Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Główne grzechy pieszych, kierowców i rowerzystów

32 mandaty wręczyli policjanci pieszym, którzy łamią przepisy ruchu drogowego. Akcja policji nosiła kryptonim "Pieszy".

Do głównych grzechów pieszych należą: wchodzenie na jezdnię prosto pod koła samochodów i przechodzenie przez ulicę poza wyznaczonymi miejscami. Zdarza się też, że przechodnie wchodzą na przejście przy czerwonym świetle. W tej kwestii nie ma reguł: przepisy łamią i młodzi, i starsi elblążanie - podkreślają policjanci.
     Piesi są niesforni również wobec rowerzystów. Nie zważają na ścieżki rowerowe, a idąc całą szerokością chodnika utrudniają właścicielom jednośladów swobodne poruszanie się. Rowerzyści również nie sprawują się najlepiej. Jeżdżą po chodnikach, a nie po ścieżkach rowerowych, przejeżdżają przez przejście zamiast prowadzić rower.
     Główne "grzechy" kierowców to wymuszenia pierwszeństwa na przejściach dla pieszych. Jedno z takich zdarzeń skończyło się tragicznie. Na ulicy Grunwaldzkiej kierowca poloneza potrącił przechodzącego przez jezdnię mężczyznę. W wyniku obrażeń pieszy zmarł w szpitalu.
     Kierowcy nagminnie wjeżdżają na przejście, nawet zanim piesi zdążą je opuścić.
     W ciągu trwania akcji “Pieszy” policjanci wystawili w sumie 70 mandatów karnych i zatrzymali 7 dowodów rejestracyjnych. Złapali też trzech nietrzeźwych kierowców.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Mandaty nic nie pomoga. Wiekszosc pieszych nie zna nawet elementarnych przepisow, no bo skad? Tutaj potrzebny jest szeroki program edukacji, zaczynajacy w pierwszej klasie. Z powtorkami co pare lat.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wole na piechote(2002-10-03)
  • Coś bym napisał ale słów mi brak. nie jestem święty i jezdze bardzo agresywnie , ale nie oświetleni rowerzyści i piesi, którzy sądzą że auto zatrzyma się i już, bo właśnie tylko oni się spieszą to widok codzienny w Elblągu i Polsce. Proponuje zobaczyć jak piesi zachowują się np. w Szwecji Tam naprzykład sygnalizacja służy generalnie do informacji uważaj jadą samochody i nikt nie wchodzi bezpośrednio pod koła pomimo ze 80% ma ABS, tylko poczeka , a potem czy czerwone czy zielone dopiero spokojnie i ZDECYDOWANIE przejdzie. U nas wlezie ci ofrma pod koła , zatrzyma sie pomysli, cofnie pół kroku zanim zdecyduje jednak pzrejść , a ty sie produkuj jak się zatrzymać O ile jesteś pierwszy i masz ten ABS to masz szanse że go nie zabijesz jak tego z Grunwaldzkiej, a jeśli jesteś 2-gi i jedziesz np. polonezem za jakąś furką to masz 500zł mandatu za tzw. NIE ZACHOWANIE BEZPIECZNEJ PRĘDKOŚCI i najechanie na tył audi A6 z ABS To najgłupsze i najbardziej uniwersalne stwierdzenie policji w Polsce. ITD ITD ITP tak mozna długo ale to nic nie zmieni i jutro znowu wszyscy bendziemy złozeczyć na święte krowy na pasach
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zły(2002-10-03)
  • Ani mandaty ani nauka nie zastapią zdrowego rozsądku i umiejętności przewidywania...czasem, zanim się wejdzie/wjedzie na przejście dla pieszych , wystarczy odrobinkę pomyśleć...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    żebrak(2002-10-04)
  • Piesi w Elblagu są nieobliczalni. Uważają, że jak przechodzą przez pasy to nie musz już zważać na nic innego. Ja stojąc przed pasami spokojnie czekam, aż zwolni się ulica i będę mogła swobodnie przejść. Niestety inne osoby stojące na przejściu w tym samym momencie wchodzą pod same koła samochodów (nie jednego tylko kilku samochodów jadących jeden za drugim). Ostatnio bylam świadkiem jak w godzinach popołudniowych, gdy na dworzu robi ię już ciemno a latarnie jeszcze się nie świecą na ul. Płk Dąbka przy ul. Gwiezdnej, na przejście dla pieszych wbiegła kobieta, która spieszyła się na autobu jadący w stronę Zawady. Nie zważała na to, że jadą samochody. W wyniku tego doszło do stłuczki, gdyż na samochód który z ledwością wyhamował przed pasami najechał inny, który nie miał tyle szczęścia. Dobrze,że samochody te nie jechały szybko, gdyż uderzenie tylniego samochodu spowodował by pchnięcie wprzód pierwszego samochodu a wówczas sprawczyni całego zajścia znalazła by się na masce owego pojazdu. Tak więc piesi trochę wyobraźni...........
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    KATE(2002-10-04)
  • Wlasnie podobna sytuacje mialem wczoraj - typowa swieta krowa (nota bene blondynka ;)) ) wlazla beztrosko na pasy no bo wszak na pasach jej sie "nalezy" ledwo wyhamowalem - nawet baby "nie zrabalem" taka glupota jej z oczu wyzierala ze rozpacz brala
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-10-04)
  • Czytalem wszystkie wypowiedzi ludzi, którzy wypowiadali sie w tej sprawie i chwalacych sie, ze byli tam i tu. Ja tez jezdilem po Europie i radze pojechac i zobaczyc jak szanuje sie pieszych np w Anglii. Tam jak pieszy stoji przy przejściu dla pieszych gdzie zamontowane sa specjalne latarnie migające. Kierowca ma obowiązek zatrzymania sie jezeli nawet jedna osoba czeka na przejście. Nie soja policjanci, zeby pilnować czy ludzie sie zatrzymują czy nie. Tam po prostu to jest regulą. Moze piesi czasami wychodzą na pasy ale watpie zeby chcieli popełnić samobójstwo. Moze to przez nieuwage. Jednak kierowcy powinni uważać czasami na zachownie pieszego i rozglądać sie na nich. Pamietajmy, że oni w konfrontacji z naszym samochodem nie mają dużych szans. Lubie sie zatrzymac przed przejściem i przepóścić osoby, żeby spokojnie sobie przeszły, ale chyba niedlugo skończe to robic bo nie chcę zeby ktoś był kaleką przezemnie. Prawie zawsze ktoś wyprzedza mnie na psach. Zastanówcie sie kiedyś kierowcy co robicie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kierowca a czasami pieszy(2002-10-04)
  • do kierowcy czasem pieszego. Zobacz też na to, ile litrów paliwa on kupi za godzinę pracy ,a lie u nas. Nas nie stać na jakieś farmazony , a pozatym jak stoisz przed przejściem to napewno nikt cie nie wyprzedza tylko ewentualnie mija(omija) , ale to już znajomość terminologi przepisów ruchu drogowego których ty jako czasem pieszy i tak pewnie nie respektujesz. A co do Angli jeszcze to .... Boze chroń królową hihi
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zły(2002-10-04)
  • Ja do zlego, który ladnie odpowiedział na moją opinię. Wiesz co kolego, ze tak Cie nazwe. Jeżeli Ty wszystko sprowadzasz do słowa kasa to przykro mi. To, że mało zarabiamy nie oznacza chyba, że masz pozwolenie na przejazd z prędkością 80 km na godzine na Grunwaldzkiej, albo i wiecej. Powiedz to rodzinie tego faceta który nie przeżył zdeżenia z samochodem, że ktoś się nie zatrzymał bo szkodą my było paliwa. Dobrze, że nie napisaleś, że oszczędzał na klockach halulcowych. A co do terminologii w inżynierii ruchu drogowego, jeżeli wiesz, że taka dziedzina istnieje. Ale uważam to za błąd w sztuce jak również to co i jak napisałeś. No i jak możesz porównywać kogoś zdrowie oraz życie do tego ile sie zarabia w przeliczeniu na paliwo w Anglii. A jak nie masz czegoś mądrzejszego do pisania zamiast łapanie za słówka to po co piszesz opinie nie o artykule, tylko o tym co ktos napisał.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kolega pieszego(2002-10-04)
  • Czy ktoś kiedyś próbował przejść z dzieckiem'' na światłach'' przy placu Jagielończyka . Trzeba biec
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ja(2002-10-04)
  • widziałem ten wypadek . I co do winy pieszego nie jestem przekonany . Polonez przejechał przez przejscie mimo ze samochód obok sie zatrzymał( marki nie pamietam ale był biały). Skręcałem wtedy w Mickiewicza, . Człowiek poleciał na wyskokosc 2-3 metrów a nastepnie spadał głową w dół. Po prostu masakra . Moim zdaniem kierowca mógł tego uniknąc ( typ był moze z metr od wysepki). Moze winą był stan techniczny auta ( własciwie to polonezy nie mają hamulców tylko spowalniacze ale to inna sprawa)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jA(2002-10-04)
  • Jest chyba normalne w cywilizowanym spoleczenstwie, ze silniejszy ochrania slabszego. W tym przypadku, kierowcy musza chronic pieszych. Ci kierowcy co sie wymadrzaja na glupich pieszych powinni sie uderzyc w piers i przypomniec sobie te wszystkie przypadki, kiedy oni sami zrobili cos glupiego, za kierownica czy pieszo. Poza tym, kierowcom i pieszym potrzba wiecej edukacji o bezpieczenstwie ruchu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kierowca(2002-10-04)
  • Panowie policjanci ! Nie 70,a 200 mandatów możecie wystawić tylko jednego dnia na ulicy Sienkiewicza. To, co na tej ulicy wyrabiają kierowcy to się po prostu w głowie nie mieści... - szczególnie w czasie gdy na przystanek nadjeżdżają autobusy. To cud, że i tak rzadko dochodzi tu do wypadków (dwa- trzy w roku). A gdy pada deszcz to już w ogóle hulaj dusza ! Piesi zalewani są fontannami wody. Nie można przejść, a już w ogóle nie można stać na przystanku. Kąpiel murowana! Jesteście bardzo, ale to bardzo mili panowie (przede wszystkim !) kierowcy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mieszkanka ul.Sienkiewicza(2002-10-05)
Reklama