Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Szpital Miejski ul.Komeńskiego Szpital Miejski ul.Komeńskiego

15 lat więzienia za zabójstwo dzieci

 
Elbląg, 15 lat więzienia za zabójstwo dzieci Za zabójstwo trzech nowo narodzonych synów Lucyna D. została skazana na 15 lat więzienia (fot. arch. portEl)
Rek

Sąd Okręgowy w Elblągu utrzymał swój poprzedni wyrok i skazał dziś (26 kwietnia) Lucynę D. z Lubawy na karę 15 lat pozbawienia wolności. Kobieta zabiła troje swoich nowo narodzonych dzieci, topiąc je w muszli klozetowej. Jej adwokat chciał, by odpowiadała za nieumyślne spowodowanie śmierci, a nie za zabójstwo, ale jego argumentów nie podzielił skład sędziowski. - Jestem bardzo rozczarowany wyrokiem i to więcej niż pewne, że będę składał apelację - zapowiedział po wyjściu z sali mecenas Andrzej Kozielski.

Przypomnijmy: Pierwszy wyrok w tej sprawie zapadł w 2014 r. Wówczas elbląski sąd uznał Lucynę D. winną zabójstwa trzech nowo narodzonych synów. Hubert, Andrzej i Antoni urodzili się żywi w 2009 r., 2010 i 2013 r. Matka rodziła w domu, na muszli klozetowej. Chwilę po porodzie topiła je w wypełnionej wodą muszli. Ciała dzieci ukrywała w zamrażarce. Za każdą zbrodnię otrzymała karę kolejno: 10, 13 i 13 lat więzienia. Kara łączna to 25 lat pozbawienia wolności.
     Obrona odwołała się od tego wyroku i sprawa wróciła na wokandę w 2015 r. Wówczas w jeden dzień Lucyna D. została skazana na 15 lat więzienia. Sąd uznał bowiem, że kobieta pozbawiła swoje dzieci życia - w przypadku pierwszego chłopca był to zamiar ewentualny, w dwóch następnych już bezpośredni.
     I znowu obrona złożyła apelację, bo jej zdaniem popełnione zostały błędy proceduralne.
     - Nasza linia obrony jest taka, by wykazać, że doszło do nieumyślnego spowodowania śmierci dzieci - mówił wówczas obrońca Lucy D. adwokat Andrzej Kozielski. - Należy również dokładnie ustalić stan psychiczny oskarżonej w dniach, gdy dochodziło do tych czynów. Ta opinia ma wagę. Sąd Apelacyjny też każe badać wątek z opiniami psychiatrycznymi i psychologicznymi.
     W grudniu 2016 r. przed Sądem Okręgowym w Elblągu proces ruszył po raz trzeci. Za zamkniętymi drzwiami. Dziś (26 kwietnia) zapadł wyrok - 15 lat pozbawienia wolności za zabójstwo dwóch synów z zamiarem bezpośrednim, jednego z zamiarem ewentualnym. Lucyna D. może ubiegać się o warunkowe, przedterminowe zwolnienie po 12 latach.
     - Wydany dziś wyrok jest w pełni zadowalający, wydany zgodnie z naszymi wnioskami, nie będziemy więc wnosić apelacji - powiedział prokurator Krzysztof Piwowarczyk z Prokuratury Okręgowej w Elblągu.
     Innego zdania był adwokat Lucyny D.
     - Jestem bardzo rozczarowany wyrokiem, który jest identyczny, jak poprzedni - stwierdził po wyjściu z sali mecenas Andrzej Kozielski. - Argumenty, które przedłożyliśmy w apelacji i które podzielił Sąd Apelacyjny w Gdańsku po raz kolejny nie zostały uznane. Zapoznamy się z pisemnymi motywami wyroku i będziemy składali apelację - zapowiedział.
     Adwokat stoi na stanowisku - co też chce wykazać przed sądem - że działania oskarżonej były nieumyślne.
     - Sąd Apelacyjny w Gdańsku też wskazywał, by ten temat pogłębić, by przeanalizować czy tak mogło być - mówił mecenas Kozielski. - Jednak sąd w Elblągu tych badań nie przeprowadził zgodnie z naszymi wnioskami [chodzi o badania psychologiczne i psychiatryczne - red.] i w takim zakresie, jak chcieliśmy. Zostało to wykonane bardzo pobieżnie i wadliwie, i będzie to argument przy apelacji.
     Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami, ale adwokat Andrzej Kozielski już wcześniej mówił, że Lucyna D. częściowo przyznała się do winy: - Wie, że odpowiedzialność poniesie, ale jest przekonana, że umyślnie tego nie zrobiła.
     Obrona wnosiła o zmianę kwalifikacji prawnej czynu, co oznacza, że Lucyna D. miałaby odpowiadać nie za zabójstwo, a za nieumyślne spowodowanie śmierci dzieci, za co grozi kara do 5 lat więzienia.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama