Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Lepper i rolnicy

Elbląg, Lepper i rolnicy Podczas blokady w Nowym Dworze Gdańskim 30 osób zostało rannych

Na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata skazał dzisiaj elbląski sąd czterech rolników oskarżonych o czynną napaść na funkcjonariuszy podczas blokady w Nowym Dworze Gdańskim. Postępowanie wobec Henryki P., jedynej kobiety w gronie oskarżonych, sąd warunkowo zawiesił.

Podczas zajść w Nowym Dworze w styczniu 1999 roku protestujący rolnicy zablokowali drogę nr 7. Doszło do strać z policją. Około trzydziestu osób, w tym policjanci, zostało rannych.
     Na ławie oskrażonych zasiadło pięciu uczestników nowodworskich wydarzeń: Ryszard H., Henryka P., Mieczysław D., Zbigniew P. i Kazimierz Ś.
     Dzisiaj w elbląskim sądzie zapadł wyrok. Sąd uznał czterech rolników winnych zarzucanych im czynów i skazał na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Ze względu na wiek Henryki P. oraz dobrą opinię, sąd zwiesił warunkowo na rok postępowanie wobec niej.
     Sąd przy uznawaniu winny oskarżonych oparł się m.in. o zeznania funkcjonariuszy, uznając je za wiarygodne. Sąd nie uwierzył w wyjaśnienia oskarżonych.
     - Oskarżeni nie są skazywani za udział w akcji protestacyjnej, ale za swoje incydentalne zachowania - zastrzegła sędzia Linkiewicz.
     Sąd wymierzył najniższy wymiar kary jaki obowiązuje za czynną napaść na funkcjonariusza.
     Skazani rolnicy zapowiedzieli apelacje.
     - Skoro atakował mnie policjant z pianą na ustach, co miałem robić - pytał się jeden ze skazanych. - Zresztą ja go nie uderzyłem. Odpędzałem się tylko od niego jak od muchy. Gdybym go uderzył, to najlepszy zegarmistrz świata by go nie złożył.
     Rozprawie przyglądał się szef Samoobrony Andrzej Lepper, który uznał wyrok za skandaliczny. Wcześniej przed ogłoszeniem wyroku Lepper sam zasiadł na ławie oskarżonych. Przewodniczący Samoobrony odpowiada przed elbląskim sądem za znieważenie organów konstytucyjnych.
     W czasie blokady rolniczej w Nowym Dworze Gdańskim przewodniczący Samoobrony powiedział m.in. o wojewodzie pomorskim "gówniarz" i "pospolity bandzior". Ostre słowa padły też pod adresem premiera Jerzego Buzka i dwóch byłych ministrów: Jacka Janiszewskiego i Janusza Tomaszewskiego.
     Na jego dzisiejszej rozprawie sąd wysłuchał opinii biegłego językoznawcy i postanowił powołać jeszcze socjologa językowego. Sprawę odroczono do 11 kwietnia. Lepper nie czuje się winny.

AK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama