UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

"Żeby to się nigdy nie powtórzyło..."

 
Elbląg, "Żeby to się nigdy nie powtórzyło..."
(fot. Michał Skroboszewski)

- Morze krwi, morze łez - tak o masakrze ludności polskiej na Ukrainie, która rozpoczęła się 11 lipca 1943 r., mówi Wojciech Milewski, wiceprezes Stowarzyszenia im. gen. bryg. Bolesława Nieczuja-Ostrowskiego, organizator obchodów rocznicowych w Elblągu. - Dzisiaj, 76 lat od tamtych wydarzeń, budujemy nową przyszłość - nowej Polski i nowej Ukrainy. Ale nie zapominając o przeszłości - zaznacza. Zobacz zdjęcia z uroczystości.

Już po raz drugi w Elblągu odbyły się uroczystości związane z upamiętnieniem Polaków zamordowanych na Wołyniu w 1943 roku. Pod Pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego zebrali się kombatanci, przedstawiciele władz samorządowych, służb mundurowych i elblążanie.
     - 11 lipca 1943 r., niedziela, piękny, słoneczny dzień - przypomniał Wojciech Milewski, wiceprezes Stowarzyszenia im. gen. bryg. Bolesława Nieczuja-Ostrowskiego, które zorganizowało obchody. - Polacy z Wołynia, jak co tydzień, udają się na nabożeństwo, ale tego dnia następuje skoordynowany atak na 99 polskich miejscowości, za którym stali ukraińscy nacjonaliści. Nie jest to zaskoczenie - zauważył - bo akcja przygotowana przez OUN trwa już od wielu miesięcy. Cel podstawowy: usunięcie ludności polskiej ze spornych terenów. Najpierw były szykany, jednostkowe mordy, ale skoro to nie pomogło, doszło do "ostatecznego rozwiązania kwestii polskiej", czyli stwierdzono, że Polacy mają być po prostu wymordowani. 11 lipca 1943 r. jest datą symboliczną - podkreślał Wojciech Milewski. - Walki ukraińsko-polskie trwały do co najmniej 1947 r. Morze krwi, morze łez. Ocenia się, że zostało wymordowanych ok. 120 tys. Polaków, choć niektórzy historycy szacują nawet 200 tys. W akcjach odwetowych zginęło do 10 tys.  Ukraińców. Minęło 76 lat i dzisiaj budujemy nową przyszłość - nowej Polski i nowej Ukrainy. Nie możemy jednak zapominać o przeszłości - zakończył.
     Zapomnieć nie może Stanisław Soroczyński, urodzony w Woronczynie w województwie wołyńskim, ocalony z ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów:
     - Ukraińcy nie mieli litości mordując Polaków - mówił. - Kto oglądał film "Wołyń", ten mógł zobaczyć - w sposób okrutny ginęli i księża, i zwykli ludzie, i "pany polskie". To bardzo smutne... Dziś też jest mi smutno, że o tamtych krwawych wydarzeniach nie mówi się na Ukrainie. Nawet ten film nie został u nich pokazany, a Rosjanie "Katyń" pokazali - z żalem zauważył Stanisław Soroczyński. - Trzeba podkreślić, że nie 100 procent Ukraińców brało udział w mordach - podkreślał - większość została zmuszona, bo ten, kto nie uczestniczył w mordach, sam był mordowany.
     Nie podoba mu się to, jak kwestia mordu na Wołyniu jest pokazywana, a raczej nie jest pokazywana na dzisiejszej Ukrainie.
     - Bandera jest czczony jak bohater narodowy, a młody naród ukraiński powinien otrzymać właściwą lekcję historii, by wiedzieć, jak okrutne były kiedyś czasy - mówi Stanisław Soroczyński. - Żeby to się nigdy więcej nie powtórzyło. Żeby brat nie musiał mordować brata. Żebyśmy żyli w zgodzie i w przyjaźni.
     W samo południe pod pomnikiem odczytano apel pamięci, a pod pamiątkowym obeliskiem złożono kwiaty.
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • WOŁYN PAMIETAMY JA NIGDY UKRAINCA NIE UZNSM ZA BRATA BESTIE GORSZE NIZ SS...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    29 13
    (2019-07-11)
  • Był Polak-patriota, co przy wódki skrzynce Zawierał przyjaźni pakt z Ukraińcem. Od słowa do słowa Dotarli do Lwowa Ścierając się jak dwa odyńce. Gdy bić się skończyli trafili za kraty Podarłszy w pamięci doniosłe traktaty: Bo gdy przyjdzie czas - Wy nas, a my was! Po brzuchach! - I: Budem rezaty!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 4
    Ukraincy z bat. Nachtigal to zb(2019-07-11)
  • smutne uroczystosci i smutne komentarze. .. przerazajace zarazem tyle jadu i nienawisci. .. nie godne milosci Boga i wiary
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    16 18
    (2019-07-11)
  • Dla mnie nie do przyjęcia jest to, że potomek jednego z ukraińskich zbrodniarzy skazanych na śmierć przez polski sąd jest obecnie wicemarszałkiem naszego województwa, a wcześnie był nawet posłem......
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    29 7
    antykacap(2019-07-11)
  • Te koleś powyżej myślisz, że Bog dał przyzwolenie na przeprowadzenie rzezi bliźniego?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    15 0
    (2019-07-11)
  • Jad jaki jad? na WOŁYNIU POLSKIE dzieci były nabijane na sztachety!!!!!!! A dziś oni chcą odszkodowań za akcję Wisła są BEZCZELNI a na ich stronie nie ma żadnego słowa przepraszam .jeszcze czują się ofiarami jak się nie podoba to do Kijowa droga wolna ....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    34 3
    1943(2019-07-11)
  • @opus - Należy pamiętać o historii, ale przede wszystkim należy patrzyć w przyszłość. Wojna nie zna narodowości, tylko wroga. Historia jest po to, aby się z niej uczyć i wyciągać wnioski na przyszłość. Nasza wrogość wobec nich wzbudza ich wrogość wobec nas.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    7 13
    (2019-07-11)
  • To sa sasiedzi, ale i Ukraincy i Niemcy nigdy nie beda dla nas przyjaciolmi.To czego dokonali szczegolnie podczas ll Wojny Swiatowej nie pozwala nam zapomniec o tych okrucienstwach ,zadziwia mnie postawa bylego prezydenta A.Kwasniewskiego mizdrzacego sie do ukraincow i nawet stan " niewazkosci" nie moze byc usprawiedliwieniem, podobnie nie moge zrozumiec milionow Polakow pracujacych w niemczech. W czasie wojny brano nas tam przymusowo - po wojnie a tak ze dzisiaj jezdzimy tam dobrowolnie, skomlac o prace - jakim trzeba byc czlowiekiem ,aby wymordowanie 6 mln naszych rodakow ,nie robilo na nich zadnego wrazenia - honor , duma godnosc osobista ,to slowa obce dla tych ludzi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    18 6
    Nazywam sie miljon(2019-07-11)
  • 1943 Dokładnie powinni przeprosić za Wołyń i ludobójstwo, no i przestać czcić Banderę, a dopiero potem mówić o pojednaniu, bo pojednanie polega na prawdzie i powinni odkryć Lwy na Cmentarzu Orląt i umożliwić ekshumacje naszych rodaków.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    15 0
    Zen(2019-07-11)
  • Szkoda że portel wcześniej nie informował o uroczystościach .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11 1
    Podkamień (2019-07-11)
  • Tylko, że ich wrogość wobec nas wzbudzili Niemcy. Zaczęli ich nastawiać wrogo już podczas zaborów. Była to część niemieckiego programy eksterminacji Polaków. Skąd to wiem? Z książek. Zwłaszcza książki naszego najwybitniejszego polityka w historii. Celowo nie podam jego danych. Kto chce, ten znajdzie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 5
    (2019-07-11)
  • Podobnież Niemcy i Sowieci pomagali naszym rodakom, a wołyńska AK się przyglądała? Książka " Wołyń zdradzony" czyli jak dowództwo AK porzuciło Polaków na pastwę UPA.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 2
    wist(2019-07-11)
Reklama