Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Passat pędzi na granicę Passat pędzi na granicę

Bomba przed dyskoteką

Elbląg, Bomba przed dyskoteką

70 wybitych szyb oraz uszkodzona ściana w ponad 100-letnim budynku - to skutek eksplozji ładunku wybuchowego w Elblągu. Bombę podłożono na parkingu przed budynkiem mieszcącym m.in. klub nocny, szkołę języków obcych i klub bilardowy przy ul. Zacisze. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Bomba wybuchła około godz. 5 rano. Podłożono ją około 20 metrów od wejścia do budynku, pomiędzy dwoma samochodami. Oba zostały uszkodzone. Kilka metrów dalej jest chodnik oraz przebiega linia tramwajowa. Siła wybuchu była tak duża, że fragmenty ładunku wleciały do środka przez okna.
     - Na stołach bilardowych leżały takie małe kuleczki - mówi Zenon Urbanowski, zarządca budynku. - Zebrała je policja. Wybuch był na tyle duży, że wyłupał nawet ze ściany fragmenty betonu.
     Zarządca dodał, że nie wie dlaczego podłożono ładunek.
     - Albo to był szczyt głupoty, albo ktoś chciał sobie "odnowić" Nowy Rok. - mówi. - Bo kogo chcieliby zastraszyć? Kiedy bomba wybuchła, w środku był tylko właściciel klubu, bufetowa oraz dozorca. Gdyby ktoś chciał kogoś zastraszyć, to przecież podłożyłby ładunek, kiedy wewnątrz byłoby więcej osób, a właściciel klubu ma przecież więcej przyjaciół niż wrogów.
     Postępowanie w tej sprawie prowadzi elbląska policja i prokuratura.
     
     
     O bombie, która wybuchła w elbląskiej taksówce niecały miesiąc temu przeczytasz tekst pt. "Wybuchowy kurs"

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama