Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 22-08-2017, imieniny Marii, Cezarego
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Powalone lipy w Zajączkowie Powalone lipy w Zajączkowie

Fałszywy strażnik

22-letni Mateusz W., mieszkaniec podelbląskiej miejscowości, podając się za strażnika miejskiego zaczepiał najczęściej dzieci i zabierał im telefony komórkowe. Wyjaśniał na przykład, że to na poczet mandatu za strzelanie z petard. Teraz fałszywy strażnik odpowie przed sądem.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, mężczyzna swój proceder prowadził w różnych miejscach Elbląga. Działał od listopada do końca grudnia 2008 roku.
     - Na swoje ofiary wybierał dzieci w wieku 12-13 lat – mówi ST. post. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. - Zaczepiał je podając się za strażnika miejskiego, a następnie straszył np. wypisaniem mandatu. W jednym z przypadków zabrał dwóm 13-letnim chłopcom telefony komórkowe oraz pieniądze tłumacząc, że to pokryje wysokość mandatu za strzelanie z petard.
     - Mężczyzna w taki, bądź podobny sposób wszedł w posiadanie kilku telefonów Komórkowych – kontynuuje post. Nowacki. - Wśród nich były aparaty o wartości przekraczającej 1000 złotych, ale również i starsze modele. 22-latek skradzione w ten sposób przedmioty spieniężał w lombardach.
     Na chwilę obecną do Komendy Miejskiej Policji w Elblągu wpłynęło sześć zgłoszeń od osób poszkodowanych przez fałszywego strażnika. Jak twierdzą policjanci, sprawa jest rozwojowa i nie wykluczone, że zgłoszą się kolejni pokrzywdzeni.
     Mateusz W. za swoje czyny odpowie przed sądem. Podszywanie się za funkcjonariusza oraz kradzieże zagrożone jest karą do 5 lat pozbawienia wolności. Jeżeli czyny mężczyzny zostaną zakwalifikowane jako oszustwo, będzie mu grozić kara nawet do 8 llat.

oprac. A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama