Piątek 21-09-2018, imieniny Mateusza, Hipolita
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Zapomniani dawni Elblążanie.....pod płotem.... Zapomniani dawni Elblążanie.....pod płotem....

Grozi mu dożywocie (2)

- Tomasz D. przychodził do pracy jako pierwszy i wychodził jako ostatni. Był bardzo zaangażowany w pracę i skuteczny - opowiadała dzisiaj przed elbląskim sądem Elżbieta K., pracownica elbląskiego Monaru, w drugim dniu procesu, w którym Tomasz D. oskarżony jest o próbę zabójstwa taksówkarza.

We wtorek, drugim dniu procesu, przed elbląskim sądem zeznawały m.in. dwie pracownice elbląskiego Monaru Elżbieta K. i Agnieszka S. Obie były współpracownikami oskarżonego Tomasza D.
     - Przychodził do pracy jako pierwszy i wychodził jako ostatni. Dzięki niemu 10 osób trafiło do ośrodków. Chciał się uczyć, 15 października miał mieć pierwszy egzamin w CKU - zeznawała Elżbieta K.
     Obie kobiety zeznały rownież, że nie spotkały się z sytuacją, która dowodziłaby, że Tomasz D. nadużywał alkoholu.
     - Nigdy nie spotkałam go na kacu - zeznawała Agnieszka S., która dodała, że jest „całkowicie zaskoczona” oskarżeniem przeciwko Tomaszowi D.
     - To jest niemożliwe - mówił przed sądem. - Tomasz D. panował zawsze nad stresem, nie był skłony do zachowań agresywnych, potrafił zapanować nad emocjami.
     Jednak obie kobiety zauważyły feralnego dnia, że Tomasz D. zachowywał się inaczej niż zwykle.
     Podczas wtorkowej rozprawy zeznawał również Janusz W., barman w lokalu Sandra, gdzie przbywał oskarżony w dniu, w którym doszło do napaści na taksówkarza.
     Janusza W. tego dnia w pracy nie było, ale zeznał że zna oskarżonego z widzenia.
     - Przychodził do nas pograć na automatach i wypić piwo - powiedział przed sądem.
     
     Zobacz także "Grozi mu dożywocie (1)"

AK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

!!!PROMOCJA7!!!
Promocja RATY 0%
Promocja RATY 0%
DRZWI PORTA SEMPRE ONDA-PROMOCJA!!!