Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 22-10-2017, imieniny Filipa, Salomei
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Usuwanie skutków powodzi Usuwanie skutków powodzi

Awantura w lokalu – noc w policyjnym areszcie

 
Elbląg, Awantura w lokalu – noc w policyjnym areszcie fot. AD
Rek

19-letni Kamil G. oraz 24-letni Krzysztof K. zostali zatrzymani przez policjantów po tym, jak wywołali awanturę z ochroną lokalu oraz kierowali groźby podpalenia lokalu. Obaj byli pijani.

Policjanci w nocy z soboty na niedzielę zostali wezwani na interwencje do jednego z lokali przy ul. Gwiezdnej. Tam około godziny 2 w nocy dwóch mężczyzn miało kierować groźby spalenia lokalu. Gdy policjanci przyjechali na miejsce, ochrona wskazała stojących nieopodal mężczyzn. Na widok patrolu wbiegli oni do jednej z bram, po czym po chwili wyszli stamtąd, wykrzykując wyzwiska, m.in. pod adresem funkcjonariuszy. Jeden z mężczyzn trzymał w ręce metrowy kij, drugi wymachiwał zaciśniętymi pięściami. Wezwania do zachowania się zgodnego z prawem nie pomogły, pomogły natomiast chwyty obezwładniające oraz kajdanki. 19-letni Kamil G. oraz 24-letni Krzysztof K. po chwili znaleźli się w radiowozie z założonymi na ręce kajdankami. Obaj byli agresywni i chyba do końca nie wierzyli w to, że spędzą resztę nocy w policyjnym areszcie.
     Gdy wytrzeźwieli, usłyszeli zarzuty m.in. kierowania gróźb podpalenia lokalu oraz znieważenia funkcjonariuszy. Teraz odpowiedzą za swoje czyny przed sądem.
     
     

mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama