Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Remont Lidla ul.Ogólna Remont Lidla ul.Ogólna

Wpuszczeni w halę?

Elbląscy kupcy chcą zainwestować w targowisko przy ul. Płk. Dąbka. - Zrobimy jednak to, na co nas stać, nie ma mowy o centrum handlowym - mówią.

Zgodnie z zapowiedziami, kupcy przygotowali oficjalne stanowisko czterech działających na terenie miasta stowarzyszeń kupieckich: "Rynek" (zrzeszające handlujących na targowisku przy Płk. Dąbka), "Manhattan" (ich sąsiedzi z byłego Ruskiego Rynku), Gildii Kupców Żuławskich i Rady Gospodarczej "Żuławy".
     Kupcy napisali w nim, że "potwierdzają zainteresowanie propozycją prezydenta Henryka Słoniny", a skłania ich do tego potrzeba "zachowania miejsca zakupów dla najuboższych mieszkańców miasta i zapewnienia sobie dalszej pracy stanowiące jedyne źródło utrzymania".
     Nieoficjalnie kupcy mówią jednak, że nie ma mowy o proponowanej przez prezydenta realizacji dużej hali targowej z parkingami.
     - Myślimy jedynie o zadaszeniu targowiska, na nic więcej nas ani elblążan, którzy robią u nas zakupy, nie stać - mówi Barbara Alfut ze stowarzyszenia "Manhattan". - Zleciliśmy już przygotowanie koncepcji architektonicznej i za kilka tygodni będziemy dokładniej wiedzieli, jaki będzie nowy wygląd targowiska. Na pewno nie zrezygnujemy z dotychczasowych stanowisk dla rolników. Przy obecnym bezrobociu są one niezbędne.
     Kupcy będą także chcieli, by władze Elbląga podpisały ze spółką, w skład której wejdą inwestorzy, umowę o współudziale w inwestycji - np. przez przekazanie jako wkład ziemi, na której znajduje się targowisko.
     Część kupców z sąsiadującego ze starym targowiskiem "Ruskiego Rynku" czuje się jednak oszukana przez elbląski samorząd.
     - W ubiegłym roku likwidując targ przy Karowej zmuszono nas do przeniesienia się tutaj i do wydatków, na których pokrycie wielu musiało się zadłużyć - usłyszeliśmy. - Pod presją podpisaliśmy także umowy na dzierżawę tego terenu tylko na rok. Teraz okazuje się, że dla wielu, których nie stać na dołożenie się do "zmiany oblicza targowiska" może nie wystarczyć miejsca.
     Inni mówią, że wprowadzony niedawno przez Zarząd i uchwalony przez radnych pakiet uchwał o ulgach dla przedsiębiorców ma jedynie kosmetyczny charakter i nie rozwiązuje rosnących problemów elbląskich przedsiębiorców.
     - Te rzekome ulgi miały chyba osłodzić gorycz szokującej propozycji budowy hali za 40 milionów – mówią.
     
     
     Zobacz także: "Hala i parking na rynku"

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Ciekawy jestem czy elbląskich kupców stać bedzie na wykonanie tego zadaszenia, a jezeli nawte to wyobrazam sobie jak to bedzie wygladało, jeszcze gorzej niz teraz.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Lucek(2002-02-26)
  • Sytuacja na targowisku przy Płk. Dąbka zaognia się coraz bardziej. Niedługo będą pierwsze protesty tych, których rzeczywiście nie stać na partycypowanie w kosztach inwestycji. Jak sądzę takich osób jest sporo. Panie Słonina, radzę się Panu zastanowić, co Pan robisz. Ludzie są wystarczająco zdesperowani obecną sytuacją gospodarczą, a Pan chcesz im jeszcze odebrać podstawowe źródło finansów. Oczywiście chodzi mi tutaj nadal o tych najuboższych handlarzy, którzy swoje zyski przeznaczają na konsupcję, o oszczędnościach nawet nie myśląc. Postawione blaszaki dla sprzedawców z ul. Karowej straszą swom widokiem, są niefunkcjonalne - jak twierdzą sami właściciele - a teraz jeszcze przedstawia im się "prezent" w postaci dalszych, ich własnych, nakładów finansowych. Strach pomyśleć, jak będzie wyglądało zadaszenie rynku...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Pan Nikt(2002-02-26)
  • Proponuję rozwiązanie polubowne: kupcy zakupią nowe leżaki i parasole w jednym kolorze, a te graty imitujące samochody na chodzie i budy z ruskiego okleić należy nalepkami eb i słonina-morliny rulez. Będzie i tanio i schludnie-paskudnie. Mnie tylko szkoda, że kuniów i świniów już tam kupić nie można.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    :)(2002-02-26)
  • Mam inną polubowną propozycję. Niech miasto sprzeda inwestorowi teren za dużą kasę, a ten zagwarantuje, że w nowo wybudowanej hali znajdzie się miejsce dla drobnych kupców, gdzie w cywilizowanych warunkach za drobną(zbliżoną do dzisiejszej) opłatą targową będą mogli sobie pohandlować!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Frustrat(2002-02-26)
  • Czy Niemcy wariatów wypuścili na swoje Kresy Wschodnie?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    handlujący pietruszką(2002-02-26)
  • a mi sie podoba rynek taki jak jest i lubie robic tam zakupy w sobote rano...wolalbym zeby pan Slonina zajal sie czyms innym niz poprawianiem wygladu targowiska miejskiego
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Garrett(2002-02-26)
  • Jedyne wyjście, miasto wykłada na parking, kupcy na halę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-02-26)
  • Bardzo dobry pomysł! Sprzedajcie wszystko Niemcom , Francuzom i ............a my Polacy będziemy dobrymi parobkami we własnym kraju.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    POLKA(2002-02-26)
  • ty polka zrozum w koncu, ze sama- to mozesz zrobic ku...cala sztuka polega na tym ze trzeba sobie zadac pytanie :z kim ,na jakich warunkachi za ile? a nie kierowac sie uprzedzeniami. w sumie to nie wazne kto - niemiec ,francuz czy chinczyk:) -polak tez cie moze wydymac...nieprawda:)),co za nacjonalizm (regionalny).
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    uwe(2002-03-04)
Reklama