Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 22-10-2017, imieniny Filipa, Salomei
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Mamy go! Mamy go!

Metoda „na wnuczka”

49-letnia elblążanka padła ofiarą oszusta, który podawał się za siostrzeńca. Wyłudził 1 000 zł na fikcyjny zakup samochodu. W tym roku jest to pierwsze tego typu oszustwo odnotowane przez elbląskich policjantów. Podobne zdarzenia miały miejsce w 2004 roku. Wówczas policjanci rozpracowali 10-osobową szajkę działającą, między innymi na terenie Elbląga.

Mechanizm działania przestępców jest dość prosty. Zazwyczaj wertując książkę telefoniczną wybierają abonentów o imionach „staropolskich" wskazujących na ich podeszły wiek. Następnie dzwonią do wybranych ofiar i rozmawiają z nimi w taki
     sposób, aby rozmówca myślał, że rozmawia ze swoim krewnym - najczęściej podają się za wnuczka lub siostrzeńca. W czasie rozmowy proszą „babcię" lub „ciocię" o pożyczkę określonej sumy pieniędzy na okazyjny zakup nieruchomości, samochodu lub innego kosztownego przedmiotu.
     - Kwota pożyczki oszukanej elblążanki opiewała na sumę 1 000 złotych – informuje Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Gotówkę odebrała osoba podająca się za znajomego „wnuczka - wyłudzacza". Po odebraniu pieniędzy „darczyńca" odebrał jeszcze jeden telefon, który miał utwierdzić w słuszności swojej decyzji oraz potwierdzić, jaką kwotę przekazał znajomemu.
     Często oszustami są także kobiety, podające się za wnuczki. Wykorzystują głównie osoby starsze, niedowidzące i niedosłyszące.
     Policjanci ostrzegają przed oszustami. W okresie przedświątecznym tego typu zdarzenia mogą się nasilić.
     - W ostatnim czasie na terenie miasta i powiatu elbląskiego tego typu przestępstw nie odnotowano – mówi Jakub Sawicki. - Podobne zdarzenia miały miejsce w 2004 roku. Wówczas policjanci rozpracowali 10-osobową szajkę działającą, między innymi na terenie Elbląga. Oszuści wpadli głównie dzięki pracy operacyjnej również w terenie.
     Istotnym jest, aby w każdym przypadku kiedy spotkamy się z taką sytuacją zachować zimną krew i nie poddawać się emocjom. Nie jest to łatwe. Należy jednak sprawdzić z kim rozmawiamy i sprawdzić podawaną nam informację. Jeżeli jesteśmy sami w mieszkaniu, poprośmy o pomoc sąsiada. W każdym przypadku, kiedy spotkamy się z podobną sytuacją, prosimy o powiadomienie policji na numer 997. Znakomicie ułatwi to nam zatrzymanie sprawców i zapobiegnie przed kolejnymi oszustwami.
     
     Mówi Jakub Sawicki z Biura Prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu:

oprac. A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Etam. Gowniarz powie, ze nie podawal sie za wnuczka tylko zadzwonil do pierwszej lepszej osoby i poprosil o 1000 czy wiecej pln. Nic mu nie zrobia, bo bez dowodow to nie wyludzenie, nawet pieniedzy nie bedzie musial oddawac. A ze kobieta 49-letnia okazala sie frajerka, to faktycznie dziwne. Chyba dala sie oszukac, bo jest lekko uposledzona albo ma jakies problemy, to wtedy sorry, zwracam honor.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jonath(2008-12-16)
Reklama