Piątek 14-12-2018, imieniny Jana, Alfreda
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

Jak Dawid i Goliat?

25 stycznia Okręgowy Sąd Pracy w Elblągu ma wydać wyrok w sprawie Bożeny Łopackiej i godzin nadliczbowych, które była kierowniczka przepracowała w Biedronce.

Pozew dotyczący nadgodzin kobieta złożyła w sądzie prawie cztery lata temu - w marcu 2003 r. Sprawa toczyła się po raz drugi, ponieważ ze względów formalnych Sąd Apelacyjny uchylił wyrok sądu w Elblągu, przyznający Bożenie Łopackiej odszkodowanie. Ten powtórny proces zakończył się w poniedziałek 15 stycznia.
     Od firmy Jeronimo Martins, właściciela sieci Biedronka, kobieta domaga się teraz ponad 45 tysięcy złotych.
     Prawnicy Jeronimo Martins chcą, by sąd w całości odrzucił roszczenia byłej kierowniczki.
     - Naszym zdaniem są one niezasadne - mówi mecenas Katarzyna Handschuh-Strugalska. - Pani Łopacka nie udowodniła, że świadczyła pracę w godzinach nadliczbowych, a przede wszystkim nie dowiodła konieczności wykonywania tej pracy. Nie ustalił tego także sąd.
     Bożena Łopacka zarzuty odpiera: - Jak można twierdzić, że kierownik ma pełną swobodę zarządzania załogą, jeśli nie zatrudnia pracowników ani nie decyduje o liczebności załogi - wyjaśnia. - Jeżeli na cały dzień mam czterech lub pięciu kasjerów, a sklep jest czynny czternaście godzin, są w nim trzy kasy i kasjerzy pracują po sześć godzin, to wystarczy matematycznie wyliczyć... Z pustego i Salomon nie naleje - denerwuje się Łopacka.
     
SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna II
Kuchnia inna niż inne
Kuchnia nowoczesna III
Kuchnia, a aneks kuchenny