Wtorek 11-12-2018, imieniny Damazego, Daniela
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Kradzież, której nie było

Elbląg, Kradzież, której nie było
Rek

Dwóch mężczyzn: 36-letni Paweł M. oraz 39-letni Piotr S. zgłosiło na policji kradzież samochodu. Jak się później okazało, nikt auta nie ukradł, a panowie kradzież wymyślili po to, by otrzymać odszkodowanie. Teraz odpowiedzą za składanie fałszywych zeznań oraz za próbę wyłudzenia pieniędzy. Może im grozić kara do 8 lat więzienia.

Zdarzenie miało swój początek jeszcze w sierpniu tego roku. Wtedy to 36-letni Paweł M. oraz 39-letni Piotr S. zadzwonili na policję informując, że został im skradziony samochód, którym przyjechali w okolice Nowakowa na ryby. Na miejsce przyjechał policyjny patrol. Już wtedy policjantom sytuacja wydawała się dziwna, ponieważ w miejscu zaparkowania forda mondeo, które wskazali mężczyźni nie było śladów opon. Obaj jeszcze tego samego dnia przyjechali do komendy, aby oficjalnie zgłosić kradzież pojazdu.
     Policjanci kryminalni zaczęli sprawdzać inne wątki tej historii. Okazało się, że zeznania mężczyzn nie są spójne. Zaczęli mylić się co do faktów, aż w końcu przyznali się, że kradzież sfingowali po to by uzyskać pieniądze z odszkodowania. Samochód był z 2003 roku i obaj zgodnie stwierdzili, że będą mieli trudności z jego sprzedaniem za kwotę jaką chcieliby uzyskać. Postanowili więc upozorować kradzież. Teraz zamiast otrzymania pieniędzy odpowiedzą za składanie fałszywych zeznań, zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie, a także za próbę wyłudzenia odszkodowania. Może im grozić kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Policja zawnioskowała do prokuratury o zastosowanie wobec sprawców dozoru.
mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety z abstrakcyjnymi wzorami
Fototapety ze sportami
Fototapeta lateksowa 360x150 cm - Zwierzątka
Fototapety przestrzenne