Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 20-08-2017, imieniny Bernarda, Sobiesława
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Lato w mieście Lato w mieście

Goliła nie tylko głowy

Elbląg, Goliła nie tylko głowy

Zarzuty kradzieży usłyszała 41-letnia fryzjerka, która w jednym salonów w Elblągu okradała swoje klientki z gotówki. Proceder trwał od dwóch lat, a podejrzana ukradła w sumie ponad 43 tys. złotych kilku kobietom.

41-letnia Anna S. w jednym z salonów fryzjerskich w Elblągu pracowała od 20 lat. Miała swoje, stałe klientki. „Wpadła” przypadkiem. Na początku marca br. została przyłapana przez swoją szefową na próbie kradzieży. Miała przeszukiwać torebkę klientki. Została zwolniona z pracy, a podejrzenia związane z wcześniejszymi kradzieżami skupiły się na niej. Okazało się, że podobnych zdarzeń było znaczniej więcej. Ofiarami 41-letniej fryzjerki były zamożne kobiety. Z jedną z nich podejrzana nawet się przyjaźniła. Odwiedzała ją prywatnie w jednej z firm, którą pokrzywdzona prowadziła. Tam też dokonała kilku kradzieży pieniędzy na kwotę blisko 30 tys. zł. Śledczy ustalili, że kobieta działała od dwóch lat. W tym czasie miała ukraść pokrzywdzonym kobietom ponad 43 tys. zł. W miniony piątek przyznała się do zarzucanych jej czynów i złożyła wyjaśnienia. Nie była wcześniej notowana. Skradzione pieniądze wydawała na swoje potrzeby. Za kradzieże odpowie teraz przed sądem. Grozi jej kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama