Wtorek 16-10-2018, imieniny Jadwigi, Małgorzaty
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kłusownicy wpadli „w sieci”

Dwóch mężczyzn łowiących nielegalnie sandacze na Zalewie Wiślanym ujęli wczoraj (3 października) po południu funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej. Podczas kontroli łodzi pogranicznicy dopatrzyli się także nieprawidłowości w zakresie bezpieczeństwa żeglugi.

Podczas patrolowania morskich wód wewnętrznych i kontroli przestrzegania przepisów prawa na tym akwenie, pogranicznicy zauważyli łódź rybacką, na której dwie osoby stawiały nieoznakowane sieci. Było to ok. 700 metrów od granicy Polski z Rosją i ok. 300 m od miejscowości Nowa Pasłęka.
     Kłusownikami okazali się 26-letni Robert J., mieszkaniec Fromborka i 27-letni Przemysław K., mieszkaniec Nowej Pasłęki.
     - Pogranicznicy nakazali im powrót do portu w Nowej Pasłęce, gdzie przeprowadzono szczegółową kontrolę - informuje kmdr por. Grzegorz Goryński, rzecznik prasowy Komendanta Morskiego Oddziału Straży Granicznej im. płk. Karola Bacza w Gdańsku. - Okazało się, że stawianie nieoznakowanych sieci przez załogę łodzi nie było jedynym przewinieniem. Mężczyźni nie mieli przy sobie dokumentów załogi i łodzi, karta bezpieczeństwa wystawiona była na łódź wiosłową, a poruszali się przy pomocy silnika zaburtowego, brakowało na łodzi środków ratowniczych, a kierownik nie posiadał aktualnego świadectwa ITR.
     Stwierdzone uchybienia były podstawą do skierowania wniosków do administracji morskiej w Elblągu i Inspektora Okręgowej Inspekcji Rybołówstwa Morskiego we Fromborku o wyciągnięcie stawianych wniosków administracyjnych.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kalendarz Książkowy z Grawerem
Pieczątki Firmowe
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Plecaki i tornistry