Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 11-12-2016, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

Nie byli w komplecie

Przed elbląskim sądem mimo zapowiedzi znów nie rozpoczął się proces ośmiu mężczyzn, którzy w sierpniu ubiegłego roku napadli na stację paliw w Komorowie Żuławskim koło Elbląga. Sąd odroczył rozprawę do 4 kwietnia i zlecił biegłym zbadanie jednego z oskarżonych, który dzisiaj usprawiedliwiał swoją nieobecność zwolnieniem lekarskim.

Napad - według prokuratury - zleciła bandytom gdańska firma paliwowa, która toczy spór o stację z elblążanami Jerzym i Anną P. Jerzy P. podpisał umowę z gdańską agencją ochrony, by ta przyjechała na miejsce i wyprosiła pracowników firmy paliwowej. Jeden z pracowników stacji powiadomił o tym swojego szefa, a ten wezwał na miejsce ośmiu bandytów. Przyjechali z nożami w rękach i tasakami. Zagrozili ochroniarzom pozbawieniem życia i próbowali ich zmusić do opuszczenia obiektu.
     Napastników zatrzymała elbląska policja. Jak się okazało, w skład grupy wchodziły osoby bardzo dobrze znane w elbląskim światku przestępczym, wśród nich bracia W., którzy już wielokrotnie byli karani za kradzieże i napady. Grożą im 3 lata więzienia. Osobny proces karny będzie miał też Jerzy P., który przy zatrudnianiu firmy ochroniarskiej posłużył się fałszywym dokumentem, świadczącym o tym, że to on jest właścicielem stacji.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Moim zdaniem nalezy panow przymkac na trzy miesiace, a kazdy z nich bedzie na zawolanie Sadu, tak zrobil Pan sedzia z Warszawy i sprawa sie toczy. W przypadku utrudniania prowadzenia rozpraw powinno byc automatyczne zabieranie delikwenta z sali do aresztu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Daniel(2005-03-02)
  • Popieram,swietne rozwiazanie, kazdego zlodzieja za kratki, a potem na sale sadowa! I obedzie sie bez tych komisji w TV- bo najwieksi zlodzieje smieja sie nam w twarz i robia co chca!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wesoly(2005-03-02)
  • "... usprawiedliwial swą niebecność zwolnieniem lekarskim". Odpowiada więc z wolnej stopy, moim zdaniem Wysoki Sąd w troce o jego dalsze zdrowie powinień zapwnić mu bezpieczny pobyt w tutejszym Zreszcie Śledczym.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Karol(2005-03-02)
  • beka straszna bo wilkancy caly czas sa na wolnosci i nikt im nic nie zrobi;] pozdro dla staska i mirka w
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-03-02)
  • uwa|am ze miejsce tych zastraszonych sedziow jest co najwyzej w sadzie pracy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ala(2005-03-03)
  • Poczekamy do 4 kwietnia. Jestem pewien że żaden nie pójdzie siedzieć. Wszyscy będą wszystkiemu zaprzeczać. Nikomu sie nic nie stało - to sie nic nie stało... Zobaczycie że zawiasy dostaną albo znowu odroczenie hehe. Jak nie zastosowano aresztu tymczasowego do tej pory to ta cała sprawa już sie nieformalnie zakończyła...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-03-05)
Reklama