Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Pogoda nie ma znaczenia Pogoda nie ma znaczenia

Kradzież, której nie było

 
Elbląg, Kradzież, której nie było
Rek

54-letni Edward F. został zatrzymany w policyjnym areszcie za składanie fałszywych zeznań i zawiadomienie policji o niepopełnionym przestępstwie. Zarzuty usłyszy również jego szwagier, który potwierdzał wersję o kradzieży auta. Obaj mężczyźni staną przed sądem.

Mężczyzna zgłosił na policji kradzież forda fiesty, a wcześniej policjanci znaleźli jego auto porzucone w przydrożnym rowie w okolicach ulicy Grottgera. Okoliczności były niejasne wiec sprawę wnikliwie zbadano. Wtedy okazało się, że zgłaszający plącze się w zeznaniach. Prawda szybko wyszła na jaw. Policjanci ustalili, że to właściciel auta sam wjechał fiestą do rowu, tracąc wcześniej panowanie nad pojazdem. Co więcej, zadzwonił po swojego szwagra, aby ten pomógł mu wyciągnąć samochód. Sam właściciel był wtedy pod wpływem alkoholu, a jego auto nie miało ważnego przeglądu wiec postanowił oddalić się w obawie przed policją. Gdy szwagier przyjechał na miejscu kolizji byli tam już funkcjonariusze. Mężczyźni postanowili więc zgłosić kradzież auta i aby uwiarygodnić zeznania przyjęli jedną wspólną wersje. To im się jednak do końca nie udało. Policjanci ustalili faktyczny przebieg zdarzenia. Potwierdził go również w późniejszych zeznaniach właściciel „skradzionej” fiesty. Teraz usłyszy zarzuty: zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie, a także spowodowania kolizji w stanie nietrzeźwości. Może mu grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności.

mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama