Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 23-10-2017, imieniny Teodora, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Przyjaźń polsko-amerykańska Przyjaźń polsko-amerykańska

Żołty - kolor nadziei

 
Elbląg, Żołty - kolor nadziei Wolontariusze rozdawali żonkile m.in. przed elbląskimi kościołami (fot. MS)
Rek

Już po raz trzynasty wolontariusze zbierają pieniądze na elbląskie hospicjum. W zamian darczyńcy otrzymują żonkile, kwiaty, które dają nadzieję. W Elblągu trwają „Pola Nadziei” - ogólnopolska akcja pomocy dla hospicjów. Zobacz zdjęcia.

Wczoraj (16 kwietnia) wolontariusze zbierali pieniądze w supermarketach. Dziś przenieśli się w okolice kościołów. Przed kościołem pw. Wszystkich Świętych spotkaliśmy harcerzy ze 125. Elbląskiej Harcerskiej Drużyny Turystycznej Nieprzetartego Szlaku „Łapa”. Wielu wychodzących po mszy świętej niosło ze sobą żonkil.
     - Wrzuciłam do puszki, bo nigdy nie wiadomo, co człowieka czeka – mówiła Danuta z żółtym kwiatkiem w ręce.
     Deszcz nie przeszkadza zarówno wolontariuszom, którzy chowają się w domku obok kościoła, ani też wiernym, którzy chętnie wrzucają do puszki datki. 400 wolontariuszy ma ze sobą 10 tysięcy żonkili. Co ważne, świeżych, takich, co dają gwarancję, że postoją w wazonie. Zbierają przedszkolaki, uczniowie i osoby dorosłe. Mimo wciąż padającego deszczu z uśmiechem na ustach, którym to uśmiechem zarażają innych.
     - Jestem harcerzem i co roku zbieram na elbląskie hospicjum – mówi druh Mariusz Tuliszewski. - Chętnie biorę udział w każdej akcji charytatywnej.
     Kwestują już od siódmej rano. Po południu zmienią ich wolontariusze z elbląskiego hospicjum. Otoczeni prze tłum wiernych wychodzących z kościoła rozdają żonkile na lewo i prawo. Puszka staje się coraz cięższa, ale to przecież o to chodzi.
     - Trzeba dawać, bo jak człowiek robi dobro, to ono do niego wraca – tłumaczy druhna Lidia Artymiak.
     Oprócz Elbląga kwesty trwają też w Pasłęku i w Zielonce Pasłęckiej. Pieniądze ze zbiórki będą przeznaczone na działalność hospicjum i jego rozbudowę.
     - Chcemy rozbudować oddział dziennego pobytu – mówi Anna Podhorodecka ze Stowarzyszenia na rzecz Hospicjum Elbląskiego. - Obecnie pacjenci objęci opieką hospicjum domowego przywożeni są do siedziby hospicjum na Toruńską raz w tygodniu, we czwartki. Chcielibyśmy mieć oddział dziennego pobytu działający kilka dni w tygodniu, trzy sale łóżkowe, sale do terapii... 
     Przy okazji trzeba odczarować pojęcie hospicjum. Hospicjum to nie umieralnia, to miejsce, gdzie dba się o jak najwyższą jakość życia, do końca. Wielodyscyplinarny zespół pomaga opanować objawy choroby, złagodzić ból, pomoc otrzymują także bliscy chorych osób. W poniedziałek niektórzy pacjenci pójdą do teatru na spektakl, a nie tak dawno teatr gościł w hospicjum.

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Nadzieja matką głupich maluczkich i słabych
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 5
    Lolitka z władka(2016-04-17)
  • "Tu pomagają przejść na drugą stronę zarówno osobom chorym, jak i ich rodzinom"- co to znaczy, na Boga???!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 0
    tui(2016-04-17)
  • A czemu służy ścinanie poboczy? To najtańszy i najszybszy zabieg drogowy, pozwalający chronić nawierzchnię dróg przed wodami opadowymi i rozmarzaniem nawierzchni. Nawet najlepiej zaprojektowana i wykonana droga po pewnym czasie może ulec szkodliwym działaniom wody i mrozu. Rzec można, że woda ma tu działanie wręcz niszczycielskie – przenika ona do szczelin i spękań nawierzchni, rozluźnia ją, zmywa błonkę bitumiczną z kruszywa. Zamarzająca woda zwiększa objętość nawierzchni i dosłownie ją rozsadza. Dzięki usuwaniu nadmiaru ziemi z poboczy i nadawaniu im spadków poprzecznych, możliwe jest odprowadzanie tych zabójczych dla nawierzchni wód opadowych i powierzchniowych poza korpus drogi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 0
    (2016-04-17)
  • Zamiast robić cyrkiem typu SDM na które PL nie stać mogli 180+70mln. W sumie to realnie będzie 300 mln kosztować j(ak nic nie pierdyknie ). Mogli te pieniądze np.tak przeznaczyć.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Alek .(2016-04-18)
Reklama