Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 11-12-2016, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Zagubiona armata

Czytelnik portElu znalazł dzisiaj w środku miasta armatę. Armata była całkiem jak u Tuwima – wielka i pod każdym kołem znajdowała się żelazna belka.

W tej informacji nie byłoby nic zaskakującego, gdyby nie to, że dzisiaj są Walentynki, a nie prima aprilis. Nasz Czytelnik znalazł tę armatę na środku ulicy Królewieckiej zaraz potem, jak zerwała się z zaczepu holującej ją ciężarówki. W poczuciu obywatelskiego obowiązku i w obawie przed grasującymi w okolicy złomiarzami nasz dzielny Czytelnik udał się w pościg za działonem, który odłączył się od swojego działa. Gdy po jakichś 700 metrach udało mu się zatrzymać osieroconą ciężarówkę, przerażenie ogniomistrza i działonowych groziło wybuchem przewożonej na “pace” amunicji.
     Zaraz potem nastąpił najszybszy w historii wojskowości zawrót bojowy i armata wróciła na hak. Kilkuminutowa luka w naszej obronności została dzięki czujności Czytelnika załatana. Gdyby MON lub chociażby pechowy działon chciał wyrazić swoją wdzięczność w postaci jakiejś szlachetnej pochodnej płynu do rozmrażania przyrządów celowniczych, możemy pośredniczyć w przekazaniu nagrody.
     Opisujemy całą sytuację dopiero po kilku godzinach, które spędziliśmy na konsultacjach z kwaterą główną NATO w Brukseli, upewniając się czy jej opublikowanie nie zagrozi równowadze geostrategicznej w naszym regionie. Nie kryjemy, że baliśmy się także o los nieszczęsnego działonu, który na chwilę utracił zdolność bojową. Ponieważ jednak doszły nas informacje, że WSI, ŻW, ABW, CIA, CRU, KGB, BND, no i oczywiście Mosad już i tak o tym wiedzą za sprawą życzliwych świadków zdarzenia, zdecydowaliśmy się na opublikowanie tego materiału. Chcieliśmy jednak gorąco zaapelować do władzy zwierzchniej, żeby ograniczyła konsekwencje w stosunku do żołnierzy do krótkich, żołnierskich słów i na tym poprzestała. Chłopaki i tak mają ciężko. Nasi nowi, wielcy sojusznicy zza oceanu kilkakrotnie gubili bomby atomowe i świat się od tego nie zawalił, to i z jednej armaty nie ma co robić afery.

ogn. Kaleń
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama