Środa 26-09-2018, imieniny Kosmy, Damiana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Katedra widziana od drugiej strony rzeki Elbląg Katedra widziana od drugiej strony rzeki Elbląg

Wnyków wiele

Elbląg, Wnyków wiele Podczas partoli znaleziono kilkadziesiąt miejsc z zastawionymi wnykami

Elbląscy myśliwi, straż leśna, policja i młodzież zakończyli patrole w poszukiwaniu śladów kłusowników w lasach. Znaleziono w sumie kilkadziesiąt różnego rodzaju pułapek na zwierzynę i ptaki.

Leśnicy i młodzież z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Kamienicy Elbląskiej przez ostatnie dwa tygodnie patrolowali okolice rezerwatu jeziora Drużno i Elbląga aż po Tolkmicko.
     Jak mówi łowczy okręgowy, Wińczysław Tylkowski, w tym roku, obok tradycyjnych miejsc kłusownictwa - Kamienicy Elbląskiej czy Tolkmicka - pojawiły się nowe. Szczególnie dużo wnyków na grubą zwierzynę leśnicy znaleźli na Modrzewinie - byłym poligonie wojskowym.
     - Budowa domów w tym rejonie sprawiła, że okolice poligonu stały się miejscami uczęszczanymi - wyjaśnia łowczy. - Z naszych informacji wynika, że ludzie, którzy zastawiają pułapki na zwierzęta, nie potrzebują jedzenia. Często jedynym motywem jest chęć sprawdzenia swoich umiejętności, popisania się.
     Każdej zimy leśnicy i myśliwi w podelbląskich lasach zbierają po kilkaset sztuk różnego rodzaju pułapek. Śmierć zwierzęcia, które się dostanie we wnyki jest długa i pełna męczarni.

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Proponuje złapanego kłusownika wpuscic w zastawione sidła i pozostawić na kilka godzin !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Marek(2001-12-21)
  • Kilka godzin? a niech siedzi ze dwa dni !!!!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kitty(2001-12-21)
  • Wiecie kto jest największym zagrożeniem zwierzyny - nie zgadniecie ..... mysliwi. To naprawdę najwięksi kłusownicy. Jeden z zaprzyjaźnionych myśliwych zwrócił mi uwagę na następujące zjawisko: ilość legalnych odstrzałów dla myśliwych jest o 90 procent mniejsza niż liczba zwierzaków na ich półmiskach świątecznych. Skąd one się tam biorą? Mikołaj przynosi czy jak? Dokarmianie, selekcja to jedynie przykrywka dla elitarenego mordowania. W okolicach Elbląga na jednego zwierzaka przypada 3 snobów z flintą.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Młody ekolog(2001-12-23)
  • młody ekologu, nie przesadzajmy z tą elitarnością. Elita to pojęcie intelektualne. Wiele burków lata z flintami po lesie zaspoikajając swe chore ambicje. Popieram cię w jednym. Zabijanie bronią czy wnykiem przynosi taki sam efekt. Zastrzegam dla ewentualnych komentatorów, że nie jestem wegetarianinem ale zabijanie dla sportu to przesada.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    en(2001-12-27)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

!!!PROMOCJA7!!!
Promocja RATY 0%
Promocja RATY 0%
AMK Kuchnia 13