Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Czy odpowie księgowa?

Sąd Apelacyjny w Gdańsku być może w najbliższą środę wyda orzeczenie, czy była księgowa z Elbląskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej będzie musiała zwrócić firmie wartość pożyczki, jakiej udzieliła w imieniu zakładu księdzu Janowi H. na budowę hospicjum w 1992 roku.

Przypomnijmy, zwrotu pożyczki w kwocie 1 miliarda 898 milionów starych zł domagało się przed sądem Elbląskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. Firma pozwała Barbarę Sz. - ówczesną wicedyrektor do spraw ekonomicznych EPEC, parafię św. Jerzego, księdza Jana H. i diecezję elbląską. Sąd okręgowy w grudniu 2000 roku uznał, że osobą prawnie odpowiedzialną za udzielenie pożyczki jest Barbara Sz., która pożyczając pieniądze naruszyła statut przedsiębiorstwa, czym naraziła je na szkodę i dlatego to ona musi zwrócić pieniądze. Sąd oddalił powództwo wobec pozostałych pozwanych, bo uznał, że nie ma przesłanek do pociągnięcia ich do odpowiedzialności.
     Apelację od orzeczenia Sądu Okręgowego w Elblągu złożył w sądzie w Gdańsku pełnomocnik Barbary Sz. Roman Nowosielski. Mecenas Nowosielski podważył kwestię ustalenia przez sąd stanu faktycznego. Jego zdaniem, pożyczone pieniądze były wypłacane nie gotówką, ale na podstawie weksli i czeków, w związku z tym należy zwrócić uwagę na rolę banku w tej sprawie i ocenić prawną ważność weksli. W tej sprawie przed Sądem Apelacyjnym odbyły się już trzy posiedzenia.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Niech odda ten kto je wydał i teraz spokojnie odprawia obrzędy w kaplicy na ul.Sw.Floriana
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    gal(2002-03-22)
  • Ciekawie kto był ówczesnym dyrektorem naczelnym.Majątkiem zarządza przecież dyrektor a nie księgowa.Pan H. jak go tu nazwano nie w ciemię bity.Wiedział co robi i na kogo spadnie odpowiedzialność.Dlaczego nie podaje się całego imienia i nazwiska , moja sugestia to : imię Kawał , nazwisko H.......a.Mogę się mylić co do imienia.Sorry.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    igła(2002-03-22)
  • Gdyby normalny, zwykły obywatel zrobił tyle przekrętów dawno siedziałby na Halickiej ale księdzu wszystko wolno. Niech odda kasę i po sprawie, a jak nie to niech odpowie za defraudację. A co do księgowej... ...no cóż, nie ona pierwsza i nie ostatnia, która odpowie za swoją głupotę i czyjeś grzechy...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    apostoł(2002-03-22)
  • A biskupi elbląscy wykręcają się, bo przecieć to nie kosciół pożyczał ino Halberda. A tak poza tym to k...... mnie strzela jak widze śliwinskiego, a podwojnie mnie wykręca jak widze jankowskiego. Będą smażyć się w piekle buraki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Krzysiek(2002-03-23)
  • niech śliwa zapłaci palant
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-03-23)
  • istnieje takie coś jak:" działajac wspólnie i w porozumieniu"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    gal(2002-03-23)
  • Odrębną sprawą jest udzielenie pożyczki (rozporządzenie mieniem) nie mając do tego formalnie uprawnień (nawet gdyby cichą, ustną zgodę wydał dyrektor nacelny) a inną jest przyjęcie pożyczki i brak jej spłaty, tu "ukłon" do pożyczkobiorcy, powinien mieć ją ściągniętą a w związku z tym, że pożyczał dla Kościoła (instytucji) to Kościół powinien ją spłacic tak jak każda ina instytucja, ktorej funkcjonariusz wyrządził szkodę odpowiada ta instytucja w stosunku do potetenta.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Karol(2002-03-23)
