Niedziela 18-11-2018, imieniny Karoliny, Romana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Tu nie trzeba tytułu Tu nie trzeba tytułu

„Chcę zbudować większość w Radzie Miejskiej”

 
Elbląg, „Chcę zbudować większość w Radzie Miejskiej” Witold Wróblewski odpowiadał na pytania dziennikarzy zaraz po ogłoszeniu nieoficjalnych wyników (fot. Anna Dembińska)
Rek

- W tej kadencji dzięki zaufaniu elblążan mój obywatelski komitet ma sześciu radnych, siódmy jest z SLD. Myślę, że będziemy starali się budować większość w Radzie Miejskiej, by możliwie jak najsprawniej zarządzać miastem – mówił Witold Wróblewski w rozmowie z elbląskimi dziennikarzami, tuż po nieoficjalnych jeszcze wynikach wyborów.

- Spodziewał się Pan tak wyraźnego zwycięstwa nad Jerzym Wilkiem?
     
- Po pierwszej turze przewaga wynosiła 8,5 tysiąca głosów. Obawiałem się, że przy mniejszej frekwencji będzie to wyglądać trochę inaczej, ale aż tak dużego poparcia, ponad 72 procent, powiem uczciwie, że się nie spodziewałem. To dla mnie miła niespodzianka.
     
     - W kampanii poparło Pana wiele partii i różnego rodzaju organizacji. Teraz przyjdzie czas na to, by się z nimi dogadywać. Czy wie Pan już na przykład, kto zostanie wiceprezydentem?
     
- Jak dobrze wiecie, przez całą poprzednią kadencję miałem jednego radnego i dążyłem do tego, by współpracować. W tej kadencji dzięki zaufaniu elblążan mój obywatelski komitet ma sześciu radnych, siódmy jest z SLD. Myślę, że będziemy starali się budować większość w Radzie Miejskiej, by możliwie jak najsprawniej zarządzać miastem. Co do różnego rodzaju podziału funkcji, to ja tę sprawę pozostawiłem do momentu, kiedy będę miał mandat od mieszkańców, że to ja będę prezydentem. Nie prowadziłem dotychczas żadnych rozmów w sprawie stanowisk w radzie czy w Urzędzie Miejskim.
     
     - Jakie to będzie 5 lat dla miasta?
     
- Myślę, że to będą kolejne lata rozwoju Elbląga. Będę stawiał na pozyskiwanie kolejnych funduszy z Unii Europejskiej. Będę się starał, by jak najwięcej z nich skorzystać. I oczywiście będę realizować wiele tematów, o których mówiłem w swoim programie wyborczym, pozostając otwartym także na inne propozycje, które mogą zaistnieć dla dobra naszego miasta. Wiele rzeczy z mojego programu wyborczego jest już przygotowanych do realizacji, jak na przykład kwestia rozbudowy szpitala miejskiego, który jest w procedurze przetargowej. Wiele rzeczy trzeba przygotować od nowa, jak na przykład strefę seniora w mieście.
     W tej kadencji nie wystąpią już duże inwestycje drogowe w mieście, ponieważ nie ma środków unijnych w takiej ilości na drogi, natomiast trzeba będzie się zająć polityką przeciwpowodziową, zbiornikiem retencyjnym, mimo że nie jest on w kompetencji prezydenta. Ale trzeba zrobić wszystko, by Wody Polskie zrealizowały tę inwestycję.
     
     - Będzie Panu łatwiej forsować swoje pomysły, bo PiS straciło w Radzie Miejskiej przewagę?
     
- To na pewno, bo każdy samorządowiec – wójt, burmistrz, prezydent, chciałby mieć większość w zarządzaniu. W poprzedniej kadencji wiele było przypadków, chociażby z nazwą wiaduktu 100-lecia odzyskania niepodległości. Moja propozycja do Rady Miejskiej kilkakrotnie schodziła z porządku obrad bez dyskusji. Nie chciałbym, by w tej kadencji takie sytuacje miały miejsce.
     
     - By mieć większość w Radzie, Pana komitet, SLD i Koalicja Obywatelska musicie ponownie usiąść do stołu i porozmawiać o współpracy, która w poprzedniej kadencji nie była najlepsza. Teraz będzie łatwiej?
     
- To się okaże. Jestem zawsze optymistycznie nastawiony, za budowaniem mostów i łączeniem, a nie stawianiem murów czy kopaniem rowów i dzieleniem ludzi. Nas powinna łączyć chęć współdziałania dla dobra miasta. Mam nadzieję, że w tej kadencji to zrobimy.
     
     - W poniedziałek stawia się Pan w pracy czy idzie na urlop, by odpocząć po kampanii?
     
- Poniedziałek mamy za dwie godziny (śmiech). Myślę, że poniedziałek nie będzie takim dniem typowo roboczym, bo trzeba trochę ochłonąć po tych emocjach. Czas igrzysk się zakończył, czas na robotę. Będziemy przygotowywać budżet na najbliższy rok, do 15 listopada będzie złożony. Na pewno będzie duże tempo pracy.
oprac. RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Naszywki
Polar z haftem
Naszywka GODŁO
Czapka z nadrukiem