Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

LISTOPADOWA POGODA NAD ZAWADĄ LISTOPADOWA POGODA NAD ZAWADĄ

Zmarł po wizycie pogotowia

- Jestem przekonany, że nie popełniłem błędu - mówi lekarz pogotowia ratunkowego w Pasłęku, który nie zabrał do szpitala pacjenta skarżącego się na ból w okolicach brzucha. 43-letni mężczyzna zmarł pół godziny po wizycie lekarza.

Pogotowie w niedzielę wezwała matka chorego. Lekarz, który badał mężczyznę, tłumaczy, że nie było powodu, dla którego chory musiałby trafić do szpitala.
     – Pacjent był przytomny, odpowiadał na pytania, skarżył się tylko na bóle mięśniowe - wyjaśnia lekarz. - Nic jednak nie wskazywało na to, żeby jego życie było zagrożone. Gdyby tak było, to na pewno trafiłby on do szpitala.
     Sprawą zajęła się elbląska prokuratura. Zarządzono sekcję zwłok denata, podczas które ma zostać ustalona przede wszystkim przyczyna śmierci poszkodowanego.
     43-latek nadużywał alkoholu. Wielokrotnie wzywano do niego pogotowie. Kilkakrotnie leżał też w szpitalu. Nie wiadomo czy fakty te mogły mieć wpływ na diagnozę postawioną przez lekarza pogotowia.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Proponuję odpalić STUTTHOF i co niektórych troche przegazować żeby zaczęli trzeźwo myśleć.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bezrobotny palacz(2003-04-14)
  • a po co wzywano lekarza, by lekarz się tłumaczył błędem pacjenta. To koszmar, pospolite łajzy nam gotują, ale nie - nie mogą pozostać bezkarni
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    amera(2003-04-14)
  • Lekarz zrobil wszystko OK,tylko Bóg tak chciał aby klient umarł
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    olo(2003-04-14)
  • Pawulon rulez ;-)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Xmen(2003-04-14)
  • jesli pacjent leżał w szpitalu kilka razy, to wniosek prosty dla lekarza - umarlak to symulant. Mądry ten lekarz
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    amera(2003-04-14)
  • To co wypisujecie, komentatoży jest żałosne. Tu nastąpiła śmierć i czy to był pijaczyna czy też bardzo religijna bigotka, smierc jest smiercią. ['] zapalmy mu znicz. A nasze polskie słuzby medyczne są jakie są (przepraszam w tym miejscu naprawdę uczciwe załogi). I sadzę że w tym miejscu niepoważne komentaże są tylko swiadectwem o inteligencji tych kórzy je płodzą. O tempore o mores !!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ja(2003-04-14)
  • Jestem lajikiem w dziedzinie zasad działania lekarzy pogotowia ..ale ja bym tego pacjeta na wszelki wypadek do szpitala zawiózł!!! Ból zawsze ma jakąś przyczyne, moze byc lekki ale smiertelny - tak czy siak jest sygnałem że cos się dzieje złego z organizmem. Moje minimum zachowani wtedy było by takie, ze przynajmniej odczekał bym przy pacjencie jakis dłuzszy czas...przecież w Pasłeku niemają przeciążonych telefonów na pogotowiu i nic by sie nie stało gdyby lekarz troszke dłuzej został i bardziej uważnie się przyjżał. Moim zdaniem śmierć tego człowieka spowodowana przez rzecz totalnie nie przewidywalną i nie wyuczona przez lekarza to zaledwie 1 % szans!!!! Nie chcem wyrokować ale zrdowy rozsądek podpowiada że lekarz zaniedbał choc zapewne tego nie chciał!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Mr. X(2003-04-15)
  • jesli wystąpiła smierć sama z siebie, to po co chory wzywał, a lekarz przyjechałł. Twoja przewrotna logika jest normalna? Zespół powiadasz - więc winny jest ten co zmieniał olej albo pompował oponę? Kolego byś się nie pomylił.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    amera(2003-04-15)
  • Niezmienna praktyka pasleckich lekarzy od dwudziestu lat. Przerabialem to kilka razy na sobie. Raz zostalem wyrzucony ze szpitala, pare razy potraktowany jak boom na izbie przyjec. Na szczescie zyje.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zza miedzy(2003-04-15)
  • to nie był pierwszy błąd tego lekarza.Pan P.przeważnie twierdzi, że w szpitalu nie ma miejsca i dlatego nie zabiera chorych do szpitala (tak mi powiedział pare tygodni temu). ma nadzieję, że teraz nie ujdzie mu to na sucho!i dlaczego niktnie powie wprost, że chodzi tu o pana Poćwiartowskiego, który zamiast leczyć tylko szkodzi!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Pasłęczanka(2003-04-15)
  • He, he Pasleczanka. Nazwisko tego lekarza mowi za sie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wywalic lelarza P.(2003-04-15)
  • Aaaa, to za to ty powiedzialas. Bedzie szum w miescie. A co bedzie, jak sie okaze, ze ten zgon, to po denaturacie?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2003-04-15)
Reklama