Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 21-04-2018, imieniny Anzelma, Feliksa
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Wszystko to, co potrzebne na Wielkanoc

 
Elbląg, Wszystko to, co potrzebne na Wielkanoc Fot. Michał Skroboszewski
Rek

Zajączki z drewna na deseczce, przyozdobione mchem, jaja oplecione włóczką albo sznurkiem, a do smaku miody, mięsiwa i... pasztety roślinne. Do CSE Światowid przyjechało ponad 50 wystawców, którzy oferowali wszystko to, co związane jest z Wielkanocą. Zobacz więcej zdjęć. 

Pogrzeb żuru i śledzia tradycyjnie składa się z dwóch części: Wielkanocnego Jarmarku Sztuki Ludowej i Kiermaszu Żywności Naturalnej. Na tym pierwszym rozgościli się ci, którzy oferują ręcznie wykonane ozdoby świąteczne, hafty, wikliny czy ceramikę. Znalazło się tam również stanowisko z kolorowymi, zakręconymi świecami.
     - Parę lat temu poznaliśmy człowieka, który robił świece, ale zupełnie innego formatu. Chcieliśmy zająć się rękodziełem, a on nas wszystkiego nauczył. Na Pomorze przyjeżdżał tylko na wakacje i mniej więcej przez dwa lata uczyliśmy się, a potem próbowaliśmy robić coś własnego – opowiadała Monika Nastały, na Pogrzeb żuru i śledzia przyjechała z Gdynii. Jest tu po raz pierwszy. - Najpierw powstały te duże świdry [najwyższe, zakręcone świece -red.], w ubiegłym roku zaczęliśmy robić te małe kwiatuszki, które widać z przodu. Co roku wpadamy na kolejny pomysł.
     Drugą salę zajęli wystawcy, którzy przyjechali z miodami, czekoladami, sokami z bzu, aronii czy mniszka i innymi wyrobami. Nie zabrakło tradycyjnych mięs i wędlin. Uwagę zwracały również pasztety, zwłaszcza te roślinne, z soczewicy, selera czy kaszy jaglanej.
     - Klienci często pytają, czy jest to w stu procentach naturalne i czy smakuje jak pasztet mięsny. Pytana jestem również o to, czy "jest to w ogóle zjadliwe" – opowiadała Anita Pawlak, która w Elblągu prowadzi sklep z żywnością regionalną, ekologiczną. - Wydaje mi się, że większość podchodzi do naszego stoiska z ciekawości, ale, co mnie cieszy, przychodzą też osoby świadome, które mówią "ja wasze pasztety znam i pasztety roślinne też robię".
     Pogrzeb żuru i śledzia to także konkursy i stoisko plastyczne, na którym rodzice mogli zostawić dzieci pod opieką. Jarmark trwał do godz. 18.

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Czapka z nadrukiem
Naszywka GODŁO
T-shirt biały z Twoim nadrukiem DTG PROMOCJA
Polar z haftem