Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 19-01-2018, imieniny Henryka, Mariusza
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Tak Elbląg witał nowy rok Tak Elbląg witał nowy rok

Kłusownicy wpadli „w sieci”

Dwóch mężczyzn łowiących nielegalnie sandacze na Zalewie Wiślanym ujęli wczoraj (3 października) po południu funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej. Podczas kontroli łodzi pogranicznicy dopatrzyli się także nieprawidłowości w zakresie bezpieczeństwa żeglugi.

Podczas patrolowania morskich wód wewnętrznych i kontroli przestrzegania przepisów prawa na tym akwenie, pogranicznicy zauważyli łódź rybacką, na której dwie osoby stawiały nieoznakowane sieci. Było to ok. 700 metrów od granicy Polski z Rosją i ok. 300 m od miejscowości Nowa Pasłęka.
     Kłusownikami okazali się 26-letni Robert J., mieszkaniec Fromborka i 27-letni Przemysław K., mieszkaniec Nowej Pasłęki.
     - Pogranicznicy nakazali im powrót do portu w Nowej Pasłęce, gdzie przeprowadzono szczegółową kontrolę - informuje kmdr por. Grzegorz Goryński, rzecznik prasowy Komendanta Morskiego Oddziału Straży Granicznej im. płk. Karola Bacza w Gdańsku. - Okazało się, że stawianie nieoznakowanych sieci przez załogę łodzi nie było jedynym przewinieniem. Mężczyźni nie mieli przy sobie dokumentów załogi i łodzi, karta bezpieczeństwa wystawiona była na łódź wiosłową, a poruszali się przy pomocy silnika zaburtowego, brakowało na łodzi środków ratowniczych, a kierownik nie posiadał aktualnego świadectwa ITR.
     Stwierdzone uchybienia były podstawą do skierowania wniosków do administracji morskiej w Elblągu i Inspektora Okręgowej Inspekcji Rybołówstwa Morskiego we Fromborku o wyciągnięcie stawianych wniosków administracyjnych.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama