Czwartek 13-12-2018, imieniny Łucji, Otylii
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Żołnierze wrócili z misji na Łotwie

 
Elbląg, Żołnierze wrócili z misji na Łotwie Uroczyste powitanie zakończyła defilada (fot. RG)
Rek

Po sześciu miesiącach do Braniewa powrócili żołnierze pierwszej zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego na Łotwie. - To kolejne zadanie, które kształtuje nasz wizerunek jako wiarygodnego i ważnego partnera zaangażowanego w budowę bezpiecznego środowiska międzynarodowego – mówił podczas uroczystości powitania żołnierzy gen. bryg. Wojciech Grabowski, inspektor Wojsk Lądowych. Zobacz zdjęcia z powitania.

W misji NATO na Łotwie, która ma – jak przyznają wojskowi – ma charakter obronny i odstraszający – uczestniczą żołnierze kilkunastu krajów, m.in. Polski, Kanady, Albanii, Słowenii, Hiszpanii i Włoch. Trzon polskiego kontyngentu stanowili żołnierze 9. Braniewskiej Brygady Kawalerii Pancernej, którzy w piątek po sześciu miesiącach misji powrócili do kraju. Wcześniej na Łotwie zastąpili ich uczestnicy drugiej zmiany.
     - To była moja pierwsza misja. Ciężko było zostawić małe dziecko i żonę na ten czas, ale te sześć miesięcy zleciało bardzo szybko. Daliśmy radę, przetrwaliśmy tę próbę. Później będzie już łatwiej, bo pewnie będą kolejne misje – mówi st. szereg. Tomasz Klepczuk.
     - Żołnierz musi być twardy, a żona żołnierza jeszcze twardsza – śmieje się żona pana Tomasza i dodaje: - To będą najpiękniejsze święta od kilku lat. Wyczekane...
     Żołnierze przyjechali do Braniewa w piątek rano. Na terenie 9. Braniewskiej Brygady Kawalerii Pancernej odbyło się uroczyste powitanie i defilada.
     - Misja na Łotwie to kolejne zadanie, które kształtuje nasz wizerunek jako wiarygodnego i ważnego partnera zaangażowanego w budowę bezpiecznego środowiska międzynarodowego – mówił podczas uroczystości gen. bryg. Wojciech Grabowski, inspektor Wojsk Lądowych. - Nasze oczekiwania co do tej misji były wielkie, bo była pierwszą misją w pokojowym środowisku, gdzie musieliśmy zgrywać nasze zdolności bojowe w środowisku międzynarodowym. Obaw nie było, ale cieszę się, że we wszystkich obszarach byliśmy liderami. Nasze wojska w środowisku międzynarodowym funkcjonują bardzo dobrze. 

  Na tę chwilę pan Tomasz i jego rodzina czekali sześć miesięcy (fot. RG) Na tę chwilę pan Tomasz i jego rodzina czekali sześć miesięcy (fot. RG)


     - Jestem dumny, że mogę dowodzić brygadą, w której żołnierze są naprawdę wielkimi profesjonalistami. Wszystkie osoby, które wizytowały kontyngent na Łotwie, włącznie z ministrem obrony narodowej bardzo pozytywnie się wypowiadali o profesjonalizmie, zaangażowaniu zarówno w kwestii przygotowania bojowego jak również ich działalności jako ambasadorów Rzeczpospolitej Polskiej na Łotwie. Wiem, że druga zmiana też taka będzie – powiedział płk. Jacek Ostrowski, dowódca 9. Braniewskiej Brygady Kawalerii Pancernej.
     Dowódcą pierwszej zmiany polskiego kontyngentu na Łotwie, liczącego około 200 osób, był elblążanin major Marek Potorski. - Najtrudniejsze było przygotowanie do misji, a sama misja to był zaszczyt, że mogliśmy pokazać, co potrafimy. Nie mieliśmy problemów z asymilacją z żołnierzami z innych krajów. To było super przeżycie, jestem dumny z moich żołnierzy, osiągnęliśmy swój cel. Podczas pożegnania na Łotwie, w obecności pani ambasador, konsula RP i osobistości republiki Łotwy powiedziałam do żołnierzy: „jesteście najlepsi”, bo tak właśnie było, tak byliśmy tam postrzegani – powiedział nam major Marek Potorski.

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Czapka z nadrukiem
Naszywki
T-shirt biały z Twoim nadrukiem DTG PROMOCJA
Naszywka HERB ELBLĄGA