Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 20-11-2017, imieniny Anatola, Sędzimira
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Strażnicy rzeki Strażnicy rzeki

Kradzież, której nie było

Do elbląskiej komendy zgłosił się 22-letni Tomasz C., który twierdził, że skradziono należącego do niego nissana. Okazało się jednak, że to on sam porzucił auto, po tym, jak po pijanemu wjechał do rowu. Teraz odpowie za złożenie zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie oraz składanie fałszywych zeznań. Grozi mu kara nawet do 3 lat więzienia.

W niedzielę (6 lipca) około godziny 10, do elbląskiej komendy zgłosił się 22-letni Tomasz C., który złożył zawiadomienie o kradzieży nissana suny.
     - Mężczyzna oświadczył, że samochód został skradziony z parkingu przed jego blokiem – mówi Justyna Grzeczka z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - W chwili, gdy składał zeznania, policjanci już wiedzieli, gdzie jest jego auto. Funkcjonariusze znaleźli je w rowie w podelbląskich Rangurach. Nissan był nieuszkodzony i zamknięty.
     - Pojawiło się podejrzenie, że kradzieży w ogóle nie było – kontynuuje Grzeczka. - 22-latek potwierdził ten fakt. Przyznał się, że wymyślił całą historię. Jak mówił policjantom, będąc pod wpływem alkoholu, nie zachował ostrożności i wjechał samochodem do rowu. Następnie zbiegł z miejsca zdarzenia, pozostawiając samochód.
     Jak się okazało 22-latek w ogóle nie powinien wsiadać za kierownicę, gdyż posiada zakaz prowadzenia pojazdów wydany przez elbląski sąd.
     Mężczyzna po czynnościach został zwolniony. Teraz odpowie za złożenie zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie oraz składanie fałszywych zeznań, za co grozi mu kara do 3 lat więzienia.
     W 2007 roku elbląscy policjanci udowodnili 11 fikcyjnych kradzieży samochodów. Od początku 2008 r. były już cztery tego typu zgłoszenia.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama