Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Jednak wypadek

Według wstępnych ustaleń malborskiej prokuratury, śmierć dwuletniego Kacpra, który wypadł z okna jednego z malborskich mieszkań, była wynikiem nieszczęśliwego wypadku. Prokuratura prawdopodobnie nie postawi matce chłopca zarzutu braku opieki nad dzieckiem.

Przypomnijmy - do wypadku doszło w poniedziałek. Kacper wdrapał się na stojące przy otwartym oknie krzesło. Wychylił się zbyt mocno i spadł na chodnik z wysokości pierwszego piętra. Kilka godzin poźniej zmarł w elbląskim szpitalu. Ojca chłopca nie było w domu, matka zaś oglądała telewizję z dwójką starszych dzieci.
     Prokurator zarządził sekcję zwłok chłopca.
     - Badanie nie wykazało na jego ciele innych obrażeń - mówi Jarosław Kembłowski, zastępca prokuratora rejonowego w Malborku. - Nie dostałem jeszcze wyników badania na piśmie. Nie stwierdziliśmy także rażących uchybień w opiece nad dzieckiem ze strony matki, choć to nie jest jeszcze ostateczna decyzja.
     
     Zobacz także: "Wypadł przez okno"

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • w glowie sie nie miesci..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ania(2002-08-22)
  • Duzy blad prokuratury, ta kobiete powinno jeszcze skazac na np: 25 lat, dwojke pozostalych dzieci oddac do Domu Dziecka a ojca zwolnic z pracy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-08-22)
  • Dzielna prokuratura - jak sobie swietnie radzi z przestepczoscia
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-08-22)
  • Kolejny przykład na to, że dzieci łatwiej się robi niż wychowuje. Właściwie wszystkie wypadki jake przydarzają się małym dziecią sią kwestią przypadku. Dzieci nie potrafią przewidzić skutków swojego zachowania, od tego są właśnie rodzice, żeby przewidzieć niebezpieczne sytuacje. Ja wychowałam 2-jkę dzieci i potrafiłam ochronić przed nieszczęśliwymi wypadkami. Fantazji i odpowiedzialności KOCHANI RODZICE.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-08-22)
  • ludzie, przeciez jak byl wypadek gdy maly chlopiec wpadl pod tramwaj to postawiono matce zarzuty. teraz to samo... a nie mogl to byc naprawde wypadek??? wczujcie sie w uczucia tych matek - nie dosc ze dzieci stracily to jeszcze do kicia maja trafic? tez wiem jak to jest z malymi dziecmi - nie zawsze da sie brzdaca upilnowac!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    xena(2002-08-22)
  • Tak, tak. Macie rację! Nie zawsze da się malca upilnować... Ja jakoś swoich upilnowałem, bo interesowałem się bez przerwy, co dzieci robią. Jeżeli jednak ważniejsza jest TV - to trudno jest dziecko upilnować. Można jednak zabezpieczyć dziecko przed dostępem do okna lub innych niebezpiecznych miejsc i urządzeń. Tylko tak dalej młode mamusie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    obserwator(2002-08-22)
  • Pan prokurator bardzo łaskawy. To kiedy następuje rażące zaniedbanie w opiece nad dzieckiem? Jak dziecko całkiem wyparuje? Śmierć dziecka dla p. prokuratora jest za mało rażąca... ha ha haaaaaaaa!!!!!!!!! Brawo!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    OKO(2002-08-22)
  • Tak! Najlepiej oddać dzieci do domu dziecka, matkę posadzić, a ojca wywalic z pracy, co wy za bzdury piszecie!!!??? Jestem ciekawa czy któraś z tych "mamuś" to rzeczywiście taka jest idealna? Sama mam dwoje dzieci i wiem że wystarczy chwila nieuwagi, a dziecko przychodzi z siniakiem, z rozwaloną nogą czy ręką. Ludzie! Przeciez największą karą dla tej kobiety jest śmierc własnego dziecka. Skąd wiecie jak tam było, jaką ona jest matką że od razu ją osądzacie? Ona też wychowała wcześniej dwoje dzieci i wszystko było w pożądku. Tęż mogła się pochwalić że umie być idealną mamą. Nikt nie wie co może się przydażyć. Nie wierzę że panie które tu się wypowiadały nic nie robiły tylko patrzyły się na dzieci. Jeśli tak to kiedy im gotowały ,prały, sprzątały, kiedy miały czas dla siebie? dla męża? dla innych starszych dzieci? Jestem pewna że teraz ta pani ma w każdym oknie zabezpieczenia, i wiem że to już nic nie zmieni że nie wróci jej to dziecka, że jest już za późno.. Wiem też że są matki, które nagminnie piją alkohol,dzieci wychowuje ulica. I dzieci żyją i nikt się tym nie przejmuje nie pomaga tym kobietom się leczyć. Dla was tylko najprościej zabrać dzieci zapełnić domy dziecka i myślicie że to w pożadku, że to fajnie wychować się bez rodziców. Trzeba tym ludziom pomóc a nie dużo gadać.!!! Ja osobiście współczuję tej kobiecie strzaszną tragedię mają w domu. Jestem pewna że jest dobrą mamą, i że był to okropny wypadek, i przestroga dla innych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-08-23)
  • do przedmowczyni: zgadzam sie z toba w 100 % !!!!!!! Sama mam dziecko, juz 10-letnie. Jest zdrowe i odchowane. Ale wiem, jak czesto do tragedii brakowalo tak niewiele. Nie uwazam sie za zla matke pomimo tego ze dziecko ma na prawej rece blizne oparzeniowa, kiedy biegajac po pokoju zrzucilo na siebie zelazko. Rowniez ja nie mam pretensji do mojej matki, mimo ze jako dziecko ciagle mialam zlamana reke lub noge. Taka jest kolej rzeczy, ze dzieci rozrabiaja i sa naprawde nieobliczalne, a wypadki zdarzaja sie wszedzie i NIE TYLKO DZIECIOM!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mamoosia(2002-08-26)
  • Do Obserwatora i tej pani bez podpisu co twierdzi ze dzieci sie latwiej robi niz wychowuje: Czy wasze dzieci nigdy nie przyszly do domu posiniaczone mowiac ze np. spadly z drzewa?! Czy nie wrocily nigdy ze zlamana reka lub noga?! Czy nigdy nie spadly z wiekszej wysokosci?! Czy nigdy nie oparzyly sie, nie poslizgnely, nie zostaly pogryzione przez psa?! Czy moze nigdy nie mialy wybitego zeba?! Takich pytan mozna zadac wiele, bo wiele grozi dzieciakom... jesli chociaz na jedno z nich odpowiecie sami przed soba twierdzaco, to sami zobaczycie ze nie jestescie idealnymi rodzicami, a przeciez nie mozna krytykowac innych nie bedac doskonalym w jakiejs dziedzinie. Macie tylko to jedno szczescie, ze wasze dzieci przezyly wszystkie niebezpieczenstwa dziecinstwa, choc nie piszecie w jakim sa wieku. I nie wierze ze waszym dzieciom nigdy nic sie nie stalo!!! Najlepiej jest krytykowac innych, bo przez to uwalniacie sie od wlasnych kompleksow i latwiej zapominacie o waszych bledach!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    voophroo(2002-08-26)
  • hehehehe i znowu voo wlacza sie do akcji!!! Pozdrowienia dla voophroo - kocham twoje slowa pod artykulami :)))
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    vooFAN(2002-08-26)
  • Jak można twierdzić, że to wina rodziców.....nie wiem, jaki ludźmi są piszący o tym, że matka zawiniła śmierci swego dziecka...Współczuję jej z całego serca i mimo, iż sama jestem matką, nie jestem w stanie wyobrazić sobie uczucia straty dzieciątka...Jestem pewna, że nic nie jest w stanie zagłuszyć tego bólu. Mam tylko nadzieję, że matka tego chłopczyka nie widziała tych wypisywanych na Portelu bzdur pod jej adresem...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mama(2002-08-26)
Reklama