Środa 19-12-2018, imieniny Dariusza, Urbana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Z prezentami nie taka łatwa sprawa...

 
Elbląg, Z prezentami nie taka łatwa sprawa... fot. Witold Sadowski
Rek

Skarpety to jeden z hitów w rankingu niechcianych prezentów. A Wam się zdarzyło otrzymać lub obdarować osobę bliską prezentem, który okazał się kłopotliwy? Z pewnością obdarowani nie dali tego po sobie poznać... Poprosiliśmy napotkanych elblążan, by opowiedzieli swoje historie na ten temat.

Ręczna maszynka do siekania sałatek, szalik w niepraktycznym kolorze, zestaw do sosów, tandetna czapka, sweter z pomponami, sztuczna gniecąca się pościel, śmierdzące perfumy – to tylko niektóre z niepraktycznych prezentów otrzymanych na gwiazdkę przez zapytanych elblążan.
– Przypominam sobie dwa takie prezenty – mówi Dorota. - Pierwszy to ręczna maszynka do siekania sałatek. Leży gdzieś teraz w pawlaczu, nie używam jej, bo jest niewygodna. Dostałam też "komin" na zimne dni w kolorze błękitnym, który do niczego mi nie pasuje. Leży w pudle z czapkami i szalikami. Tak to jest z tymi prezentami, na które mamy bardzo ograniczone środki i nie wiemy co komuś kupić, a chcemy zrobić niespodziankę – dodaje. - Ja na przykład zawsze pytam, co kto chce dostać, albo składam propozycję prezentu do rozważenia i czekam na potwierdzenie. Niespodzianki w kwestii prezentu robię tylko wtedy, gdy osoba obdarowywana ewidentnie nic mi nie zasugeruje.
     - Dostałam kiedyś od szwagierki zaparzacz do herbaty, elegancki, dobrej firmy, ale nie podobał mi się, bo ja takich wynalazków nie używam – mówi Kasia. - Sprzedałam go na aukcji internetowej. Bezpieczniej już kupić kosmetyki albo zapytać  osobę, co by chciała dostać. Innym razem dostałam od bratowej peeling o zapachu cytrynowym, którego nie znoszę i wiem, że ona też nie lubi. Pewnie sama od kogoś dostała i mi oddała. Też go komuś dałam, ale szkoda było, bo był dobrej firmy.
     - Najgorszy prezent, jaki może być to skarpety – mówi Jakub. – Ja dostałem sporo nieudanych prezentów. Kiedyś dostałem używany komputer od dziadków, który po roku wybuchł. Pamiętam też tandetną biało-czarną czapkę, wełnianą i strasznie długą. Czasami dostawałem pod choinkę pieniądze. Najgorszy prezent, jaki może być. Albo używane biurko, które ciągle się psuło. A moja mama z kolei dostała kiedyś zestaw garnków. Najgorszy prezent dla osoby, która nienawidzi myć garów.
     Aneta dostała od teściowej torebkę w nie swoim stylu, Gabrysia, sztuczną pościel i obrus, które źle się prasują, a Agata sweter z puszkiem, w którym wyglądała jak śnieżynka, a także żółtą barchanową piżamę w rozmiarze XXL, a Marta małe radyjko, które przypominało wymarzoną MP3.
     A czy Tobie również zdarzyło się kiedyś otrzymać prezent, który latami kurzył się na półce?
dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kalendarz Książkowy z Grawerem
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Żarówki LED
Kalendarz Książkowy A5 Firmowy