  • Do czasu do kiedy kościół będzie funkcjonował ponad prawem i pod parasolem przestraszonego wymiaru sprawiedliwości to wspomniane pieniądze nie wrócą do EPEC-u. DO CZASU!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AMEN(2002-03-25)
  • Kodeks Prawa Kanonicznego: Tytuł II ZARZĄD DÓBR KAN. 1284. § 1. Wszyscy zarządcy mają wypełniać swoje zadanie ze starannością dobrego gospodarza. § 2. Powinni zatem: 1° czuwać, ażeby powierzone ich pieczy dobra nie przepadły lub nie doznały jakiejś szkody, zawierając w tym celu w razie potrzeby odpowiednie umowy ubezpieczające; 2° troszczyć się, żeby własność dóbr kościelnych była zabezpieczona środkami ważnymi według prawa państwowego; 3° przestrzegać przepisów zarówno prawa kanonicznego, jak i państwowego, albo wydanych przez fundatora, ofiarodawcę lub uprawnioną władzę, a zwłaszcza starać się, by Kościół nie poniósł szkody wskutek nieprzestrzegania ustaw państwowych; 4° pobierać skrupulatnie i we właściwym czasie dochody z dóbr i należności, pobrane zaś przechowywać bezpiecznie i używać ich zgodnie z wolą fundatora albo z normami prawnymi; 5° wypłacać w ustalonych terminach procenty, należne z tytułu pożyczki lub zastawu, czuwając nad odpowiednim zwrotem głównej sumy długu; 6° pieniądze pozostałe po pokryciu wydatków, które mogą być korzystnie ulokowane, ulokować za zgodą ordynariusza na korzyść osoby prawnej; 7° mieć należycie prowadzone księgi przychodów oraz rozchodów; 8° pod koniec każdego roku sporządzić sprawozdanie z zarządu; 9° dokumenty i dowody, na których opierają się prawa Kościoła lub instytucji do majątku, należycie porządkować i przechowywać w odpowiednim archiwum oraz strzec ich; autentyczne zaś ich odpisy, gdy się to da łatwo uczynić, złożyć w archiwum kurii. § 3. Usilnie zaleca się, ażeby zarządcy co roku sporządzali zestawienia przewidywanych przychodów i wydatków. Natomiast prawo partykularne może je nakazać i określić dokładniej sposoby, jak mają być sporządzane.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kanonik(2002-03-25)
  • KAN. 639. § 1. Jeśli osoba prawna zaciągnęła długi i zobowiązania, nawet za zezwoleniem przełożonych, sama powinna za nie odpowiadać. § 2. Jeśli zaciągnął je członek instytutu za zezwoleniem przełożonego w stosunku do swoich dóbr, sam jest odpowiedzialny, jeśli zaś na polecenie przełożonego załatwił sprawę instytutu, odpowiedzialny jest instytut. § 3. Jeśli zaciągnął je zakonnik bez zezwolenia przełożonych, powinien odpowiadać sam a nie osoba prawna. § 4. Zawsze jednak można wnieść skargę przeciw temu, który odniósł jakąś korzyść z zawartego kontraktu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kanonik(2002-03-25)
  • Ale jeszcze cos waznego dla pana halberdy, rowniez ich prawo kanoniczne, ale tym razem paragraf dla sliwy!: § 5. Przełożeni zakonni nie powinni zezwalać na zaciąganie długów, jeśli nie jest pewne, że zwyczajnych dochodów można spłacić należne procenty, oraz w niezbyt długim czasie z uzyskanej zgodnie z prawem amortyzacji zwrócić sumę podstawową.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kanonik(2002-03-25)
  • Chciała się przylizać Czarnuchom to ma ,biedna jest ta kobiecina współczuję !!! Ja już wyprodukowałem dla niej sznurek do wieszania,ale i dla śliwki też.Wątpię czy sprzedam?W tym kraju nic mu nie grozi,a szkoda:((((
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Producent sznurków do wieszani(2002-03-26)
Reklama