Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 16-01-2018, imieniny Włodzimierza
 

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Noworoczna kąpiel morsów Noworoczna kąpiel morsów

Zimna woda barona Protasa

 
Elbląg, Zimna woda barona Protasa

Niemiecki tygodnik „Der Spiegel” wyśmiał marszałka województwa warmińsko- mazurskiego, tamtejszego barona PO Jacka Protasa, ponieważ nie poczekał na badania, które wykazałyby, iż woda z podziemnych ujęć w Lidzbarku Warmińskim jest za zimna na budowanie term.

Po ukończeniu term okazało się, że woda musi być sztucznie podgrzewana, ponieważ nie jest cieplejsza niż woda w okolicznych jeziorach w letnie dni. Nie trafiona inwestycja z dotacji unijnych to koszt siedemdziesiąt milionów zł.
     Oficjalnie po trwającym półtora roku śledztwie, prokurator Elżbieta Pieniążek z PR w Białymstoku uzasadniała, że nie była w stanie udowodnić, iż w chwili podpisywania decyzji i umów starosta lidzbarski Jan Harhaj i marszałek województwa Jacek Protas mieli świadomość, iż inwestycja ta przyniesie straty. Ponadto samorząd terytorialny jest władzą publiczną, a nie spółką prawa handlowego i jego działanie nie jest nastawione na zysk.
     Ciekawa analiza w świetle wydawanych milionów, które nie muszą według prawa przynosić nawet złotówki zysku. W tym przypadku jest jeszcze lepiej, bowiem ta inwestycja może przynosić kolejne miliony długu.
     Profesjonalizm w każdym calu i pełne krycie interesów znajomych tzw. „królika”. Więc zdaniem sędziny, nawet, gdyby termy zbankrutowały, to też trudno byłoby zastosować art. 296 Kodeksu karnego, gdyż samorząd terytorialny uczestniczy we władzy publicznej i ma prawo realizować inwestycje publiczne, które nie będą przynosiły zysku, gdyż samorząd nie podlega takim kryterium jak spółka prawa handlowego, która musi przynosić zysk.
     Polska to jedyny kraj na świecie, w którym stwarza się takie możliwości zorganizowanym grupom urzędniczym. Proszę przyjrzeć się co robi, wyszkolony w dziedzinie unijnych środków Witold Wróblewski. Identyczna sytuacja w nieco mniejszej skali odbija się czkawką w miejskim budżecie Elbląga.
     Natomiast dziennikarze dotarli do ekspertyzy zamówionej przez starostwo lidzbarskie, z której wynikało, że w Lidzbarku Warmińskim nie należy lokować term z uwagi na brak wody termalnej o odpowiedniej temperaturze. Woda używana w termach powinna mieć minimum 60 st. C na wypływie z odwiertu , a w Lidzbarku Warmińskim ma zaledwie 20,7 st. C. Decyzja budowy „zimnych term” nie była uzasadniona ekonomicznie, a zwykłym kłamstwem było wmawianie opinii publicznej przez marszałka Protasa, że mamy do czynienia ze strategiczną inwestycją regionu.
     Uzasadnienie umorzenia w sprawie mówi: „Politycy i urzędnicy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za dysponowanie środkami publicznymi.”
     Zaskarżenie umorzenia dostarczyło dodatkowych dokumentów, a sprawa ruszyła nowym tokiem postępowania. W tym świetle zrozumiały staje się start Jacka Protasa z 1 miejsca w Elblągu do Sejmu RP. Jest to start po immunitet poselski. Tymczasem budowa term, po 2 latach dobiegła końca i w tej chwili trwa rozruch techniczny.
     Koszt budowy Term Warmińskich został przekroczony aż o dwanaście milionów złotych. Gdy rozpoczynano inwestycję informowano, że Termy będą kosztować dziewięćdziesiąt sześć mln zł, z czego sześćdziesiąt sześć mln zł miało pochodzić z unijnej dotacji.
     Trwają też negocjacje z operatorem, który ma zarządzać termami. Jako jedyną ofertę zgłosiła grupa hotelowa Anders, właściciel Hotelu Krasicki w Lidzbarku Warmińskim (główny udziałowiec Andrzej Dowgiałło, kolega Jacka Protasa). Proszę się jednak nie łudzić, ludzi posiadających tak szerokie plecy dosięgnie w naszym kraju jakaś sprawiedliwość.
     Elbląg wielokrotnie pokazał swoje przyzwyczajenie do popierania na wskroś czerwonych włodarzy, natomiast od czasu rządów Platformy Obywatelskiej stał się (najbiedniejszy region w Polsce) niekwestionowanym bastionem pomarańczowego hasła. O zgrozo, w ostatnich wyborach prezydenckich Komorowski również tu zwyciężył. Czy Elbląg może się jeszcze przebudzić? A może odpowiedzią jest gigantyczna strefa budżetowa i rozpasanie rodzinnych klanów głosujących gremialnie na karmiącą rękę? Prawdopodobnie to jest właśnie odpowiedź na wybory naszego miasta.
     Jacek Protas otwiera listę Platformy Obywatelskiej w okręgu elbląskim. Były prezydent wszystkich Polaków pan Komorowski postanowił otwarcie włączyć się w kampanię PO i powiedział w TVN24, że "byli prezydenci mają dużo większą swobodę zachowywania się w tym zakresie. I nie ukrywam, że zamierzam z tej swobody skorzystać także w zakresie wspierania Jacka Protasa".
     Pan Protas dobrze zna się z panem Komorowskim i razem pogłębiali swoje hobby żeglując ostatnio po mazurskich jeziorach. Nas oczywiście nie dziwi bliska znajomość z tak wysoko postawionymi politykami PO. Jasne jest, że pan Protas sam nie pilotuje miliardowych inwestycji: Lotniska „Widmo” w Szymanach czy „Zimnych” Term Warmińskich.
     Elbląg jest największym miastem w naszym okręgu wyborczym. Na pewno więc w czasie kampanii wyborczej Jacek Protas powinien się tu pojawić wiele razy obiecując, mamiąc i stając na głowie. Robią to już jego pomniejsi współpracownicy posługując się hasłami „Polska przyszłości” czy „Kocham Polskę”. Doprawdy żenujące jest w jaki sposób traktuje się u nas wyborcę.
     No cóż tonący w „zimnej wodzie” brzytwy się chwyta… Jakie to płytkie i obłudne.
     


      Materiał wyborczy sfinansowany przez KW Korwin
     

Rafał Bojaczuk, KORWiN Elbląg
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem