Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 18-08-2017, imieniny Heleny, Ilony
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

TO MÓJ BALKON, CO ŁADNY? TO MÓJ BALKON, CO ŁADNY?

Jest opinia ws. śmierci małego Szymonka

 
Elbląg, Jest opinia ws. śmierci małego Szymonka (fot. arch. AD)
Rek

Do elbląskiego sądu wpłynęła opinia biegłych lekarzy z ośrodka w Białymstoku, którzy mieli wypowiedzieć się na temat mechanizmu powstania obrażeń, jakie odniósł półtoraroczny Szymonek. Dziecko zmarło pięć lat temu w jednym z mieszkań przy ul. Nowowiejskiej. Do dziś nie udało się ustalić, w jakich okolicznościach doszło do tragedii.

Po raz czwarty elbląski sąd próbuje ustalić, co wydarzyło się w pokoju małego Szymonka. Prokuratura stoi na stanowisku, że do śmierci malca przyczynił się Tomasz M., były partner jego matki, który miał zadać półtorarocznemu chłopczykowi cios w brzuch, co skutkowało zgonem. Mężczyzna upiera się, że doszło do nieszczęśliwego wypadku, że przewrócił się trzymając Szymonka na ręku i upadając oparł na jego małym brzuszku. Według biegłych, przyczyną śmierci dziecka była ostra niewydolność krążenia, która wystąpiła na skutek krwotoku do jamy brzusznej z uszkodzonej wątroby oraz stłuczenie serca. Sąd musi ustalić, w jaki sposób doszło do tych obrażeń.
     Biegli z zakresu medycyny sądowej z Akademii Medycznej w Gdańsku wielokrotnie powtarzali swoją opinię. - Obrażenia dziecka powstały na skutek urazu mechanicznego, zadanego z dużą siłą. Było to najprawdopodobniej uderzenie pięścią, choć takie same obrażenia mogłyby powstać, gdyby uraz był zadany nogą. Uwzględniliśmy jeszcze inne możliwości, ale taka wersja wydaje się najbardziej prawdopodobna – mówił dr Zbigniew Jankowski.
     Zgodnie jednak z zaleceniem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, elbląski sąd wystąpił o odrębną opinię, tym razem do biegłych z Białegostoku. - Opinia ta jest niezbędna, by potwierdzić lub zaprzeczyć tej, którą już mamy – tłumaczył sędzia Tomasz Piechowiak, który prowadzi sprawę.
     Biegli mieli sporządzić opinię do 15 marca.
     - Opinia wpłynęła w wyznaczonym terminie - informuje Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu. - Kolejna rozprawa odbędzie się 19 maja.
     Elbląski sąd wydał już trzy wyroki skazujące w tej sprawie. Ostatni - 7 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności - w październiku 2012 r. - Proces był poszlakowych z uwagi na brak bezpośredniego świadka zdarzenia – uzasadniał wówczas sędzia Rafał Matysiak. – Jednak poszlaki układają się w logiczną całość. Sąd uznał, że Tomasz M. uderzył dziecko, czym spowodował jego śmierć.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama