobrego, ale i złego. Zdjęcia jednak muszą powstawać niezależnie od tego czy człowiek chce, czy nie chce. Muszą nawet, gdy łza się w oku kręci, serce boli lub targają nami inne emocje – przyznaje nasz fotoreporter.
     Co, zdaniem Witka Sadowskiego, zasługuje na miano Wydarzenia Roku?
     - Przede wszystkim, był to rok referendum i wyborów w Elblągu – przyznaje. - Wszystkim dziennikarzom – lokalnym, ale i tym, z mediów ogólnopolskich, którzy tłumnie przybyli do naszego miasta – dostało się nieźle w kość (śmiech). Przez kilka tygodni pracowaliśmy na najwyższych obrotach - od rana do późnego wieczora – wspomina fotoreporter. - Ale jestem zadowolony ze zdjęć, które w tamtym czasie wykonałem. No i ... byłem jedynym fotoreporterem obecnym całą noc wyborczą w sztabie Jerzego Wilka. Atmosfera napięcia - niezapomniana – przyznaje z uśmiechem.
     Ale już bez uśmiechu Witek Sadowski dodaje: - Byłem też na miejscu wielu ludzkich dramatów. Zatrzymywałem w kadrze skutki wypadków i pożarów. Nierzadko śmiertelnych. Zawsze trudno mi było - i zresztą nadal jest - dokumentować tragedie. Najtrudniej jest wtedy, gdy ofiarami są dzieci... Będąc z aparatem bardzo blisko, widzę i słyszę ofiary. Często nawet wiele dni później...I nawet po latach pracy w mediach nie potrafię przywyknąć do dramatycznych obrazów – przyznaje fotoreporter portElu.
     Jednocześnie Witek dziękuje strażakom, policjantom, pracownikom służb medycznych i innym osobom za pomoc podczas realizacji tych trudnych zadań.
     Nasz fotoreporter wspomina także gale i koncerty, w których uczestniczył w minionym roku z aparatem w dłoni. Wspomina jednak bez entuzjazmu.
     - Żadna z tych imprez nie utkwiła mi na tyle w pamięci aby zasługiwała na jakiś specjalny akapit w podsumowaniu. Kulturalny Elbląg trąci marazmem – stwierdza, subiektywnie oczywiście, Witek Sadowski.
     Dostaje się również wydarzeniom sportowym. Głównie piłkarskim.
     - Uwielbiam fotografię sportową – podkreśla nasz fotoreporter. - Dla portElu "pstrykam" głównie mecze piłki nożnej, a z tą dyscypliną w naszym mieście jest kiepsko. Widoczny brak woli walki i umiejętności piłkarzy odbija się nie tylko na wynikach sportowych, ale także na zdjęciach. Trudno bowiem zrobić fajne, ciekawe zdjęcia z nudnego meczu – stwierdza Witek Sadowski. - A przecież jeszcze dwa, trzy lata temu na elbląskich boiskach powstawały o wiele ciekawsze fotorelacje.
     Natomiast Witek naprawdę szeroko uśmiecha się na wspomnienie spotkań z ludźmi pozytywnie zakręconymi.
     - Z uśmiechem, a nawet ze szczerym śmiechem, wspominam późnowieczorną pogoń na "siódemce" za traktorzystą objeżdżającym Polskę – mówi Witek Sadowski. - Razem z naszą dziennikarką Martą Wiloch, przez kilkadziesiąt minut, próbowaliśmy złapać, jak się okazało, niesamowicie sympatycznego kierowcę "wyścigowego" ciągnika. Duże wrażenie wywarł na mnie również student z Warszawy, który biegnąc dookoła Polski zbierał pieniądze dla dziewczynek chorych na dystrofię mięśniową – kontynuuje. - Takie wydarzenia i tacy pozytywnie zakręceni ludzie na długo zapadają w pamięci.
     A czego na rozpoczynający się właśnie 2014 r. życzy sobie nasz fotoreporter?
     - Żywię cichą nadzieję, że w tym roku rzadziej będę dokumentować tragiczne zdarzenia, a częściej będę robić zdjęcia tego, co pozytywne i dobre. Praca fotoreportera w mieście takim, jak Elbląg, wbrew pozorom wcale nie jest łatwa – zauważa Witek Sadowski. - Nasze miasto jest małe, w sumie niewiele się w nim dzieje, ale zawsze powtarzam: nie jest źle, a będzie tylko lepiej. Dlatego zawsze idę z uśmiechem na twarzy i z nadzieją patrzę na najbliższe dni. Czego sobie i wszystkim oglądającym moje zdjęcia życzę. A zespołowi redakcyjnemu dziękuję za dotychczasową współpracę i polecam się na przyszłość – kończy z wyjątkowym, charakterystycznym dla siebie wdziękiem Witek.
     
     A już niedługo swoje podsumowanie roku przedstawi Anna Dembińska - nasza fotoreporterka.
     

notowała Agata Janik
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Chciałem powiedzieć, że największym wydarzeniem sportowym w naszym mieście był mecz hokejowy EKH Wiking kontra byli Olimpijczycy z Mariuszem Czerkawskim na czele. Pierwszy raz na naszym elbląskim lodowisku zostały wypełnione trubuny. Wszyscy przyszli oglądać i dopingować na meczu. A wszystko dzięki Uczniowskiego Klubu UKS Wikingowie Elbląg.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 3
    xyzzzzzzzz(2014-01-04)
  • Witek, ale za to stadion jest piękny, otoczenie też jest ważne, a te w Elblągu jest jednym z ładniejszych w kraju. Zgadza się?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 2
    coralGOL(2014-01-04)
  • Kurde, ten klient musi naprawdę kochać to co robi. .. Szacun. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 2
    (2014-01-04)
  • Życzę Witkowi aby mniej się wcinał w kadr, nie właził i nie zasłaniał swoim ciałem każdej imprezy. Polecam brać przykład z drugiego fotoreportera portelu - Anny
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 1
    taktoja(2014-01-05)
  • powiem tak. .. gdyby mial swoja dzialalnosc i zyl z fotek to dlugo by nie pozyl. .. robi je nadzwyczaj slabe. zdjecia zdjeciami. .. .nie chce nikogo urazic ale powinien brac przyklad z Ani ktora robi b. dobre foty. Witek to dla mnie taki objazdowy foto do wypadkow ktorych slucha na skanerku a kuterkiem do nich jedzie. to tyle co mialem do dodania; ) robic fotki mozna, ale kadrowac i wiedziec gdzie stanac to druga - wazna sprawa. pomyślności zyczę !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 3
    k0m0r0fsky(2014-01-05)
  • Witek trzymaj tak dalej !!! :) ŻYCZĘ CI DUŻO WYTRWAŁOŚCI
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 3
    DDJ(2014-01-05)
Reklama