Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 22-01-2018, imieniny Wincentego, Anastazji. Dzień Dziadka
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Fatamorgana??? Fatamorgana???

Znów płoną trawy

 
Elbląg, Znów płoną trawy fot. archiwum portEl.pl WS
Rek

Co roku, gdy tylko zniknie śnieg i zaświeci słońce, straż pożarna ma mnóstwo pracy przy gaszeniu płonących traw. Nie inaczej jest i teraz... W niedzielę elbląscy strażacy dwukrotnie wyjeżdżali do takich pożarów. Brak wyobraźni, nuda czy głupota kieruje sprawcami podpaleń. Temat ten poruszyliśmy w rozmowie z rzecznikiem elbląskiej Straży Pożarnej, kpt. Przemysławem Siagło.

Witold Sadowski: Idzie wiosna i wraca temat płonących traw...
     Przemysław Siagło:
Tak, wiosna idzie i czuć to nie tylko w powietrzu, ale i „oficjalnym otwarciu sezonu pożarów traw”, które odbyło się, niestety, w niedzielę. W ubiegłych latach bywało podobnie, pierwsze pożary tego typu występowały tuż po stopnieniu śniegów i pierwszym osuszeniu podłoża.
     
     Gdzie najczęściej płoną trawy?
     
Mówiąc o rozpoczęciu „sezonu na pożary traw” miałem na myśli dwa wyjazdy naszych jednostek w okolice ulic Mazurskiej i Skrzydlatej. To tradycyjne miejsca, w których mamy do czynienia z wypalaniem traw. Dorzuciłbym jeszcze Modrzewinę, ul. Łęczycką i Dojazdową, okolice góry Chrobrego, lotniska, aeroklubu, terenów za obwodnicą… Zdajemy sobie sprawę, że najczęściej mamy do czynienia z podpaleniami ze wskazaniem sprawców na osoby nieletnie. Dlaczego nieletnie? Bo więcej pożarów wybucha w dni wolne od szkoły np. w czasie ferii wielkanocnych, czy w godzinach popołudniowych, na zasadzie „w czasie deszczu dzieci się nudzą”.
     
     Jakie są potencjalne niebezpieczeństwa związane z wypalaniem traw?
     
Tych niebezpieczeństw jest wiele, choćby:
     - zadymienie na drogach, które powoduje zagrożenie dla ruchu drogowego. Chciałbym przypomnieć, że zdarzały się wypadki śmiertelne na drogach naszego powiatu, którego powodem była praktycznie zerowa widoczność;
     - zagrożenie pożarowe dla siedlisk ludzkich i lasów;
     - zniszczenie wszelkiego życia biologicznego w ekosystemie łąki;
     - w końcu zagrożenie dla podpalaczy, którzy nie zdają sobie sprawy, że pożary łąk potrafią być naprawdę gwałtowne, a zmiana kierunku wiatru powoduje, że sytuacja zmienia się diametralnie. Dość powiedzieć, że czasami prędkość rozprzestrzeniania się ognia jest wyższa niż szybkość biegu przeciętnego człowieka…
     
     Jakie są kary dla sprawców podpaleń i czy często udaje się ich ustalić?
     
Po pierwsze mandat w wysokości do 500 zł. Po drugie, w przypadku zaistnienia zagrożenia dla zdrowia lub życia ludzkiego, w zależności od wielkości „przewinienia”, nawet kara więzienia np. za nieumyślne spowodowanie utraty zdrowia lub życia…
     
     Nie pozostaje nam nic innego jak tylko apelować o rozsądek...
     
Tak. Po prostu: nie wypalaj, nie podpalaj, bo może Twoja mama, brat, siostra, narzeczona, przyjaciel (niepotrzebne skreślić, potrzebne dopisać) będzie potrzebować szybkiej pomocy, a w tym czasie, strażacy będą zajęci walką z pożarem, który Ty wywołałeś…

Witold Sadowski
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama