UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Wyborczy protest PiS oddalony przez sąd

 
Elbląg, Zdjęcie stanowi jedynie ilustrację do tekstu
Zdjęcie stanowi jedynie ilustrację do tekstu (fot. AD, archiwum portEl.pl)

Sąd Okręgowy w Elblągu oddalił protest Komitetu Wyborczego Prawa i Sprawiedliwości dotyczący wyborów w Elblągu. Zdaniem PiS praca jednej z komisji mogła mieć wpływ na wynik wyborów w okręgu nr 4, w którym PiS i KWW Witolda Wróblewskiego dostały tyle samo głosów, a w drodze losowania mandat radnego przypadł komitetowi prezydenckiemu. Sąd nie podzielił tych wątpliwości. 

Obwodowa Komisja Wyborcza nr 40 pracowała podczas wyborów 21 października w Zespole Państwowych Szkół Muzycznych. To tutaj w wyborach do Rady Miejskiej głosowali mieszkańcy ulic Grota Roweckiego, Kosynierów Gdyńskich, Łączności, Ratuszowej, Trybunalskiej i Zielonej, należący do okręgu 4, w którym PiS i KWW Witolda Wróblewskiego uzyskali w sumie po 2322 głosy. Zgodnie z kodeksem wyborczym w takiej sytuacji o przyznaniu mandatu decyduje losowanie, w którym los sprzyjał komitetowi prezydenckiemu, więc mandat objął Marek Burkhardt.
     PiS wystąpił do sądu z protestem wyborczym, twierdząc że doszło do nieprawidłowości w pracy komisji nr 40, które mogły mieć wpływ na wynik wyborów w okręgu nr 4. Na jednej z konferencji prasowych politycy PiS zapowiadali również, że będą domagać się ponownego przeliczenia głosów w tej komisji.
     Na dzisiejszym posiedzeniu niejawnym Sąd Okręgowy w Elblągu protest wyborczy oddalił, uznając, że wynik wyborów w komisji nr 40 nie został wypaczony.
     - Protest wyborczy zakładał, aczkolwiek tylko w granicach ewentualności, że opisane w nim nieprawidłowości podczas głosowania mogły zaważyć na wynikach głosowania w obwodzie wyborczym nr 40 w Elblągu. Postawiona została teza, że nie jest wiadome, czy osoby oddające ostatecznie głosy, to osoby, których tożsamość pozytywnie zweryfikowano jako uprawnione do głosowania. Uzasadniano ten pogląd tym, że miały miejsce liczne i powtarzające się nieprawidłowości, polegające na sprawdzaniu tożsamości wyborców, przy bardzo dużym natężeniu zgromadzonych osób w lokalu wyborczym, przez jednego członka Obwodowej Komisji Wyborczej ds. przeprowadzenia głosowania i wydawaniu kart do głosowania tym wyborcom przez innego członka tej Komisji, który nie zajmował miejsca obok osoby wydającej karty wyborcze i nieuczestniczącego w czynności sprawdzania tożsamości – wyjaśnia Tomasz Koronowski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu. - Zdaniem sądu, sugestia zawarta w proteście, jakoby  osoby, które nie były uprawnione do głosowania w tym obwodzie, odbierały od członka komisji karty do głosowania, jest zbyt daleko idąca, skoro jednocześnie nie zostały w protokole wyników głosowania w obwodzie odnotowane stosowne uwagi i adnotacje oraz wobec tego, że z urny wyborczej nie wyjęto większej liczby kart do głosowania, aniżeli wydano wyborcom.
     - Sąd Okręgowy zwrócił też uwagę na pewną niekonsekwencję w stanowisku skarżącego, ponieważ z jednej strony zgłosił on zarzuty dotyczące procedury głosowania w obwodzie, a z drugiej strony nie domagał się nakazania przez Sąd powtórzenia aktu wyborczego od głosowania w obwodzie wyborczym nr 40, zaś wniósł o powtórzenie czynności wyborczych dopiero od przeliczenia oddanych głosów w tym obwodzie wyborczym. Protest nie zawierał zaś zarzutów dotyczących pracy Obwodowej Komisji Wyborczej ds. ustalenia wyników głosowania nr 40 w Elblągu i etapu liczenia przez tę Komisję głosów w oparciu o karty wyjęte z urny wyborczej. Protest nie wskazywał też zarzutów odnoszących się do aktu losowania – dodaje Tomasz Koronowski. - Zdaniem sądu nie było podstaw do tezy, że wynik wyborów w obwodzie głosowania nr 40 w Elblągu został wypaczony. Innymi słowy, że perturbacje podczas głosowania, o których mówi protest wyborczy, wpłynęły na wynik wyboru radnego z listy Komitetu Wyborczego Wyborców Witolda Wróblewskiego – dodał rzecznik prasowy Sądu Okręgowego.
     Postanowienie sądu nie jest prawomocne. Zainteresowane strony mają siedem dni na wniesienie odwołania do sądu apelacyjnego w terminie 7 dni od otrzymania postanowienia.
RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama