Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Napad w centrum miasta

Krótko przed godziną 9.00 w Elblągu na ul. Nitschmana na samochód przewożący pieniądze jednej z firm ubezpieczeniowych napadło dwóch bandytów.

Do zdarzenia doszło dzisiaj około 9.00 na ul. Nitschmana. Osobowy Mercedes poruszający się z niewielką prędkością uderzył czołowo w samochód, którym przewożono gotówkę jednej z elbląskich firm ubezpieczeniowych. Z Mercedesa wysiadł jeden z bandytów – drugi pozostał w środku - podbiegł do drzwi napadniętego samochodu, otworzył je i zażądał od kasjerki wydania pieniędzy. Kiedy kobieta szarpała się z rabusiem, zamek nesesera z pieniędzmi otworzył się, a banknoty wysypały na ulicę. Bandyta wziął w rękę ile mógł i zbiegł z miejsca zdarzenia. Jego kompan także uciekł pozostawiając na miejscu Mercedesa. Okazało się, że auto skradziono dzień wcześniej w Malborku.
     Przez dwie godziny ulica Nitschmana była zablokowana. Na miejscu pracowali policjanci przy oględzinach samochodów.
     - Więcej szczegółów będzie znanych po przesłuchaniu świadków napadu – wyjaśnia Alina Zając, rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Elblągu.
     Widomo, że sprawcy to mężczyźni w wieku 20 -25 lat, wzrost około 180 cm.
     W napadniętym samochodzie przewożono kilkadziesiąt tysięcy złotych. Jechała nim kasjerka firmy ubezpieczeniowej, kierowca i jeszcze jedna pasażerka.
     
     Zobacz także: "Nowe szczegóły w sprawie napadu"

M
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Szkoda,że mnie tam nie było...:(
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bezgrosza(2002-09-24)
  • Śmieszne - neseser się otworzył. Boże - widzisz, a nie grzmisz. Czy kiedyś dojrzejemy do odpowiedzialności za wykonywaną pracę?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Bożena L.(2002-09-24)
  • No właśnie Bożenko L. Gdzie byłaś wtedy. Liga broni, liga radzi, liga nigdy cie nie zdradzi. Oj nie wywiązałaś się ze swoich obowiązków. A ja spałem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Batman(2002-09-24)
  • Dziwne, dlaczego pasażerka, a nie ochrona. A może "ona" to ochrona...nie, chyba nie...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Iwona(2002-09-24)
  • Panie BATMAN. Pomylił Pan Bożeny. A poza tym, każdy odpowiada za siebie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Bożena L.(2002-09-24)
  • Całe szczęście, że ochroniarzom nie zabrali zaskórniaków
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jan(2002-09-24)
  • Fakt faktem, że wiele firm nie myśli logicznie aby zadbać o swoje finanse no i przede wszystkim o życie ludzkie-gdzie ochrona?!!!!! Pomyślcie sobie co ta kobitka przeżyła broniąc kasy.... Sama nie wiem kogo za to winić-pracodawcę że nie zapewnił konwoju, czy może pani pobierająca pieniążki była tak pewna siebie. I jeszcze jedno- skąd bandziory wiedziały o takim "transporcie"?.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zadziwiona(2002-09-24)
  • Brak pracy, zdzierstwo Agencji ochrony, pewnie prezes kazał tak jechać teraz zwali na kasierkę a ona poleci za to :-). Tak dobrze ze się tak skończyło i nikogo nie wywieźli nogami do przodu. A pieniądze, sam kasierkię bym opier... że szarpała się z nimi. Pewnie była to wypłata dla prezesa :-). hehe
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zdziwiony(2002-09-24)
  • Skoro już kasjerka miała robić równocześnie za ochronę to mogli jej chociaż gaz albo paralizator zafundować. Że też prezes nie bał się że nie będzie miał wypłaty w tym miesiącu :-)))
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Nadal Zdziwiona(2002-09-24)
  • Myślę, w tej okolicy to chodzi o PZU. Bogata firma. Nigdy nie można oszczędzać na bezpieczeństwie pracowników. Poza tym dlaczego nie było odpowiedniego, zamkniętego, przytwierdzonego nesesera. Za to odpowiada najwyższe kierownictwo. Niech Prezes sam sobie przywozi pieniądze. W obecnych czasach pensje powinniśmy mieć na kontach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    B.L.(2002-09-24)
  • A przestępcy oczywiście zbiegli, eh..gdzie są te patrole straży miejskiej w centrum miasta?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-09-24)
  • Ale bandyta-gość konkretny, nie udało mu się pociągnąć całego nesesera to wziął w pazury ile mógł banknotów i spieprzył na piechotkę. To się nazywa klasa.........
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ewa(2002-09-24)
Reklama