Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 20-11-2017, imieniny Anatola, Sędzimira
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Szpital Miejski ul.Komeńskiego Szpital Miejski ul.Komeńskiego

Fatalne zauroczenie

 
Elbląg, Fatalne zauroczenie (fot. AD)
Rek

O tym, że odrzucenie awansów zalotnika może przynieść przykre konsekwencje przekonała się pani Małgorzata z Elbląga. Niepogodzony z jej decyzją pan Jan nachodził swoją wybrankę w domu i w pracy, nękał telefonami, śledził, zostawiał pod drzwiami kwiaty, aż w końcu - po wielu kategorycznych odmowach układania sobie życia we dwoje - zaczął jej grozić śmiercią. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie.

60-letni Jan G. postanowił, że jego drugą połówką na resztę życia będzie 41-letnia Małgorzata. Kobiecie jednak ten plan się nie spodobał, bo uczucia nie odwzajemniała więc zdecydowanie panu odmówiła. Pan Jan odmowy nie chciał przyjąć i zaczął swoją wybrankę nachodzić w domu i w pracy, jeździł za nią po mieście samochodem, ponawiał propozycję spotkania, dzwonił, zostawiał kwiaty pod drzwiami jej mieszkania. Nachodził również członków rodziny pani Małgorzaty, zapewniał ich o swoim uczuciu i zdradzał plany na wspólne życie. Gdy kobieta kategorycznie odmawiała kontaktów, zaczął grozić śmiercią - jej i jej dzieciom. Miarka się przebrała i nękana zgłosiła sprawę policji.
     Uporczywe nękanie i stwarzanie zagrożenia trwało od czerwca 2016 r. do stycznia 2017 r., gdy Jan G. został zatrzymany. Sąd zdecydował o umieszczeniu go w tymczasowym areszcie, a później zmienił środek zapobiegawczy na poręczenie majątkowe i zakaz zbliżania się do ofiary. Poskutkowało, ale śledztwo w tej sprawie kontynuowała prokuratura.
     27 września br. do Sądu Rejonowego w Elblągu trafił akt oskarżenia przeciwko Janowi G. Postawiono mu zarzuty nękania, spowodowania poczucia zagrożenia oraz naruszenia prywatności. Mężczyźnie może grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama