Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Ewenement natury Ewenement natury

31-latek z Braniewa: Nie zabiłem matki

 
Elbląg, 31-latek z Braniewa: Nie zabiłem matki Do tragedii doszło w poniedziałek w jednym z braniewskich mieszkań (fot. Wojciech Andrearczyk, portalbraniewo.pl)
Rek

Pół godziny trwało przesłuchanie w braniewskiej prokuraturze 31-letniego Krzysztofa S. podejrzewanego o zabójstwo matki. Mężczyzna był spokojny, nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Sąd Rejonowy w Braniewie aresztował go tymczasowo na trzy miesiące.

W poniedziałek, 26 stycznia, po godz.18 oficer dyżurny miejscowej policji został poinformowany, że w jednym z mieszkań na terenie Braniewa trwa awantura. Pod wskazany adres natychmiast wysłano patrol. Okazało się, że drzwi wejściowe są zamknięte, funkcjonariusze postanowili więc je wyważyć. Wewnątrz zastali mężczyznę (syna) i zakrwawioną kobietę (matkę). Kobieta miała na ciele liczne rany cięte i kłute. Policjanci obezwładnili podejrzanego, a następnie niezwłocznie przystąpili do udzielania pomocy poszkodowanej. Po chwili na miejsce przybył także zespół pogotowia, który przejął czynności ratownicze. Reanimacja trwała blisko 30 minut. Niestety, lekarz stwierdził zgon 57-latki. Technik kryminalistyki zabezpieczył ślady i narzędzia, które być może posłużyły do zadania śmiertelnych ciosów. Kryminalni ustalają teraz motyw działania sprawcy.
     31-letni Krzysztof S. podejrzewany o zabicie matki trafił do policyjnego aresztu.
     - Nie udało się go przesłuchać, bo kontakt był utrudniony - wyjaśnia sierż. Jolanta Ciszewska z Komendy Powiatowej Policji w Braniewie. - Problemów nie sprawiał, ale nie odpowiadał na pytania. Był trzeźwy, ale została pobrana krew do badania laboratoryjnego w celu ustalenia czy był pod wpływem środków odurzających.
     Krzysztof S. był już wcześniej karany za udzielanie narkotyków.  W 2009 r. wyszedł z więzienia. Mieszkał z matką. W ciągu trzech ostatnich lat policja była u nich trzykrotnie.
     - Były to interwencje związane z zakłócaniem przez 31-latka spokoju - wyjaśnia sierż. Ciszewska. - Był hałaśliwy, biegał i krzyczał po osiedlu. Jednak jego matka zapewniała, że wobec niej nigdy nie stosował przemocy, a swoje stosunki z synem określiła jako pozytywne.
     Dziś (28 stycznia) 31-letni Krzysztof S. został doprowadzony do braniewskiej prokuratury. Przesłuchanie trwało krótko.
     - Mężczyzna był spokojny - mówi zastępca prokuratora rejonowego w Braniewie Rajmund Kobiela. - Nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.
     Sekcja zwłok wykazała, że 57-letnia kobieta została 48 razy ugodzona nożem, była też wielokrotnie uderzana drewnianym wałkiem kuchennym w różne części ciała.
     - Zachowanie mężczyzny świadczy o tym, że na pewno będzie wymagane badanie przez biegłych psychiatrów - dodaje prokurator rejonowy w Braniewie Leszek Gabriel.
     Sąd Rejonowy w Braniewie tymczasowo aresztował Krzysztofa S. Śledztwo w tej sprawie trwa. Za zbrodnię zabójstwa może mu grozić dożywocie.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • co za kretyn prawie na gorącym i on niewinny. .. .. sama się dzgneła 48 razy. .. .. kś powinna byc
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 0
    NAREŚ(2015-01-28)
  • Dobry adwokat wybroni i wszystko zostanie zamiecione pod dywan. Co innego gdyby przy zabójstwie doszło do uszkodzenia np telefonu komórkowego matki czy samego wałka, którym obrywała - wtedy więzienie murowane.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 2
    Spust_krokodyla(2015-01-28)
  • dziwne ale wg. opisu jest typowym odbiorcą środków socjalnych
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 4
    eeeveee(2015-01-28)
  • bandyta - jaki wdzięczny temat do dyskusji. Już zabierają głos fachowcy. A o kulturze cisza.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 1
    (2015-01-29)
  • stwierdzą że w chwili popełnienia czynu był niepoczytalny i wypuszczą, w tym chorym kraju robienie z przestepców niepoczytalnych jest juz chyba plagą.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 0
    (2015-01-29)
  • Blacha. Nawet w naszym dzikim kraju takie bywa rzadko. Zazwyczaj żona zabija męża albo odwrotnie. Po pijanemu. Ale nie matka.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    PrawnukJanaBaranowski(2015-01-30)
Reklama