Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Ziarenko konfliktu

Dziś w Okręgowym Sądzie Pracy w Elblągu odbędzie się posiedzenie w sprawie kolejnej byłej pracownicy „Biedronki”.

Katarzyna W. z Morąga oprócz zapłaty za 3300 nadgodzin domaga się również odszkodowania za to, że poroniła pracując ponad siły. Od właściciela sieci sklepów, firmy Jeronimo Martins, kobieta żąda łącznie 130 tysięcy złotych.
     Pierwsza rozprawa odbyła się w lutym. Podczas następnych zeznawali zarówno świadkowie powołani przez prawnika Katarzyny W., jak i przez pełnomocników Jeronimo Martins.
     Dziś sąd zamierza przesłuchać tylko jedną osobę, biegłego ginekologa. Ponieważ będzie on mówił o sprawach dotyczących zdrowia Katarzyny W., posiedzenie odbędzie się prawdopodobnie za zamkniętymi drzwiami.
     Nieoficjalnie wiadomo jednak, że opinia ginekologa jest niekorzystna dla byłej pracownicy „Biedronki”. Prawnik kobiety, mecenas Lech Obara zapowiada, że będzie wnioskował o to, by sąd nie brał jej pod uwagę. - Dysponujemy wcześniejszymi wynikami badań i uważamy, że opinia, jaką
     sporządził ten lekarz, jest nierzetelna - uważa Lech Obara.
     

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama