Czwartek 21-06-2018, imieniny Alicji, Alojzego
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Bociany na kamerce online Bociany na kamerce online

Wyrok po myśli Solidarności

Była pracownica zarządu elbląskiej Solidarności nie otrzyma pieniędzy, których domagała się od pracodawcy przed sądem. Sąd oddalił jej pozew.

Irena T. żądała od zarządu regionu NSZZ Solidarność czterech tysięcy zł tytułem ekwiwalentu za urlop i odprawy rentowej. Sąd stwierdził dziś jednak, że sprawa uległa przedawnieniu. Irena T. została zwolniona z pracy sześć lat temu, zaś roszczenia ze stosunku pracy zostają przedawnione już po trzech latach. Sąd przyznał również rację prawnikowi Solidarności, który przekonywał, że żądania byłej pracownicy i tak były bezpodstawne.
     - Innego rozwiązanie tutaj być nie mogło - skomentował orzeczenie sądu przewodniczący Solidarności Mirosław Kozłowski.
     Irena T. była zatrudniona w Solidarności na stanowisku skarbnika. W 1995 roku sprzeniewierzyła 5400 zł ze związkowych pieniędzy. Na czeku wypisanym na sumę sześciu tysięcy zł skreśliła jedno zero. W 1998 roku elbląski sąd skazał ją za te malwersacje na karę roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata.
     - Irena T. jest nadal członkiem związku - dodaje przewodniczący Kozłowski. - Nosimy się jednak z zamiarem wykluczenia jej z naszych szeregów. Nie można tolerować takiego zachowania.
     Od dzisiejszego orzeczenia sądu Irena T. może się odwołać do sądu wyższej instancji.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Gdzie są zdjęcia Państwo Wilecy Dziennikarze????? Brakuje kaski czy z amatorami nikt nie chce współpracować??? Biedaki ale cóż... Jakie miasto tacy dziennikarze!!!!! Szczere słowa współczucia. Pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Elblążanin(2002-04-24)
  • A ten to chyba lewa nogą dzis wstał albo mu żona ...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Elbinger(2002-04-24)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

POLO z HAFTEM
Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki
Naszywka GODŁO
Naszywka HERB ELBLĄGA