Wtorek 23-10-2018, imieniny Teodora, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Mecenasi w obronie mecenasa

W czwartek ma zapaść wyrok w sprawie olsztyńskiego mecenasa Zbigniewa T. oskarżonego o to, że w porozumieniu z lekarzem fałszował dokumenty, które mogły stanowić dowody w sądzie.

Zarzuty wobec Zbigniewa T. a także zamieszanych w sprawę lekarza i policjanta wysunął świadek koronny, który występował w jednym z olsztyńskich procesów złodziei samochodów. Proces wobec policjanta został umorzony, natomiast lekarz dobrowolnie przyznał się do winy i otrzymał karę grzywny. Dzisiaj w mowie końcowej prokurator Jan Mieczkowski podkreślał, że zebrane w akcie oskarżenia dowody obciążają mecenasa Zbigniewa T i zażądał dla niego kary 2 lat więzienia w zawieszeniu na 3 lata oraz 7200 zł grzywny.
     Tymczasem obrońcy, mecenasi Andrzej Żygis i Ryszard Afeltowicz uważają, że ich kolega jest niewinny, bo należy poddać w wątpliwość zeznania głównego świadka w tym procesie. Uważają, że Wojciech B. po prostu pomówił mecenasa, chcąc chronić samego siebie. - Nie ma dowodów na to, że nasz kolega jest winny. Zresztą, Zbigniew T. był pełnomocnikiem osoby, która miała być, przy użyciu bomby, wysadzona przez Wojciecha B. Skoro więc Wojciech B. starał się o uzyskanie statusu świadka koronnego, to miał absolutną świadomość, że w przypadku udowodnienia mu winy straci ten status i poniesie wielką odpowiedzialność karną. To są bardzo ważne okoliczności, które nakazują podejść sądowi do jego relacji w sposób bardzo krytyczny - uważa mecenas Afeltowicz. Jeśli okaże się, że olsztyński adwokat jest winny, to straci prawo do wykonywania zawodu.
     

R
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kalendarz Książkowy z Grawerem
Pieczątki Firmowe
Pieczątki Trodat
Kalendarz Książkowy A5 Firmowy