Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Cięcie kosztów remontu ulic ? Cięcie kosztów remontu ulic ?

Wspomnienie o dr Oli

Dzisiaj mija 11 rocznica śmierci Doktor Aleksandry Gabrysiak - nazywanej przez elblążan Lekarzem Duszy i Ciała. W najbliższą niedzielę o 13.00 w Katedrze Elbląskiej odprawiona zostanie msza święta w jej intencji. Po mszy pod pamiątkową tablicą na budynku przy ul. 1 Maja zostaną złożone kwiaty.

Doktor Aleksandra Gabrysiak była społeczniczką, angażowała się w pomoc samotnym, bezdomnym i uzależnionym od alkoholu. Dzięki jej inicjatywie, w Elblągu postał Dom Samotnej Matki i Hospicjum.
     Doktor Ola i jej 19-o letnia córka Maria zostały zamordowane 6 lutego 1993 roku. Zginęły z rąk jednego z podopiecznych. Osobę doktor Gabrysiak upamiętnia tablica, umieszczona na budynku w centrum miasta, gdzie mieszkała i zginęła.
     Wobec Tomasza B., zabójcy dr Oli i jej córki, sąd orzekł karę śmierci. Ponieważ nie można było jej wykonywać, otrzymał najwyższy wyrok, jaki przewidywał ówczesny kodeks karny, czyli karę 25-u lat więzienia.
     W ubiegłym roku biskup elbląski Andrzej Śliwiński zapowiedział przygotowanie dokumentów, by rozpocząć proces beatyfikacji dr Gabrysiak. Jednak z tego, co nam wiadomo, prawdopodobnie sprawa utknęła w martwym punkcie.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • widziałam dziś piękną skromniutką różyczę przy tabliczce... Pamięć o dr Oli jest wiecznie żywa..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    cudzoziemka(2004-02-06)
  • jak zwykle same nieścisłości w reportażach portelu.... chłopak nie miał na imie Tomasz, a wyrokiem nie była kara smierci tylko dozywocie... pogratulować redakcji...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2004-02-06)
  • DR ALEKSANDRA GABRYSIAK BYŁA TEŻ LEKARZEM-ANALITYKIEM I COŚ ISTOTNEGO ZROBIŁA DLA MEDYCYNY.TO ŻE OBECNE WYNIKI LABORATORYJNE SĄ+ - 5 procent , a nie np +- 40 TO TEŻ JEJ WKŁAD W ELBLĄSKĄ MEDYCYNE.MOŻE BY PARU DOKTORÓW COŚ SOBIE PRZYPOMNIAŁO ZE COŚ DLA ICH WIEDZY, POSTAWY ZAWODOWEJ I ETYCZNEJ ZROBIŁA.CZŁOWIEK CIERPI W SAMOTNOŚCI A SUKCESU PRZEWAŻNIE DOPADAJĄ TYCH CO NIC NIE ROBIĄ TYLKO ŁADNIE MÓWIĄ...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    BEZ(2004-02-07)
  • I bardzo dobrze, że proces beatyfikacyjny utkwił w martwym punkcie... Tylko ex biskup elbląski mógł wymyśleć taką bzdurę. Może by tak zapytać o opinię na temat doktor Gabrysiak nie tylko ludzi, którym pomagała, ale także tych ludzi, którzy mieli wątpliwą przyjemność z nią pracować. Wówczas wyłoni się z tych wspomnień portret zupełnie innej osoby - bynajmniej nie hagiograficzny. To, że ktoś zginął zamordowany, nie powinno stawiać go w kolejce do panteonu męczenników. Ta kobieta narażała na niebezpieczeństwo swoje adoptowane dziecko, i to przez nią straciło ono życie. Nikt mi nie wmówi, że była to chodząca dobroć.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kura 5 pełna na5(2004-02-08)
  • Orzeczony wyrok był - Kara śmierc- tylko, że wówczas zaczął obowi.azywać tzw. monitoring na ta karę, a więc wykonanie zostało zaweiezone i zamienione na dożywocie. Tak więc prpostujacy informację redakcji sięmyli. A nawiasem tej sprawy to dr. abrysiak popadła we wtórny analfabetyzm (bynajmniej nie mam zamiaru umojmwac jej zasług i powięcwenia), za bardzo zaufała swym podopiecznym.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Karol(2004-02-08)
  • Chyba tzw. moratorium :-)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2004-02-08)
  • Karol ! - jak czytam te Twoje wpociny to się domyślam,że Ty również byłeś pacjentem dr.Gabrysiak!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AA(2004-02-08)
  • Karol: czy nie za mocnych slow uzywasz okreslajac dr.Ole.Znalem ja osobiscie i to bardzo dobrze. Jak kazdy czlowiek, miala swoje wady i zalety. Nie czas i miejce aby teraz je wymieniac. Niewatpliwie zalet i skutecznosci w dzialaniu bylo zdecydowanie wiecej!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zza niedzy(2004-02-09)
  • kura 5 pelna na 5: Dobrze, ze skala ocen w szkole jest szesciostopniowa. Chyba swoje osady precyzujesz za mocno i niesprawiedliwie. Kazdy swoim publicznym dzialaniem naraza siebie i innych. Wielka cnota dr.Oli bylo, ze wierzyla slepo ludziom.Stad miala tylu przyjaciol i dla tylu osob byla powiernikiem. Coz, nikt tego co sie stalo nie mogl przewidziec. Gdyby mozna bylo to zrobic, pierwszy bym sie bil do konca zycia we wlasne piersi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zza miedzy(2004-02-09)
  • DODAM TYLKO, ŻE PRZEWIDYWAŁA TAKI KONIEC SWEGO ŻYCIA...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    BEZ(2004-02-09)
  • Cóż... ZZA MIEDZY postać dr. Gabrysiak wygląda zapewne inaczej niż Z MIEDZY, ale to zupełnie inna sprawa. Każdy ma prawo żyć jak mu się podoba - z jednym wyjątkiem. Wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego; dr. Gabrysiak mogła żyć po swojemu, ale już jej córka nie miała takiego wyboru, bo siłą rzeczy narażona była na kontakt z ludźmi, dla których "była przyjacielem i powiernikiem". Szkoda, że - jeśli przewidziała kiedykolwiek taką śmierć - zabrakło jej wyobraźni, żeby przewidzieć również brutalną śmierć swego przysposobionego dziecka. Jeśli ktoś za bardzo spoufala się z ludźmi o pozycji społecznej niższej niż swoja własna, a nie potrafi współpracować z osobami ze swojego kręgu zawodowego, społecznego i kulturowego, daje tym dowód swojej niedojrzałości. Jeśli kiedykolwiek proces beatyfikacyjny ruszy z miejsca, chętnie podejmę się współpracy ze stroną, nazywaną "advocatus diaboli".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kura 5 pełna na5(2004-02-12)
  • kura 5 pelna na 5: Tak dlugo znosilas to swoje "jajo", ze jak juz je znioslas, to sie okazalo niecalkowicie swieze. Czy rzeczywiscie po tylu latach jeszcze tak to widzisz? Ciszej nad ta mogila! Wyglaszanie takich pogladow z calkiej innej perspektywy, na dokladke nie wiedzac co tak naprawde w zyciu jeszcze nas czeka to ryzyko czy nieodpowiedzialnosc?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zza miedzy(2004-02-13)
Reklama