Niedziela 19-08-2018, imieniny Jana, Bolesława
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

5enKa na pętli Marymoncka 5enKa na pętli Marymoncka

Zmarł Ojciec Klaudiusz

Elbląg, Zmarł Ojciec Klaudiusz

O. Klaudiusz Ryszard Warmuz  - franciszkanin, wieloletni Proboszcz Parafii Św. Antoniego Padewskiego w Kadynach nie żyje. Uroczystości pogrzebowe odbędą się w Kadynach w niedzielę, 26 stycznia.

Urodził się w 1956 roku w Nowym Tomyślu, woj. wielkopolskie, w parafii pw. NMP Nieustającej Pomocy, archidiecezja poznańska. W 1983 roku poprosił o przyjęcie do Prowincji Niepokalanego Poczęcia NMP Zakonu Braci Mniejszych z siedzibą Władz prowincjalnych w Krakowie. Życie zakonne rozpoczął nowicjatem w Leżajsku w 1983 roku, tam przyjął habit i przybrał imię Klaudiusz. Po święceniach pracował duszpastersko jako wikariusz parafialny i katecheta: w Miłakowie, Wejherowie, Helu, Jarocinie, Osiecznej i Brodnicy.
     W 2009 r. został wybrany przełożonym domu zakonnego w Kadynach, w diecezji elbląskiej. Tu dał się poznać Parafianom jako szczery, oddany posłudze i pełen wewnętrznej energii do działań w lokalnym środowisku. W swojej pracy zajmował się nie tylko posługą kapłańską ale był także menadżerem klasztoru. Dbał zarówno o stan techniczny obiektu jak i o jego rozwój. Rozbudowywał i remontował klasztor i obejście. Planował kolejne remonty i naprawy. Aktywnie uczestniczył jako członek w pracach Stowarzyszenia Kadyny. Był reżyserem „jasełek” na ostatniej wspólnej z mieszkańcami Wigilijnej Wieczerzy.
     W klasztorze w Kadynach zmarł nagle 20 stycznia w 30. roku swojego życia zakonnego. Jest nam smutno i będzie nam bardzo brakowało Ojca Klaudiusza.
     Żegnając Ojca Klaudiusza informujemy, że uroczystości pogrzebowe odbędą się w niedzielę, 26 stycznia o godz.13.30 wprowadzenie ciała do kościoła w Kadynach i różaniec, o godz.15 Msza święta w kościele Św. Antoniego w Kadynach.
     W poniedziałek, 27 stycznia o godz. 12 odbędzie się Msza święta pogrzebowa w kościele klasztornym w Woźnikach k/Grodziska Wielkopolskiego, po Mszy świętej złożenie ciała Zmarłego Kapłana na cmentarzu przyklasztornym w Woźnikach.
     
     
     

Parafianie Kadyn
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Tak to prawda był wyjątkowym kapłanem, a przede wszystkim bardzo dobrym człowiekim. Wielka strata, świeć Panie nad jego duszą. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    13 0
    Parafianka(2014-01-23)
  • Odszedł od nas Człowiek wielkiego serca, Kapłan, zawsze służący wsparciem, wszystkim potrzebującym. To ogromna strata dla wszystkich, którzy darzyli Go miłością i szacunkiem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    13 0
    (2014-01-23)
  • [*]
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 1
    (2014-01-23)
  • najwidoczniej boga nie ma, jeżeli by widział co robi to by go zostawił na tym padole, lub ten bóg na tyle miłosierny jest że jak zobaczy w jakim bagnie musi się babrać to go zabrał
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 9
    (2014-01-23)
  • Bóg jest i moim zdaniem ojciec Klaudiusz nigdy z tąd nie odszedł zostawił swoją dusze w naszych sercach, zresztą miał co robić przez ostatnie pare lat idąc do klasztoru na msze, co niektórzy szli tylko po to jak dziś wyglądam jak wypadne, a może podjade. Na msze św chodzi się po to by umocnić swoja wiarę, a nie że byłam /em i wszyscy mnie widzieli. Pamiętam go zawsze z uśmiechem :) i wiem że jest tu z nami. .. .. Ale wam dał popalić.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 0
    (2014-01-23)
  • Większość z nas na pewno zachowa go w swoich sercach. .. Ja będę go zawsze odbrze wspominać i modlić się za niego. . Był on wyjątkowym kapłanem zawsze uśmiechnięty i wesoły i takim go zapamiętam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 0
    Osoba....(2014-01-23)
  • Bardzo przykra wiadomość, Ojciec Klaudiusz, był moim katechetą, kiedy uczyłam się w szkole podstawowej, wspaniały człowiek.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2014-01-25)
  • To był mój wujek, nadal nie mogę w to uwierzyć co się stało, dlaczego tak dobry i tak wcześnie. Módlmy się za jego duszę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 0
    Aleksander(2014-01-25)
  • MIałem nadzieje, że jeszcze się spotkamy. .. prowadził przez lata nasz skromny zespół muzyczny " Katharsis" w Miłakowie. .. to on nauczyl nas słuchać dobrej muzyki (klasyki rocka i bluesa). .. ostatni raz widziałem do, gdy udzielał mi ślubu. .. wspaniały przyjaciel. .. pokój jego duszy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    b....k(2014-02-13)
  • W 2009 roku powitał mnie i moją rodzinę, gdy przejeżdżając przez Kadyny, zajrzeliśmy na klasztorne wzgórze. Był w kapeluszu, a u jego nóg warował wilczur. Ten kapelusz spowodowałchyba, że moje dzieciaki nazwały go "Indianą Jonesem". Z radością oprowadził nas, zupełnie mu obcych wędrowców ze Sląska, po swoich włościach. Minęło kilka lat... I dopiero kilka dni temu coś, (ktoś?) mnie tknęło i zacząłem wspominać tamten dzień. Wszedłem na stronę parafii w Kadynach i... dowiedziałem się o śmierci o. Klaudiusza... [*] [*] [*]
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    Jarek K.(2014-02-17)
  • To byl mój wuja no jest bardzo smutno ale jestem pewna ze Pan Bóg mu wynagrodzi tam w wiecznym zyciu to wszystko co zrobił tu na ziemi
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 0
    Id(2014-09-14)
  • Minął rok od smierci wuja,jestem pewna ze cieszy się wiecznym szczęsciem w niebie,modlę się za jego duszę.Wieczny odpoczynek radz mu dac panie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 0
    Id.(2015-03-14)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Okulary przeciwsłoneczne DEFRAME
Soczewki progresywne 390zł
Okulary przeciwsłoneczne Roberto Cavalli
Soczewki kontaktowe ALCON Air Optix Aqua