Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Manekin Challenge Elbląg Manekin Challenge Elbląg

Zażalenie

Pełnomocnik księdza Henryka Jankowskiego nie zgadza się z decyzją prokuratury o umorzeniu śledztwa dotyczącego wycieku do mediów informacji z postępowania w sprawie rzekomego molestowania na plebani św. Brygidy.

Przypomnijmy, prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Elblągu postępowanie potwierdziło, że wycieki objętych tajemnicą danych rzeczywiście miały miejsce i to nie jeden raz, ale - między 29 lipca a 19 sierpnia - kilkakrotnie. Sprawa została jednak umorzona, bo nie udało się znaleźć osób, które udzielały dziennikarzom informacji.
     - Wpłynęło do nas zażalenie na tę decyzję i prawnicy księdza napisali w nim, że ich zdaniem w czasie śledztwa nie wyczerpano wszystkich możliwości dowodowych, m.in. nie przesłuchano wszystkich świadków - mówi prokurator Jerzy Waryszak.
     Teraz Prokuratura Okręgowa sprawdza, czy zażalenie wpłynęło zgodnie z obowiązującymi terminami. Jeśli tak było, sprawę rozstrzygnie Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku.
     - Naszym zdaniem to zażalenie nie jest zasadne - przekonuje Jerzy Waryszak.
     Postępowanie w sprawie tzw. wycieku zostało wszczęte, bo domagał się tego sam ksiądz Henryk Jankowski i jego pełnomocnik. Zdaniem prałata, publikacje poświęcone szczegółom śledztwa dotyczącego rzekomego molestowania, zaszkodziły jego wizerunkowi i naraziły go na utratę dobrego imienia.

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama