Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 26-05-2017, imieniny Filipa, Pauliny. Dzień Matki
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jeden bażant bażantarni jeszcze nie czyni, ale zawsze to coś Jeden bażant bażantarni jeszcze nie czyni, ale zawsze to coś

Ciężka dola listonosza

Czterech mężczyzn podejrzanych o napad na listonoszkę zatrzymali pasłęccy policjanci. Jeden z nich jest żołnierzem służby zasadniczej.

Do napadu doszło we wtorek po godz. 14 w jednej z kamienic pasłęckiego starego miasta. Na schodzącą w wyższego piętra listonoszkę czekało dwóch mężczyzn w kominiarkach. Obezwładnili ją i zabrali z torby ponad pięć tys. zł. Uciekli samochodem kierowanym przez trzeciego mężczyznę.
     - Sprawcy próbowali dokonać swoistego wyprania tych pieniędzy - mówi Krzysztof Święcicki, zastepca komendanta miejskiego policji w Elblągu. - W jednym z kantorów wymienili pieniądze na dolary, w drugim - z powrotem na złotówki. Pomagał im w tym czwarty mężczyzna, żołnierz służby zasadniczej. Później mieli podzielić łup między siebie.
     Policjanci zatrzymali sprawców w ciągu kilku godzin od napadu. Dziś prokuratura skieruje wobec trzech z nich wniosek do sądu o tymczasowe aresztowanie. Sprawę żołnierza przekazano prokuraturze garnizonowej w Elblągu. Mężczyznom grozi kara od dwóch do 12 lat więzienia.
     - W naszym regionie napady na doręczycieli należą do rzadkości, są sporadyczne - dodaje Krzysztof Święcicki.

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama